Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 179.41 USD (+0.41%)

Srebro

85.75 USD (+0.43%)

Ropa naftowa

98.87 USD (+2.05%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.52%)

Miedź

5.89 USD (+0.02%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Pamięć o górnikach poległych w katastrofach nie zanika. Na skromnych zbiorowych mogiłach zawsze palą się znicze

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Znicze, symbol naszej pamięci o tych co odeszli

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Pojedyncze albo zbiorowe. Z wyrytymi w kamieniu nazwiskami szesnastoletnich górników, synów, mężów, braci, ojców. Otulone liśćmi o najpiękniejszych o tej porze roku kolorach. Na mogiłach górników tragicznie zmarłych w wypadkach w kopalniach zawsze palą się znicze. Jak lampka górnicza każą pamiętać o tych, którzy odeszli na wieczną szychtę.

Nie ma cmentarza w naszym regionie, gdzie nie byliby pochowani górnicy, którzy zginęli w tragicznych wypadkach. Na pomnikach nie brak symbolu kupli, wizerunku Świętej Barbary i lampek górniczych. Przechodnie pamiętają o ofiarach tragedii, nawet gdy do wypadku doszło kilkadziesiąt lat temu. Nekropolie są świadkami naszej historii, także tej opowiadającej o niebezpiecznej pracy pod ziemią.

W styczniu 1923 r. w ówczesnej kopalni Heinitzgrube (po wojnie Rozbark) w katastrofie ginie 145 górników. Spoczną na cmentarzach w Bytomiu, Piekarach Śląskich, Radzionkowie, Chechle, Karbiu. Na bytomskiej nekropolii przy ul. Spokojnej na wykonanym z czerwonego piaskowca monumencie wyryto nazwiska wszystkich ofiar. Na mogile zawsze stoją znicze.

Na bytomskiej nekropolii przy ul. Spokojnej na monumencie wyryto nazwiska wszystkich ofiar tragedii z 1923 r. Fot. Katarzyna Zaremba-Majcher

Stefan Krawczyk, prezes Stowarzyszenia Miłośników Rozbarku mówi, że o kolegach, którzy odeszli na wieczną szychtę, zawsze się pamięta, w ciągu roku odwiedza ich groby. Członkowie stowarzyszenia nigdy nie zapomną, by 31 stycznia, w rocznicę tragedii w kopalni Rozbark, pójść na cmentarz przy ul. Spokojnej. – Mieszkańcy pamiętają nie tylko 1 listopada, by zapalić tam znicz. W Barbórkę też składane są tam kwiaty i zapalane lampki – mówi Stefan Krawczyk. Ostatnio pożegnał kolegę, pracownika kopalni Rozbark, który był współtwórcą pierwszego w Polsce klubu studenckiego założonego w mieście, gdzie nie było żadnej uczelni. – Klub nazywał się „Pyrlik”, powstał w latach 60. w Bytomiu, a jego twórca Andrzej Bojko odszedł od nas w lipcu – opowiada.

W maju 1951 r. pożar w kopalni Łagiewniki zabrał 21 górników. Leżą w zbiorowej mogile na cmentarzu w Bytomiu-Łagiewnikach, napis mówi, że zginęli bohaterską śmiercią górnika.

Na cmentarzu w katowickim Dębie znajdziemy grób zbiorowy górników poległych w katastrofie w kopalni Kleofas w 1896 r. Wskutek zaprószenia ognia doszło do pożaru, w którym życie straciły 104 osoby (są historycy którzy podają liczbę nawet 105 ofiar). Napis, w języku polskim i niemieckim, głosi: „Ku żałobnej pamięci swojim górnikom, ofiarom nieszczęścia z dnia 3./4 marca 1896, poświęcili spadkobiercy Gieszego. Niechaj im Bóg da wieczny odpoczynek i światło wieczne niechaj im świeci”. Roman Adler w książce „Katastrofy górnicze (cz. 2)” pisał o poległych: „Było wśród nich 32 kawalerów, ale 73 pozostawiło wdowy (12 było w ciąży) z 207 dziećmi w wieku do 16 lat oraz rodziców i młodsze rodzeństwo, którzy do tego czasu pozostawali na ich utrzymaniu. Większość z nich mieszkała w okolicach Załęża, ale pochodzili ze Śląska Opolskiego. Trzech miało powyżej 55 lat, szesnastu – do 20 lat (w tym dwóch szesnastolatków), a 85 pozostałych było w wieku od 21 do 55 lat”.

Na terenach kościołów też wiszą tablice upamiętniające ofiary, jak ta na ogrodzeniu kościoła pw. św. Anny na Nikiszu: „Pro Memoria. Górnikom, którzy stracili życie w kopalni Giesche-Janów-Wieczorek, w 185. rocznicę powstania kopalni”.

Na cmentarzu w Rudzie, dzielnicy Rudy Śląskiej, na murach okalających nekropolię wkomponowano pomnik, na którym znajdziemy z kolei taki napis: „Pomnik wzniesiono ku czci górników, którzy zginęli w podziemiach kopalń przy wykonywaniu swych ciężkich obowiązków pracy. Ku pamięci górników, którzy ponieśli śmierć w ciężkich katastrofach w kopalniach Rokitnica 9.4.1920, Wal. Wawel 5 na 6.20 R, 5.12.20 R”.

Prawie 300 nazwisk wyryto na pomniku poświęconym pamięci poległych górników KWK Mysłowice w latach 1945-2003. Monument stoi na placu kościelnym parafii pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela. Nazwiskom towarzyszy cytat z Księgi Psalmów: „Dni człowieka są jak trawa; kwitnie jak kwiat na polu: ledwie muśnie go wiatr, a już go nie ma, i miejsce, gdzie był, już go nie poznaje”.

– Mieszkamy w regionie, gdzie dochodzi do wypadków na kopalniach, a zawód górniczy często przechodzi z ojca na syna. Można powiedzieć, że międzypokoleniowo przekazywane są wspomnienia nie tylko o tych radosnych, ale i smutnych wydarzeniach. Te tragiczne zdarzenia uczą pokory, każe się o nich pamiętać, interesować się nimi, to jest nasza tradycja. Ona uwidacznia się na cmentarzach, zwłaszcza podczas kolejnych rocznic wypadków, ale także w okresie Wszystkich Świętych, Dnia Zadusznego – mówi dr Barbara Lewicka, socjolog z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. – To jest ten czas, kiedy pamiętamy o naszych bliskich, których znaliśmy, ale także tych, których losy znamy dzięki opowieściom. Można powiedzieć, że jest to specyficzny hołd oddany tej grupie zawodowej także przez tych, którzy kontynuują ten zawód – dodaje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.