Paliwa: Niewielki potencjał wzrostu cen benzyny i diesla na stacjach

fot: Maciej Dorosiński

Jak wskazali analitycy ceny diesla osiągnęły poziom ze stycznia 2020 r.

fot: Maciej Dorosiński

W nadchodzącym tygodniu ceny paliw na stacjach powinny pozostać stabilne - podali w piątek, 16 kwietnia, analitycy portalu e-petrol. BM Reflex wskazał natomiast, że ceny benzyny i diesla mogą nieznacznie wzrosnąć, do 2 - 3 gr na litrze.

Jak wskazał BM Reflex, po ostatnich zmianach ceny benzyny wzrosły do poziomu, który po raz ostatni notowaliśmy na naszych stacjach na przełomie maja i czerwca 2019 r., natomiast w przypadku diesla ceny osiągnęły poziom ze stycznia 2020 r. Z kolei w porównaniu do cen sprzed roku jesteśmy na dużo wyższym poziomie. Ceny benzyny 95- i 98-oktanowej są wyższe odpowiednio o 1,20 i 1,15 zł/l, oleju napędowego o 1,01 zł/l i autogazu o 0,76 zł/l.

Według analityków Biura, mijający tydzień, w odpowiedzi na wzrost cen na rynku ropy naftowej, ponownie przyniósł wzrost hurtowych cen benzyny i olejów. Jeśli podwyżki będą kontynuowane to będzie rosło ryzyko podwyżek cen na stacjach. Musimy się przyzwyczaić do tego, że ceny paliw w najbliższym czasie raczej nie spadną, a jeśli już, to ich skala nie zrekompensuje tegorocznych wzrostów - wskazali.

Jak ocenili, w okresie od 19 do 23 kwietnia średnie ceny detaliczne benzyny i diesla mogą nieznacznie wzrosnąć, do 2 - 3 gr na litrze, a autogazu mogą pozostać stabilne.

Tymczasem e-petrol w najbliższym tygodniu przewiduje stabilizację cen na poziomie sprzed tygodnia. Jak podaje portal, za litr 95-oktanowej benzyny zapłacimy 5,18-5,29 zł, za diesla od 5,10 do 5,21 zł/l, natomiast autogaz może być nieco tańszy i kosztować ma od 2,50 do 2,56 zł/l.

Analitycy portalu wskazują, że w mijającym tygodniu obserwowany był systematyczny wzrost cen surowca, który przyspieszył w środę, po publikacji danych na temat spadku zapasów ropy w USA. W piątek przed południem za baryłkę ropy Brent na giełdzie w Londynie, która od poprzedniego piątku podrożała o około 6 procent, kupujący płacą ponad 67 dolarów.

Na przełomie marca i kwietnia notowania surowca na londyńskiej giełdzie ustabilizowały się i od ponad dwóch tygodni utrzymywały się w wąskim paśmie 62-65 dolarów. W ostatnich dniach doszło jednak do wybicia górą z tego przedziału, do którego przyczyniły się poprawiające się perspektywy dla zapotrzebowania na paliwa naftowe. Odnotowany przez amerykański Departament Energii czy rewidowane w górę przez OPEC i Międzynarodową Agencję Energetyczną prognozy konsumpcji ropy przekonały inwestorów, że wyczekiwane ożywienie popytu na rynku naftowym jest coraz bliżej i cena surowca ponownie skierowała się w stronę tegorocznych maksimów z pierwszej połowy marca - czytamy w komentarzu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

Kolejny etap strategicznej modernizacji huty

Oddział ArcelorMittal Poland w Krakowie wchodzi w kolejny etap strategicznej modernizacji. Po wyłączeniu części instalacji produkcyjnych spółka pracuje nad tym, by zwiększyć efektywność logistyki i transportu. Jednym z kluczowych elementów tych zmian jest przebudowa infrastruktury kolejowej, która odgrywa fundamentalną rolę w logistyce wsadu dla walcowni gorącej i walcowni zimnej. 

1616666255 1615887806 stacje energi

Europejczycy chętniej kupują auta na prąd

W Europie sprzedaż samochodów elektrycznych rośnie i jest już większa niż benzynowych. W Polsce elektryki sprzedają się w tym roku słabiej z powodu braku dopłat - czytamy w czwartkowej "Rzeczpospolitej".