Paliwa: czy będziemy płacili 5 złotych za litr?

fot: ARC

Ropa tanieje? Bynajmniej

fot: ARC

Diesel najdroższy od połowy 2015 r., ceny innych paliw też wyraźnie rosną - to efekt drogiej ropy, której ceny wywindowała sytuacja na Bliskim Wschodzie. Widmo 5 zł za litr paliwa na stacjach staje się coraz bardziej realne - przestrzegają analitycy.

W mijającym tygodniu najmocniej, bo aż o 6 groszy, wzrosła cena oleju napędowego. Aktualnie wynosi ona 4,67 zł/l. Niewiele mniej, bo o 5 groszy, podrożał litr benzyny bezołowiowej Pb95. Tankując to paliwo płacimy średnio 4,76 zł/l. Ze zwyżkowej tendencji wyłamał się jedynie autogaz, który potaniał o 1 grosz i jego cena to obecnie 2,03 zł za litr.

"Od dawna tankownie benzyny i diesla nie było tak drogie. Więcej za litr 95-tki ostatnio płaciliśmy na początku marca ubiegłego roku, a diesel jest najdroższy od lipca 2015 r." - napisali w piątek, 20 kwietnia, analitycy e-petrol.

W perspektywie długiego weekendu - ostatni tydzień kwietnia nie przyniesie poprawy i kierowcy muszą szykować się na to, że przy dystrybutorze zapłacą jeszcze więcej.
"Przewidywane przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw wyglądają następująco: 4,73-4,84 zł/l dla benzyny 95-oktanowej, dla diesla 4,66-4,76 za/l i 2,00-2,07 za/l dla autogazu" - przewidują.

Eksperci BM Reflex napisali w piątek, że ceny detaliczne paliw na polskich stacjach w nadchodzącym tygodniu będą wyższe od 3 do 5 groszy na litrze benzyny i oleju napędowego. Podkreślili, że w ciągu ostatnich dziesięciu dni baryłka ropy naftowej WTI i Brent podrożała o ponad 10 proc.

Analitycy e- petrol zwracają uwagę, że tak drogiej ropy Brent nie było od listopada 2014 roku. To globalna reakcja na wejście w syryjski konflikt krajów Zachodu, a także wiszące w powietrzu zagrożenie sankcjami wobec irańskiego eksportu ropy naftowej.

"Atmosfera zwyżkowa nie poddawała się nawet faktom, takim jak wzrost ilości wiertni do 815 sztuk w USA. W mijającym tygodniu informacje dotyczące zapasów w Stanach Zjednoczonych nie okazały się specjalnym zaskoczeniem. Spadek rezerw surowca wyniósł 1,1 mln baryłek - był nieco mniejszy niż się spodziewano i bliski wynikowi American Petroleum Institute" - zauważyli eksperci e- petrol.

Jeśli chodzi o najnowsze statystyki dotyczące globalnego zapotrzebowania na ropę naftową w 2018 roku, ogłosił je Goldman Sachs, który sugeruje, że surowiec w pierwszym kwartale tego roku notował będzie najsilniejszy wzrost od końcówki 2010 na poziomie 2,55 miliona baryłek dziennie. Dzisiejsze informacje od Baker Hughes dadzą ciekawy pogląd na rynkową aktywność Stanów Zjednoczonych, które notują rekord wydobycia, jakiego nie obserwowano od połowy 2016 r., wynoszący 10,54 mln baryłek. To jednak - w ich opinii - nie przełoży się na obniżki cen, które obarczone są "premią ryzyka" związaną z militarnymi zawirowaniami na Bliskim Wschodzie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.