PAA: po awarii w Fukushimie nie było zagrożenia w Europie

fot: ARC

Elektrownia atomowa Fukushima została zalana przez 15-metrowe tsunami będące konsekwencją trzęsienia ziemi

fot: ARC

Awaria elektrowni atomowej w Fukushimie, do której doszło dokładnie przed rokiem, nie była przez ten czas źródłem jakichkolwiek zagrożeń w Europie - ocenia Państwowa Agencja Atomistyki.

Jak mówił w piątek (9 MARCA) na konferencji prasowej dyrektor działającego w PAA Centrum Zdarzeń Radiacyjnych (CEZAR) Krzysztof Dąbrowski, zarejestrowane przez ten rok skażenia były minimalne i zarówno w Europie, jak i w Ameryce Północnej nie wprowadzono żadnych zaleceń czy jakichkolwiek działań. Na granicach Polski ani w importowanej z Japonii żywności, ani w innych towarach czy przesyłkach nie wykryto w tym czasie żadnych śladów skażeń - dodał.

Dąbrowski podkreślił, że dodatkowe dawki promieniowania, na które narażeni byli mieszkańcy Europy, były minimalne. Przy najbardziej pesymistycznych założeniach, przyjmując do obliczeń maksymalne wykryte stężenie skażeń, średnia dawka, której źródłem była awaria, była na poziomie setnych części promila naturalnej dawki rocznej - wyjaśnił.

Zaznaczył, że maksymalne stężenie promieniotwórczego jodu 131 w powietrzu pod koniec marca 2011 r. odpowiadało rozpadom promienistym ośmiu atomów na sekundę w 1000 m sześc. powietrza. Po Czarnobylu nad Warszawą aktywność tego izotopu dochodziła do 200 bekereli (rozpadów na sekundę) na metr sześciennych - 25 tys. razy więcej - dodał Dąbrowski.

- To pokazuje, że awaria nie miała dla Europy jakichkolwiek skutków. Od lipca nie notowano nawet śladowych ilości skażeń - podkreślił dyrektor Centrum.

Jak mówił z kolei radca prezesa PAA Andrzej Mikulski, były przeglądy bezpieczeństwa na całym świecie i przygotowanie procedur na wypadek awarii. Przypomniał też ocenę dyrektora Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Yukiyi Amano, który stwierdził, że podjęte działania przyczyniają się do podniesienia bezpieczeństwa, ale głównie przez opracowanie procedur działania w sytuacjach awaryjnych.

Jak dodał Mikulski, skutkiem awarii jest też nawiązanie współpracy między MAEA a światowym stowarzyszeniem operatorów elektrowni WANO.

- Do tej pory te dwie organizacje nie bardzo chciały się dzielić swoimi danymi. Wydaje się, że teraz będzie inaczej - ocenił. WANO dysponuje m.in. bazą danych, do której operatorzy zgłaszają swoje uwagi i obserwacje co do eksploatacji reaktorów.

Radca prezesa PAA zaznaczył, że cała operacja odkażania i zabezpieczania terenu wokół uszkodzonej elektrowni, łącznie z dnem morskim, potrwa wiele lat. Na terenie elektrowni i wokół niej występują strefy silniejszego skażenia, powrót do nich ludzi jest "problematyczny" - dodał Mikulski.

Państwowa Agencja Atomistyki w związku z polskim programem jądrowym ma rozszerzyć swój nadzór na obiekty energetyki jądrowej. Prezes Agencji Janusz Włodarski przypomniał, że w przypadku budowy elektrowni jądrowej w Polsce, nasze prawo wymaga obecności pasywnych, niezależnych od zasilania systemów bezpieczeństwa, charakterystycznych dla reaktorów III generacji.

Włodarski podkreślił, że w 2011 r. Agencja dostała pierwsze fundusze na rozszerzenie swoich zadań; w tym roku dostanie kolejne, ale największym problemem jest szkolenie personelu z powodu braku w Polsce przemysłu jądrowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.

Więcej kobiet w zarządach. Ustawa weszła w życie

Regulacje dotyczące równowagi płci we władzach Spółek Skarbu Państwa trafiły do polskiego prawa. 

Katowice planują budowę nowego węzła przesiadkowego w Podlesiu

Katowice rozpoczynają przygotowania do realizacji kolejnego elementu Katowickiego Systemu Zintegrowanych Węzłów Przesiadkowych. Tym razem planowana inwestycja dotyczy węzła „Podlesie”, który ma ułatwić mieszkańcom południowych dzielnic miasta codzienne podróże i zachęcić do częstszego korzystania z transportu publicznego.