OZE: Szyna Bałtycka, czyli farmy wiatrowe łączcie się!

fot: Kajetan Berezowski

Ubytek ok. 8 tys. MW energii jądrowej mają zastąpić odnawialne źródła energii (OZE)

fot: Kajetan Berezowski

Tzw. Szyna Bałtycka - połączenie farm wiatrowych na Bałtyku w sieć będzie inwestycją o wielkim znaczeniu, ale budowa ma sens tylko wtedy, gdy Polska zaplanuje więcej turbin na morzu - zgodnie ocenili w piątek 30 listopada uczestnicy debaty zorganizowanej w Warszawie.

Koncepcję Szyny Bałtyckiej przedstawił ekspert Polskich Sieci Morskich (PSM) Mariusz Witoński, podkreślając, że pomysł integrowania przyłączy morsko-lądowych pojawił się wraz z projektowaniem morskich farm wiatrowych (off-shore) coraz dalej od brzegów. W założeniu - kilka farm jest jeszcze na morzu połączonych w sieć i dostarcza energię na brzeg jednym wspólnym, a nie kilkoma kablami. Witoński zaznaczył, że w polskim obszarze Bałtyku lokalizacje farm znajdują się ponad 20 km od brzegu, a najdalsza nawet 80 km.

Zgodnie z koncepcją PSM, łącze zaczynałoby się w istniejącym punkcie przyłączeniowym do krajowej sieci w Żarnowcu, przechodziło kolejno przez obszary farm, by wejść z powrotem na brzeg w punkcie przyłączeniowym w Dunowie. Dodatkowy kabel wchodziłby na brzeg w Słupsku. Szyna powinna też łączyć się z innymi systemami - z planowaną siecią, łączącą niemieckie farmy off-shore oraz z systemem szwedzkim, także z planowanym podmorskim kablem NordBalt Szwecja-Litwa.

- To by gwarantowało i wyprowadzenie mocy oraz bardzo cenny interkonektor systemowy ze Skandynawią, a także dodatkowo zamknięcie pierścienia z Litwą, z jednej strony przez morze i NordBalt oraz LitPolLink" - mówił Witoński.

Podkreślał, że budowa szyny będzie zasadna, gdy będzie dość mocy off-shore w polskiej strefie. Przypomniał, że polityczna decyzja co do podobnego przedsięwzięcia - pierścieniowego połączenia wokół Morza Północnego - prawdopodobnie zostanie podjęta za dwa lata.

- Mając naszą koncepcję moglibyśmy odegrać znaczącą rolę w takim przedsięwzięciu integracyjnym - ocenił.

Prezes Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej Maciej Stryjecki zauważył, że jeżeli Szyna Bałtycka byłaby interkonektorem - czyli łączyłaby się z systemami sąsiednich krajów - spełniałaby warunki uznania przez KE za projekt priorytetowy, co otwierałoby drogę do dofinansowania ze środków UE. Stryjecki zaznaczył, że niewiadomą jest rozwój polskich farm off-shore, bo w wariancie pesymistycznym prognozy Fundacji, w 2020 r. będziemy mieli na morzu moc 0,6 GW, a w 2030 r. - 5 GW, natomiast cały potencjał wiatrowy polskiego obszaru to ponad 9 GW. Podkreślał, że do dziś wydano 14 pozwoleń na budowę sztucznych wysp - bo tak się klasyfikuje turbiny wiatrowe - na polskich obszarach morskich, a opłaty za te zezwolenia wyniosły do dziś już 90 mln zł.

Andrzej Cieślak z Urzędu Morskiego w Gdyni zauważył, że przestrzeń morska jest intensywnie użytkowana, wkrótce zaczną się prace nad objęciem jej planem zagospodarowania i dlatego powinny zapaść też decyzje polityczne co do rozwoju off-shore. W jego ocenie, jeżeli morskie farmy będą miały moc 0,5-1 GW, jak to dziś zakłada strategia energetyczna kraju, nie ma sensu budować Szyny.

- Jeśli długofalowa polityka będzie przewidywała więcej - to należy zacząć poważnie myśleć i o szynie, i o jej interkonektorowości" - dodał Cieślak. - Szyna to cała masa problemów przestrzennych, to nie tylko kabel, ale i miejsca podłączenia farm, a to już poważne konstrukcje, wystające nad wodę.

Jarosław Sokołowski z firmy ABB podkreślił, że wszystkie elementy Szyny są już dziś technologicznie dostępne, choć drogie.

Podsumowując dyskusję zorganizowaną przez przez tygodnik "Polityka", sekretarz Społecznej Rady ds. Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej prof. Krzysztof Żmijewski stwierdził, że Szyna nie jest gigantycznym projektem, ale jednocześnie byłoby to przedsięwzięcie, które "wpisałoby nas do światowej czołówki".

Zauważył, że mając na uwadze jednocześnie gospodarkę w perspektywie 2050 r. i groźbę braku prądu już w 2016 r. trzeba myśleć o budowie Szynie Bałtyckiej. Jak dodał, morska energetyka wiatrowa to energia szybko dostępna i wywołująca znikomy opór społeczny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.