OZE: rozdział kluczowy dla dalszego rozwoju sektora

fot: ARC

Instalację fotowoltaiczną zamontowano na dachu kościoła w 2011 r.

fot: ARC

Resort energii chce wyraźnie rozgraniczyć wsparcie dla tych, którzy zamierzają produkować energię w mikroinstalacjach OZE dla siebie i tych, którzy chcą na niej zarabiać - wynika z informacji Ministerstwa Energii.

Jak poinformowało w piątek (19 lutego) Ministerstwo Energii, w resorcie trwają prace nad projektem nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). "Uregulowane zostaną w nim przede wszystkim kwestie związane z przesunięciem wejścia w życie rozdziału 4 ustawy, co ma nastąpić 1 lipca 2016 r" - poinformował resort.

Rozdział ten jest kluczowy dla dalszego rozwoju sektora OZE w Polsce, obejmuje bowiem system wsparcia dla poszczególnych technologii OZE, w tym nowe mechanizmy - aukcje, system "Feed-In-Tariffs" (FIT) dla mikroinstalacji źródeł odnawialnych o mocy od 3 kW do 10 kW. Sama ustawa o OZE weszła w życie 11 kwietnia 2015 r., dzięki niej Polska będzie mogła wypełnić unijny cel, czyli uzyskać do 2020 r. 15-proc. udział energii odnawialnej w całkowitym zużyciu energii. Po wyborach nowy Sejm przegłosował tzw. małą nowelizację ustawy o OZE. Pół roku odroczenia ma dać czas na prace nad zasadniczą nowelizacją ustawy. Dzięki temu możliwa będzie dodatkowa ocena skutków regulacji i m.in. wprowadzenie mechanizmów umożliwiających uniknięcie upadłości obecnie funkcjonujących biogazowni rolniczych.

Resort wyjaśnił, że nowe regulacje obejmą m.in. kwestie wsparcia dla wytwórców energii elektrycznej w mikroinstalacjach. "Wyraźnie rozgraniczona zostanie tu działalność obywateli skierowana głównie na własne potrzeby oraz działalność gospodarcza nastawiona na dostarczanie energii elektrycznej do sieci elektroenergetycznej" - czytamy w komunikacie.

W tym pierwszym przypadku mają się pojawić mechanizmy umożliwiające osobom fizycznym - prosumentom (czyli jednoczesnym producentom i konsumentom energii wytwarzanej w najmniejszych źródłach odnawialnych) "częściową" rekompensatę poniesionych nakładów inwestycyjnych na instalację OZE.
Nie wiadomo jeszcze na czym miałoby to polegać, bo - jak napisał resort - "ostateczny kształt tego instrumentu jest jeszcze w trakcie analiz, "jednak nie będzie się on opierał na wpływach pieniężnych w zamian za dostarczoną energię" - zaznaczył. Oznacza to, że prosument, który wyprodukował więcej energii niż tylko na własne potrzeby, może ją oddać do sieci, lecz nie może liczyć na zarobek.

Dla tzw. niepowiązanych przedsiębiorców eksploatujących indywidualne małe i mikro instalacje (czyli tych, którzy prowadzą działalność gospodarczą) ME "rozważa" dopuszczenie wzorowanych na rozwiązaniach zagranicznych mechanizmów FIT (czyli gwarantowanej, stałej stawki zakupu energii elektrycznej wyprodukowanej w instalacji OZE). Resort wyjaśnił, że umożliwiałyby one rozliczenia po zryczałtowanej cenie, bez konieczności prowadzenia gry rynkowej. W tym przypadku - zaznaczono - cena powyżej średniej ceny rynkowej ma jednak charakter pomocy publicznej.

"Dlatego tak zapewniona dopłata będzie musiała zostać ograniczona do poziomu, w którym danego typu instalacja OZE przekroczy próg, po którym jej komercyjna instalacja będzie opłacalna bez dopłat. W rozliczeniach uwzględniane byłyby też ewentualne dotacje inwestycyjne wykorzystane wcześniej dla danej instalacji" - zaznaczono w komunikacie.

Jak powiedział PAP ekspert energii odnawialnej Janusz Witczyk, resort chce wyraźnego rozgraniczenia wsparcia dla tych, którzy chcą produkować prąd jedynie na własne potrzeby i tych, którzy prowadząc działalność gospodarczą, chcą na tym zarabiać.

Według Witczyka, w polskim prawodawstwie nie ma definicji terminu "prosument", tymczasem - jak podkreśla - powinna być to osoba fizyczna, która produkuje energię przede wszystkim na własne potrzeby i choć nadwyżkę może sprzedać do sieci - nie jest nastawiona na zarobek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ma 15 lat i fotografuje kopalnie. Właśnie odwiedził KWK Murcki-Staszic

Mickael Pantin - młody francuski fotograf, autor projektu "Industry revealed" odwiedził w tym tygodniu KWK Murcki-Staszic. Swoje prace wielokrotnie już pokazywał na wystawach.

Prawda jest gorzka. Górnictwo kojarzy się przede wszystkim z degradacją terenów i szkodami

– Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie. Tę prawdę należy propagować i prowadzić ustawiczny dialog ze społeczeństwem na rzecz bezpieczeństwa surowcowego kraju – takie wnioski płyną z tegorocznej konferencji „Przyszłość terenów pogórniczych”, zorganizowanej przez Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy, Wyższy Urząd Górniczy i Uniwersytet Śląski.

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

KGHM zamierza zbudować pierwszą w Polsce kopalnię polihalitu

KGHM Polska Miedź planuje budowę pierwszej w Polsce kopalni polihalitu w rejonie Zatoki Puckiej. Według przedstawicieli spółki realizacja inwestycji może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy.