OZE: NIK przygląda się wiatrakom

fot: Krystian Krawczyk

Kontrola jest reakcją na olbrzymie zainteresowanie i liczne protesty lokalnych społeczności związane z procesem budowy lądowych farm wiatrowych.

fot: Krystian Krawczyk

Najwyższa Izba Kontroli bierze pod lupę elektrownie wiatrowe zbudowane w latach 2009-2013 - informuje Nasz Dziennik.

Kontrola jest reakcją na olbrzymie zainteresowanie i liczne protesty lokalnych społeczności związane z procesem budowy lądowych farm wiatrowych.

Wywołują one kontrowersje społeczne, szczególnie ws. lokalizacji wiatraków i co za tym idzie ich wpływu na warunki życia okolicznych mieszkańców - mówi koordynator kontroli NIK Krzysztof Całka.

Jak dodaje, w szczególności sprawdzane będą procedury uchwalania przez gminy dokumentów planistycznych, wydawanie przez wójtów, starostów i inspektorów nadzoru budowlanego decyzji administracyjnych dot. realizacji inwestycji wiatrowych.

Badane też będzie w jakim stopniu samorządy zapewniły udział społeczności lokalnej w postępowaniach administracyjnych związanych z wydawaniem decyzji ws. farm wiatrowych.

Obecnie realizowany jest I etap kontroli pod nazwą "Aspekty lokalizacyjne i przestrzeganie procedur formalnoprawnych przy budowie farm wiatrowych". Prace nad nim potrwają do końca 2013 r., a wyniki mają być opublikowane w II kw. 2014 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Liczba zamówień dla przemysłu spada. To nie są dobre informacje

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w maju wyniósł 49,4 pkt. wobec 48,8 pkt. przed miesiącem - podał S&P Globa

Niepewność co do porozumienia USA-Iran nie ustępuje

Ceny gazu w Europie od zwyżek rozpoczynają nowy miesiąc. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz, ważnego szlaku transportowego nośników energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.