OZE: braki w projekcie ustawy?

fot: Krystian Krawczyk

Ten rok dla energetyki zielonej, a w szczególności wiatrowej, jest stracony

fot: Krystian Krawczyk

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej wytyka resortowi gospodarki braki w projekcie ustawy o odnawialnych źródłach energii, a zwłaszcza brak waloryzacji tzw. opłaty zastępczej. Według MG brak waloryzacji jest uzasadniony.

We wtorek (20 listopada) odbyło się XV Forum Energetyki Wiatrowej w Warszawie, podczas którego przedstawiciele branży energetycznej, głównie energetyki wiatrowej, dyskutowali nt. projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE).

Zgodnie z obowiązującym obecnie prawem, każdy producent energii musi uzyskiwać określoną jej część z OZE - ta energia jest droższa od pochodzącej z konwencjonalnych źródeł, co poświadcza się odpowiednimi dokumentami, tzw. zielonym certyfikatami. W przypadku, gdy nie ma takich certyfikatów, producent płaci tzw. opłatę zastępczą, która trafia do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Zarówno zakup energii z OZE, jak i opłata zastępcza to dodatkowe koszty, które przekładają się na końcową cenę energii. Obecnie ta opłata jest rokrocznie waloryzowana przez Urząd Regulacji Energetyki.

Wskutek braku waloryzacji opłata ta za kilka lat może stracić swoje znaczenie i nie będzie już instrumentem stymulowania rozwoju energii odnawialnej - uważają przedstawiciele branży energetycznej.

Prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Krzysztof Prasałek przypominając podczas forum wyniki raportu firmy doradczej PwC, powiedział, że proponowane przepisy w ustawie o OZE doprowadziłyby do sytuacji, w której nawet projekty farm wiatrowych wymagających niskich nakładów nie byłyby realizowane.

Według PSEW ustawa o odnawialnych źródłach energii powinna umożliwić sprzedaż zielonej energii po cenach rynkowych bez utraty prawa do świadectw pochodzenia, wprowadzić mechanizm zapobiegania nadpodaży certyfikatów oraz przywrócić indeksację opłaty zastępczej.

- Te zmiany muszą być wprowadzone, jeśli myślimy o dalszych inwestycjach. Wiele rzeczy, jakie pojawiły się w projekcie wspieramy, ale zwracamy uwagę na kilka podstawowych problemów, m.in. na brak waloryzacji opłaty zastępczej - powiedział podczas Forum Prasałek.

Kontrowersje wśród organizacji branżowych budzi przepis o likwidacji indeksacji opłaty zastępczej. Projekt zakłada wprowadzenie stałej nominalnej wartości jednostkowej opłaty zastępczej na poziomie obowiązującym w 2012 roku (286,74 zł/MWh), podczas gdy obecnie opłata zastępcza podlega waloryzacji o stopę inflacji.

Prasałek apelował także o to, by projekt ustawy o OZE trafił jak najszybciej do prac w parlamencie.

Dyrektor departamentu energii odnawialnej w resorcie gospodarki Janusz Pilitowski ocenił, że brak waloryzacji opłaty zastępczej w projekcie ustawy ma swoje uzasadnienie. - W wyniku waloryzacji opłaty zastępczej przy zachowaniu współczynnika korekcyjnego na dotychczasowym poziomie, wystąpi moim zdaniem zjawisko "nadwsparcia" - dodał Pilitowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.