Otwarty list do premiera w sprawie pakietu klimatycznego

fot: Jarosław Galusek/ARC

Nie można odkładać na bok koniecznej zmiany, jaką jest podniesienie wieku emerytalnego - przekonywał premier Donald Tusk na spotkaniu z Solidarną Polską

fot: Jarosław Galusek/ARC

Pakiet klimatyczno-energetyczny musi być natychmiast poddany renegocjacjom w duchu interesów Polski - czytamy w liście otwartym prof. Jana Szyszko, posła na Sejm RP kierowanym do premiera Donalda Tuska.

Prof. Jan Szyszko wystosował list otwarty do, w którym obszernie porusza on kwestie związane z pakietem energetyczno-klimatycznym.

List rozpoczyna się nawiązaniem do posiedzenia Sejmu z 15 czerwca. prof. Szyszko pisze (do premiera - red.):

"W 5 punkcie porządku dziennego "Rozpatrzenie poselskiego wniosku o zarządzenie ogólnopolskiego referendum w sprawie renegocjacji pakietu klimatyczno-energetycznego głosowanie" zadałem Panu pytania cytuję: "Po przyjęciu pakietu w grudniu 2008 r. powiedział Pan, że odniósł Pan sukces na miarę rządu Marcinkiewicza, czyli Polska otrzyma ponad 60 mld euro. Według analiz polskiego przemysłu prawda jest okrutna. Pakiet to niebotyczny wzrost cen energii, to blokada polskiego węgla, to uzależnianie Polski od gazu rosyjskiego i obcych technologii, to wzrost bezrobocia, to obraz indolencji lub zdrada racji Stanu. Kto ma rację i czy nadal uważa Pan, że pakiet to Pana sukces ? Jeśli tak to dlaczego ? Dlaczego woli Pan wpychać CO2 w pokłady geologiczne na kilkaset lat za 100 euro za tonę, a nie chce Pan, aby Polskie Lasy Państwowe dostawały za to pieniądze na tworzenie miejsc pracy na terenach wiejskich? Panie Premierze, czy dlatego chciał Pan rozpocząć proces prywatyzacji Polskich Lasów Państwowych a społeczeństwo powiedziało nie ?""

Według przekazanych przez prof. Szyszko informacji, odpowiedź ze strony premiera Tuska brzmiała:

""Pan minister Szyszko dzisiaj po raz kolejny swoją bałamutną wypowiedź zakończył pytaniem, być może rzeczywiście nie retorycznym, tylko faktycznym. Postaramy się, być może wspólnie, odpowiedzieć na pytanie, mianowicie, czy pakiet klimatyczno-energetyczny to zdrada stanu, czy indolencja. Nigdy nie można wykluczyć jednego lub drugiego, lub obu rzeczy na raz. Mam nadzieję że Pan Poseł Szyszko będzie umiał nam jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego mój rząd w poprzedniej kadencji musiał całymi miesiącami, organizując gigantyczną akcję dyplomatyczną niwelować fatalne dla Polski skutki umowy, jaką zawarł prezydent Lech Kaczyński w porozumieniu z premierem Jarosławem Kaczyńskim? I dalej: "Mówiłem w imieniu polskiego rządu, że mamy prawo mówić o sukcesie, ponieważ wspólnie z ówczesnym prezydentem Francji Nicolas Sarkozym udało się doprowadzić do zbudowania bardzo poważnej koalicji państw europejskich, które przez wiele, wiele miesięcy pracowały nad tym, aby pakiet klimatyczno energetyczny, którego przyjecie zostało rozstrzygnięte przez moich poprzedników, miał dla Polski zdecydowanie łagodniejszy wymiar(...) Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że pół roku ciężkiej pracy polskiej dyplomacji, także ministra Korolca, który z wrodzoną sobie delikatnością nie przypomina o czasami bulwersujących szczegółach tego zamieszania wokół pakietu klimatyczno-energetycznego, ale pół roku tej ciężkiej pracy polskiego rządu, a także innych rządów zagrożonych taką wersją pakietu, jaką zaakceptował ówczesny prezydent Lech Kaczyński, ta praca dała efekt, powiedziałbym ratunkowy. Czy jesteśmy w Polsce szczęśliwi, że pakiet w ogóle wszedł ? Oczywiście, że nie, bo jest on groźny dla każdej węglowej gospodarki. Czy udało się uratować Polskę od wymiaru dramatycznie gorszego? Tak, dzięki aktywności takich ludzi jak minister Korolec. Oczekuję, że pan minister Szyszko sam sobie zada to pytanie i sam na to pytanie uczciwie odpowie: Indolencja czy zdrada stanu ?"

W dalszej części listu, prof. Szyszko zwracając uwagę na działania podejmowane przez jego partię odpowiada na słowa premiera. Zarzuca też złe skutki działań jakie utworzony przez niego rząd podjął po objęciu władzy w 2007 r.

- Pakiet klimatyczno-energetyczny musi być natychmiast poddany renegocjacjom w duchu interesów Polski - czytamy w podsumowaniu listu.

- Każdy dzień to nowe propozycje UE (to właśnie renegocjacje stanu istniejącego z pominięciem Polski) "zamydlające prawdę" i tworzące fakty dokonane przez tych, którzy nie wywiązali się ze zobowiązań wynikających z protokółu z Kioto, a więc ze strony "starej piętnastki"(...)PiS, chcąc pomóc rządowi, złożył 11 stycznia b.r. projekt uchwały sejmowej w sprawie rozpoczęcia przez Rząd RP renegocjacji pakietu klimatyczno energetycznego na szczeblu Unii Europejskiej z respektowaniem prawdy i zobowiązań Stron Konwencji Klimatycznej ONZ i Protokółu z Kioto. Leży to w interesie Polski i, śmiem przypuszczać, również Europy. - pisze dalej Szyszko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.

Hossa na warszawskim parkiecie przyciąga inwestorów

Hossa na warszawskiej giełdzie sprzyja zainteresowaniu inwestowaniem, co widać w rosnącej liczbie rachunków maklerskich - wskazał Polski Instytut Ekonomiczny. Zdaniem ekspertów Osobiste Konta Inwestycyjne, które zaczną działać od 1 stycznia 2027 r., pojawią się w korzystnym dla rynku momencie.

Wielkie mycie tunelu pod rondem w Katowicach. Ściany odzyskują pierwotną biel

Ponad 3 tys. metrów bieżących ścian tunelu pod rondem w Katowicach zostanie dokładnie wyczyszczonych. To największe prace utrzymaniowe w obiekcie od ponad 20 lat. Choć roboty nadal trwają, efekty są już widoczne — szare dotąd ściany odzyskują swoją pierwotną biel.

Mniej L4, ale dłuższa absencja. ZUS podsumowuje pierwsze półrocze 2026 roku

W pierwszym półroczu 2026 roku Polacy rzadziej sięgali po zwolnienia lekarskie, ale gdy już na nie przechodzili, to na dłużej. ZUS zarejestrował 14,1 mln e‑ZLA (spadek o 2,7% rok do roku), które przełożyły się na 147,7 mln dni absencji (spadek o 0,3% r/r).