Otoczenie nie sprzyja złotemu; rentowności mogą rosnąć

- Przy niesprzyjających złotemu lokalnych czynnikach kurs EUR/PLN może kierować się w stronę poziomu 4,5350 - powiedział ekonomista Santander Bank Polska Grzegorz Ogonek. Jego zdaniem, globalny trend wzrostowy na rentownościach powinien się utrzymać, a krajowe 10-latki mogą w tym tygodniu znów znaleźć się na poziomie 2 proc.

- W tym tygodniu zaskoczeniem była nieznaczna reakcja złotego na poniedziałkowy wywiad z prezesem NBP. Wydawało się, że przez szereg poprzednich miesięcy prezes Glapiński szykował uczestników rynku na to, że w tym roku jakaś podwyżka może się wydarzyć. Wywiad ten oddalił jednak te oczekiwania, co jednak na kursie EUR/PLN wcale się nie odbiło. Niemniej jednak trudno teraz wskazać powód, dla którego złoty miałby być tak odporny - powiedział Grzegorz Ogonek.

- Być może to przewidywania, że w po dzisiejszym RPP zobaczymy sygnał zaniepokojenia wysoką inflacją wobec zaskakującego wzrostu gospodarczego. Dlatego najbliższe zachowanie złotego może być uzależnione od odbioru komunikatu Rady - wskazał.

Ekonomista spodziewa się, że w kolejnych dniach najbliższym celem dla EUR/PLN może być poziom 4,5350, czyli okolice 200-dniowej średniej kroczącej.

- Generalnie klimat dla złotego jest raczej niesprzyjający. Pierwszym czynnikiem jest rozwój pandemii. Myślę, że należy tutaj przyłożyć analogię z poprzednich fal, czyli tendencje złotego do osłabiania się wraz z kumulowaniem się liczby nowych przypadków. Drugą kwestią jest spór z UE, który coraz bardziej przybiera formę nie tylko wymiany oficjalnych not, ale też działań mogących kształtować przyszłą sytuację gospodarczą Polski, oddalając termin uruchomienia środków pomocowych - powiedział.

- Trzecim powodem do niepokoju są manewry białorusko-rosyjskie. Trudno jednak powiedzieć, czy rynek będzie je jakoś wpisywał w cenę złotego czy nie. Jednak w niesprzyjającym klimacie może to być czynnik, który swoje dołoży - dodał.

Zwrócił uwagę, że w nieco dłuższej perspektywie o notowaniach złotego może decydować amerykański dolar.

- Wszystkie negatywne akcenty, czy też kwestia reputacji Polski po konflikcie z UE, mogą stracić na znaczeniu, jeżeli dolar będzie w odwrocie. Waluty krajów wschodzących dostaną wtedy pole do popisu - zauważył.

- Na razie odnoszę jednak wrażenie, że dolar szykuje się do poważniejszej aprecjacji. Technicznie EUR/USD wyrwał się z trendu wzrostowego, w którym był przez prawie 3 tygodnie. Tutaj wypada poczekać na jutrzejszą komunikację ze strony EBC, gdzie prawdopodobnie usłyszymy o okrajaniu programu skupu aktywów - dodał.

W oczekiwaniu na środową decyzję RPP kurs EUR/PLN pozostaje ok 0,1 proc. nad kreską na poziomie 4,515, a USD/PLN 0,3 proc. powyżej odniesienia na 3,82. Po południu dolar przybiera na sile, a EUR/USD spada o 0,3 proc. do 1,181.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zakład produkujący dla górnictwa z olbrzymim wsparciem

Zakład Nitroerg w Bieruniu, spółka z Grupy KGHM, zainwestuje około 300 mln zł w Krupskim Młynie w produkcję materiałów wybuchowych. Nitroerg i Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna podpisały w poniedziałek 3 sierpnia umowę o wsparciu dla inwestycji związanej z budową linii do produkcji pentrytu i heksogenu. Jest to jeden z kluczowych projektów w sektorze obronności.

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.