Oświęcim chce zaostrzyć lokalne przepisy dotyczące spalania węgla

fot: Krystian Krawczyk

Zdaniem prezydenta Oświęcimia Janusza Chwieruta radykalne działania zmierzające do poprawy jakości powietrza są niezbędne

fot: Krystian Krawczyk

- Samorząd Oświęcimia zamierza przyjąć regulacje, które pozwolą na wprowadzenie zakazu spalania węgla po 2032 r. w nieruchomościach na terenie miasta. Radni zajmą się projektem uchwały na styczniowej sesji - podała rzecznik magistratu Katarzyna Kwiecień.

- Główne zapisy projektu uchwały były konsultowane z mieszkańcami i środowiskami działającymi na rzecz czystego powietrza. Dokument ma charakter intencyjny. Jeśli uchwała zostanie przyjęta o jej dalszym losie zdecydują władze województwa małopolskiego - zakomunikowała Kwiecień.

Zdaniem prezydenta Oświęcimia Janusza Chwieruta radykalne działania zmierzające do poprawy jakości powietrza są niezbędne.

- Powróciliśmy więc po roku do tej inicjatywy. () Musimy być odpowiedzialni i wspólnie zawalczyć o nasze zdrowie. Mamy przykłady Krakowa i innych miast w Polsce, które wprowadziły takie zakazy. Liczę, że w ten sposób w zdecydowanym stopniu poprawimy jakość powietrza, a władze województwa małopolskiego przychylą się do tej propozycji, bo to od Sejmiku ostatecznie zależy, czy te przepisy wejdą w życie w naszym mieście - powiedział prezydent Chwierut.

Katarzyna Kwiecień poinformowała, że według projektu uchwały po 2032 r. palenie węglem byłoby definitywnie zakazane.

- Dotyczyłyby to nie tylko mieszkań, ale również innych nieruchomości, czyli budynków firm i instytucji. Od 1 stycznia 2023 r. będzie całkowity zakaz spalania węgla w piecach pozaklasowych. Piece klasy 3 i 4 powinny zniknąć z krajobrazu miasta od 1 stycznia 2027 r., a kotły 5 klasy od 1 września 2030 r. - podała.

Nowe budynki w Oświęcimiu oddane do użytku po 1 września 2022 r. nie będą mogły być ogrzewane przy użyciu paliw stałych.

- Od tej daty będzie też obowiązywał zakaz spalania paliw stałych w mieszkaniach, które mają sieć ciepłowniczą i gazową - dodała.

Kwiecień poinformowała, że w minionym roku 133 mieszkańców Oświęcimia wymieniło tzw. kopciuchy na nowe źródło ciepła.

- Na dotacje do ekologicznych źródeł ciepła wydano z budżetu miasta w ub.r. blisko 900 tys. zł. Największym zainteresowaniem cieszyły się piece gazowe. Aż 103 mieszkańców zdecydowało się na taki sposób ogrzewania. Kotły węglowe niskoemisyjne zamontowało 15 osób. Do sieci Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej podłączyły się cztery domy. Mniejszym zainteresowaniem cieszyły się instalacje fotowoltaiczne wraz z pompami ciepła. Na takie rozwiązania zdecydowało się dwóch mieszkańców. Pompa ciepła została zainstalowana w jednym domu, podobnie jak kolektory słoneczne. Na fotowoltaikę zdecydowało się trzech mieszkańców. Kotły elektryczne zamontowano w czterech domach - wyliczyła rzecznik.

W Oświęcimiu jest blisko 2,7 tys. domów jednorodzinnych. Do wymiany pozostało w nich jeszcze 685 pieców pozaklasowych i 234 klasy III i IV. Łącznie to 919 starych kotłów.

Na przestrzeni ostatnich lat zlikwidowano w mieście 542 stare kotły, a na dotacje z miejskiej kasy wydano blisko 3 mln zł.

- Nasze konkretne działania przekładają się na mniejszą ilość +kopciuchów+. Nadal jednak pozostało 685 pieców +pozaklasowych+. Dlatego zachęcam mieszkańców, którzy myślą o wymianie źródła ogrzewania do skorzystania z dotacji, abyśmy wspólnie mogli zadbać o jakość powietrza, którym oddychamy - powiedział Chwierut.

Katarzyna Kwiecień powiedziała, że dopłaty z budżetu miasta wynoszą do 7 tys. zł w przypadku pieców gazowych, a do 6 tys. zł, gdy budynek podłączany jest do sieci ciepłowniczej. Do kotła olejowego, elektrycznego i kolektora słonecznego miasto dopłaca 5 tys. zł. Do 16 tys. zł można dostać na pompy ciepła wraz z fotowoltaiką, a na same pompy do 10 tys. zł. Wnioski można składać do 31 lipca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.