Ostrowska: Bezrobocie w grudniu może wynieść 9,5-9,6 proc.

Wiceminister pracy Czesława Ostrowska uważa, że bezrobocie w Polsce w grudniu wzrośnie do 9,5-9,6 proc. - podał portal pb.pl za doniesieniami PAP.

- Będzie 9,5-9,6 proc., tak jak było prognozowane przez naszych specjalistów od makroekonomii w budżecie na 2008 rok - powiedziała Ostrowska w piątek w TVN CNBC Biznes.

Dodała, że stopa bezrobocia w grudniu nie powinna przekroczyć 10 proc.

Poinformowała także, że zostanie przeszacowana stopa bezrobocia w projekcie przyszłorocznego budżetu.

Prognoza zapisana w projekcie ustawy budżetowej wynosi 8,5 proc.

Zdaniem Ostrowskiej, w przyszłym roku z powodu kryzysu finansowego należy spodziewać się wzrostu bezrobocia. \"Na pewno kryzys przyczyni się do wzrostu bezrobocia; jak twierdzą eksperci, może to być 1-3 pkt. proc.\" - powiedziała.

Według szacunków ministerstwa, bezrobocie w listopadzie wyniosło 9 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.