Ostre spięcie prezydentów Katowic i Chorzowa. Poszło o estakadę. „Dostaliśmy w pysk”

1750147567 michkrupesta

fot: UM Chorzów/Maciej Dorosiński

Prezydent Katowic przekonuje, że nie trzeba było zamykać Estakady. Planowanie budowy obwodnicy to lata, w tym czasie straty będą ponosić wszyscy, w tym mieszkańcy Chorzowa

fot: UM Chorzów/Maciej Dorosiński

Chorzowska estakada, a dokładnie jej zamknięcie, mocno poróżniło włodarzy dwóch miasta: Katowic i Chorzowa. Podczas sesji zgromadzenia Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii doszło do kłótni Marcina Krupy, prezydenta Katowic, z Szymonem Michałkiem, prezydentem Chorzowa.

Jak poinformowała katowicka Gazeta Wyborcza, podczas poniedziałkowej sesji Michałek dziękował GZM za szybkie zmiany w komunikacji miejskiej i dodał, że musiał podjąć taką, a nie inną decyzję na podstawie dokumentów, jakie otrzymał. Jak mówił, zamknięcie przejazdu DK79 przez centrum Chorzowa to szansa dla metropolii na "nowe rozdanie, jeśli chodzi o transport zbiorowy". 

– Tak się składa, że GZM została powołana do wielu celów łączących jej członków, a głównym jest transport. Powinniśmy współpracować, ale też zastanowić się nad układem drogowym całej sieci na Śląsku – podkreślał, cytowany przez "Wyborczą"

Zapowiedział też, że planuje rozebrać estakadę.

Ostro na to wystąpienie zareagował prezydent Katowic Marcin Krupa.

– Aż trudno mi się odnieść do tego, co pan powiedział, ale trochę próbuje pan wepchnąć swoje zadania Metropoli, co jest naprawdę bardzo brzydkie. Najpierw dostaliśmy w pysk, a teraz chce pan siadać do stołu i rozmawiać. Nic ciekawszego nie mogło nas tutaj spotkać, no naprawdę. Powiem szczerze, że jestem zbulwersowany pana zachowaniem i to mówię jako kolega starszy stażem, bo tak się nie robi. Tak się po prostu nie robi – mówił Marcin Krupa. – Nic by się nie stało, gdyby zaprosił pan nas wszystkich, powiedział: mamy ekspertyzę, mamy taką sytuację, musimy coś z tym zrobić. Czy obiekt jest zagrożony? Nie wiem. Wiem za to, że takich obiektów mamy w regionie kilka i jakbyśmy chcieli podejść do tej kwestii tak jak pan, to mamy paraliż w całej Metropolii – podkreślał prezydent Katowic.

– Jako Katowice wybudowaliśmy tunel na DTŚ, przebudowałem ostatnio cały węzeł giszowiecki za 380 mln zł. Da się? Da się, tylko trzeba chcieć. I też miałem tam awarię, kiedy obsunął się jeden z przyczółków i doszło do pęknięcia konstrukcji. Ale jakoś nie zamykałem tego wszystkiego, Najpierw był sztab, porozmawialiśmy, podyskutowaliśmy co i jak. Pan mówi, żeby zmieniać przebieg drogi. Wie pan ile to jest roboty, żeby zmieć przebieg drogi? Wykupić grunty, wypłacić odszkodowania. Z tego co wiem, to tereny z koncepcji z 2004 roku są już zabudowane. Tak że proszę naprawdę nie robić z nas, nie powiem kogo, bo to jest nieeleganckie. Naprawdę się pan nieelegancko zachowuje – kontynuował prezydent Katowic.

Michałek próbował się bronić: Postaram się odnieść do całości wypowiedzi. Kto by odpowiadał przed prokuratorem, gdyby coś się stało, mając na biurku ekspertyzę, która mówi, że ta budowla nie ma już nośności?

Krupa wtrącił: Nie zrozumiał pan, co powiedziałem, ale trudno.

– Nie zrzucam odpowiedzialności na Metropolię, tylko bardziej zachęcam do analizy tego, co już mamy. Nowa trasa może być wytyczona po istniejących drogach. To nie musi być budowa zupełnie nowego odcinka drogowego. Nie oczekuję od GZM-u załatwiania tego za mnie – odparł Michałek.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

Szukasz pracy? Mamy złe informacje

Wrzesień był drugim z rzędu miesiącem, w którym zaobserwowano spadek liczby ogłoszonych ofert zatrudnienia - wynika z Barometru Ofert Pracy. Spadek nastąpił pomimo historycznie wysokiej liczby ofert w usługach.

We wrześniu za zakupy zapłaciliśmy więcej niż w sierpniu, ale mniej niż przed rokiem

We wrześniu średnia cena zakupu najpopularniejszych produktów codziennego użytku wyniosła 320,1 zł, a więc była wyższa o 0,21 proc. niż w sierpniu, ale o 0,91 proc. niższa niż we wrześniu 2025 r. - wynika z raportu ASM SFA. "Za zestaw najpopularniejszych produktów codziennego użytku płaciliśmy średnio 320,10 zł, czyli o 0,21 proc. więcej niż w sierpniu br., ale o 0,91 proc. mniej niż przed rokiem.