Górnictwo: W Rydułtowach odbyły się uroczystości pogrzebowe górnika, który zginął w wyniku wstrząsu

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Do wstrząsu w ruchu Rydułtowy doszło 11 lipca. W jego wyniku zginał 41-letni sztygar zmianowy

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W czwartek, 18 lipca, pożegnano śp. Rafała Budzyńskiego, sztygara, który zginął w wyniku wstrząsu w ruchu Rydułtowy kopalni ROW. Do tego tragicznego zdarzenia doszło równo tydzień temu, 11 lipca.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się od mszy w kościele pw. św. Jerzego w Rydułtowach. Potem zmarłego odprowadzono na cmentarz. W uroczystości uczestniczyli rodzina, przyjaciele i koledzy 41-letniego górnika. Obecne były także poczty sztandarowe ze śląskich kopalń, zastępy ratowników oraz dyrekcja kopalni ROW. Polską Grupę Górniczą, do której należy kopalnia ROW, reprezentował m.in. prezes Leszek Pietraszek.

Do wstrząsu doszło 11 lipca, o godz. 8.16 na poziomie 1150 m, w pokładzie 712/1-2+713/1-2 w rejonie drążonej pochylni równoległej 1200-E1. W rejonie zdarzenia znajdowało się 78 górników, z których większość zdołała się wycofać. Jak ustalono, miejsca zdarzenia nie opuściło dwóch górników.

Po ponad dziesięciu godzinach akcji ratownicy dotarli do pierwszego z poszukiwanych. Miejsce, w którym znajdował się pracownik, zlokalizowano na podstawie sygnału z lampy górniczej. Odnaleziony górnik został przetransportowany przez ratowników na powierzchnię, gdzie lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Zmarły sztygar zmianowy miał 41 lat i 23 lata stażu pracy w górnictwie, w kopalni Rydułtowy pracował od 16 lat.

Ratownicy, aby dotrzeć do drugiego z poszukiwanych, zaczęli wykonywać tzw. wyrobisko ratunkowe w chodniku 6-E1 poprzez ręczne wybieranie zalegającego urobku. Swoje działania skupili także na doprowadzeniu do rejonu ściany VII-E1 dodatkowej ilości powietrza, która pozwoliła uzyskać takie parametry wentylacyjne (temperatura, wilgotność, zawartość metanu), aby rozpocząć bezpieczną penetrację wyrobisk przyścianowych.

Do zaginionego ratownicy dotarli w sobotę z drugiego kierunku działań ratowniczych, skąd postęp wcześniej był niemożliwy ze względu na niekorzystny skład atmosfery w wyrobiskach. Mężczyzna pod ziemią przebywał ponad 50 godzin. Jest sztygarem oddziału elektrycznego. W kopalni jest zatrudniony od 2017 r.

Pierwsze informacje o odnalezieniu górnika pojawiły się 13 lipca po godz. 14.00. Doniesienia te zostały potwierdzone o godz. 15.30 w czasie briefingu z udziałem m.in. prezesa Polskiej Grupy Górniczej Leszka Pietraszka. W czasie spotkania z dziennikarzami wiele słów podziękowań zostało skierowanych do ratowników i innych służb zaangażowanych w akcję. Wyrazy współczucia zostały także skierowane do rodziny górnika, który stracił życie w wyniku tego zdarzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Sprzedaż spółek JSW jednak przesunięta. Jest aneks do umowy

Jastrzębska Spółka Węglowa i Agencja Rozwoju Przemysłu zawarły aneks nr 2 do umowy sprzedaży akcji posiadanych przez JSW w Przedsiębiorstwie Budowy Szybów i Jastrzębskich Zakładach Remontowych na rzecz ARP. Na jego mocy zmianie ulega data końcowa, która została przesunięta z 31 lipca na 31 października 2026 r.

1711725570 dolinatrzechstawow

Z udziałem PGG usunięto szkody górnicze w Dolinie Trzech Stawów

Fragment znanej w Katowicach alei rekreacyjnej w Dolinie Trzech Stawów, który wskutek szkód górniczych bywał zalewany wodami opadowymi lub roztopowymi, został naprawiony - wynika z piątkowej informacji miasta. Przy współpracy z PGG obniżony teren podniesiono, a infrastrukturę odbudowano.

Na to czekali mieszkańcy Katowic. Ważny wiadukt już otwarty

Spółka PKP PLK wybudowała nowy wiadukt drogowy na ul. Dobrego Urobku. Z obiektu mogą już korzystać kierowcy.

1748950456 cpkkoncepcja

Rada nadzorcza CPK odwołała prezesa Filipa Czernickiego

Rada nadzorcza Centralnego Portu Komunikacyjnego odwołała prezesa spółki Filipa Czernickiego, a także członka zarządu Dariusza Kusia - poinformował w piątek Port Polska. Czernicki szefem CPK był przez ponad dwa lata.