Ostatnie korekty cen hurtowych w Orlenie i Lotosie mogą przynieść kierowcom w przyszłym tygodniu pewne wytchnienie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W porównaniu do cen sprzed roku benzyny i diesel są dziś tańsze o ok. 15 - 17 proc.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na stacjach paliw możliwe są niewielkie obniżki cen, zwłaszcza diesla - uważają analitycy portalu e-petrol. Według BM Reflex jest szansa na obniżki, jeśli ceny paliw w hurcie nie będą rosły po spadku w mijającym tygodniu.

Jak wskazał e-petrol, ostatnie korekty cen hurtowych w Orlenie i Lotosie mogą przynieść kierowcom w przyszłym tygodniu pewne wytchnienie.

W drugim tygodniu września najpopularniejszą benzynę bezołowiową średnio powinniśmy tankować po 4,38-4,49 zł za litr, podczas gdy za olej napędowy właściciele samochodów z silnikiem wysokoprężnym wydadzą 4,29-4,40 zł/l - podali. W przypadku diesla jest szansa na spadki, bowiem marża stacji paliw na sprzedaży diesla jest na poziomie minimalnie wyższym niż średnio w roku.

Zdaniem analityków autogaz także w przyszłym tygodniu powinien utrzymać swoją obecną cenę i zachować konkurencyjną proporcję wobec benzyny. Obecnie cena gazu stanowi 45 proc. ceny benzyny "95" i w perspektywie najbliższych kilku dni nie ma powodów, aby cena tej popularnej alternatywy wobec benzyny znacząco przekroczyła próg 2 zł za litr - wskazali analitycy portalu.

W ocenie Biura Maklerskiego Reflex, w nadchodzącym tygodniu średnie ceny paliw będą bardzo zbliżone do obecnych, ale jeśli ceny w hurcie nie będą rosły, to jest szansa na lekkie obniżki, przynajmniej na części stacji.

Jak wskazali analitycy biura, powinno to być możliwe ze względu na korekty cen w hurcie w tym tygodniu. Ceny hurtowe benzyny i oleju spadły o ok. 6 groszy na litrze - podali.

Wskazali, że pierwszy tydzień września na rynku ropy naftowej kończy się ponad 2-dolarowymi spadkami cen. W piątek rano ropa Brent kosztowała około 43,70 dol. za baryłkę - najtaniej od końca lipca.

Tempo spadku cen ropy naftowej wyraźnie przyspieszyło w środę po publikacji danych EIA. Amerykańska produkcja ropy naftowej zmniejszyła się w skali tygodnia o 1,1 mln baryłek dziennie do 9,7 mln baryłek dziennie. Jednocześnie średniotygodniowy poziom konsumpcji zmniejszył się o 2,6 mln baryłek dziennie, do niecałych 17 mln baryłek - czytamy.

BM Reflex wskazał, że wszystko to zbiegło się w czasie ze spadkami na rykach akcji, a całej sytuacji z pewnością nie poprawiły informacje z Iraku, dotyczące podażowej strony rynku ropy naftowej. Irak zapowiedział bowiem, że 17 września na spotkaniu komitetu OPEC+ (JMMC) zwróci się z prośbą o dwa dodatkowe miesiące na wywiązanie się z obowiązku kompensacyjnych cięć produkcji 0,4 mln baryłek dziennie, które wstępnie miały być zrealizowane w sierpniu i we wrześniu.

Według e-petrol, ropa tanieje, bo inwestorzy obawiają się, że popyt na paliwa nie odbudowuje się tak szybko, jak oczekiwano. Niepokojące sygnały - zdaniem analityków - docierają też z Chin, gdzie według agencji Reutera po pięciu miesiącach wzrostów, we wrześniu zobaczymy spadek importu surowca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Otwarci na technologie przyszłości, górnictwa się nie wyrzekli

- Nowoczesne górnictwo również może być przestrzenią dla zaawansowanych technologii. Jako Instytut Techniki Górniczej Komach doskonale wiemy, że transformacja nie oznacza konieczności odrzucenia dotychczasowego dorobku – wskazuje dr hab. inż. Dariusz Prostański, dyrektor Instytutu Techniki Górniczej KOMAG.

Mimo wysokich cen surowców energetycznych inflacja w 2026 r. wyniesie 3,1 proc.

Według centralnej ścieżki projekcji inflacji, którą w piątek opublikował Narodowy Bank Polski, inflacja na koniec 2026 r. wyniesie 3,1 proc., w roku 2027 wzrośnie do 4,2 proc., by w kolejnym roku, 2028, spaść do 2,8 proc.