Osiem szybów pod kontrolą

fot: Kajetan Berezowski

Praca w pionowych wyrobiskach to chleb powszedni górników z oddziału MPSZ1-B. Wszyscy bez wyjątku posiadają uprawienia wysokościowe

fot: Kajetan Berezowski

Luka pokoleniowa, która trapi polskie górnictwo, spowodowała konieczność zlecania wielu robót firmom zewnętrznym. W kopalni Ruda, dzięki mobilizacji załogi i pozyskaniu drogą alokacji nowych pracowników, wiele prac prowadzi się już siłami własnej załogi. Prym w tym względzie wiodą brygady szybowe.

Utrzymywanie szybów w dobrym stanie technicznym to warunek funkcjonowania każdego zakładu górniczego. Roboty szybowe realizowane przez podmioty zewnętrzne generowały spore koszty. Już w ub.r. zarządzeniem kierownika ruchu zakładu Michała Piechy wprowadzono innowację dotyczącą połączenia dwóch oddziałów szybowych odpowiadających za wydobycie i transport pionowy w jeden - MPSZ1-B. Do załogi dokooptowano ochotników z innych oddziałów, którzy pomyślnie przeszli przez sito badań specjalistycznych oraz pracowników alokowanych z innych kopalń Polskiej Grupy Górniczej, posiadających odpowiednie kompetencje. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był Sławomir Baranowski, kierownik Działu Energomechanicznego w ruchu Bielszowice. Dziś można śmiało powiedzieć, że był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę.

Nowe doświadczenia
- Realizacja robót szybowych systemem zleconym nie dawała możliwości nabywania nowych doświadczeń przez naszych pracowników. Teraz jest to możliwe. Ludzie w bardzo szybkim tempie przyswoili sobie wiedzę niezbędną do pracy w wyrobiskach pionowych i doskonale się w tym fachu realizują – podkreśla Ireneusz Ośliźniok, główny mechanik ds. obiektów podstawowych.

Wyniki, które uzyskują szybowcy z ruchu Bielszowice, mówią same za siebie. Ich chrzest bojowy miał miejsce w szybie III ruchu Bielszowice, gdzie od lat bieżąca wymiana elementów zbrojenia prowadzona była systemem zleconym. Wygaśnięcie umowy z podmiotem zewnętrznym wymusiło podjęcie działań naprawczych siłami własnej załogi. Opracowana technologia prowadzenia robót szybowych początkowo zakładała wymianę jednego elementu na dwóch zmianach roboczych, i to na dodatek w dniach wolnych od wydobycia. Wraz z nabywaniem doświadczenia przez młodą załogę czas ten uległ skróceniu do 3-4 godzin. Sama wymiana zbrojenia w szybie III przyniosła spore oszczędności. Dość powiedzieć, że koszt wymiany jednego dźwigara głównego przez firmę zewnętrzną wynosi 8600 zł, natomiast siłami własnymi to ok. 3540 zł. W ten sposób, w okresie od stycznia do września br. ruch Bielszowice kopalni Ruda zaoszczędził 258 060 zł. Dodatkową korzyścią wymiany zbrojenia jest zwiększenie prędkości jazdy podczas transportu materiałów oraz jazdy ludzi z 6 m/s do 12 m/s, co pozwoliło na zwiększenie wydajności transportowej szybu.

Kolejnym działaniem związanym z intensyfikacją robót szybowych siłami własnej załogi była zabudowa rurociągu podawania gazów inertnych. Podczas gdy firma zewnętrzna potrzebowała na przeprowadzenie tych działań 12 miesięcy, załoga własna wykonała to zadanie w okresie zaledwie półtora miesiąca. Oszczędności i w tym przypadku były spore. Sięgnęły sumy 877 500 zł.

Wzięli się za liny
Na tym jednak nie koniec. Pracownicy Oddziału szybowego podjęli kolejne wyzwanie polegające na wymianie lin wyciągowych. Są to roboty szczególnie odpowiedzialne i wymagające stosowania nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa.

- I w taki sposób w ruchu Bielszowice po wielu latach powróciliśmy do realizacji robót szybowych z wykorzystaniem własnego potencjału pracowniczego i sprzętu. Za nami jest już operacja wymiany lin nośnych w przedziale zachodnim wyciągu szybowego szybu III oraz w przedziale A wyciągu szybowego szybu V. Nasi szybowcy wymienili również z powodzeniem liny wyrównawcze w przedziale zachodnim wyciągu szybowego szybu III, a także liny nośne dwulinowego wyciągu szybowego szybu II. Niewielki udział podmiotów zewnętrznych niezbędny był jedynie do przeprowadzania specjalistycznych prac związanych z wykonaniem certyfikowanych połączeń lin nowych ze starymi – relacjonuje Michał Pawlik, sztygar oddziałowy w oddziale MPSZ1-B.

Warto przy okazji wspomnieć, że do operacji wymiany lin, ze względu na konieczność zapewnienia wymaganego obłożenia stanowisk robotniczych, zaangażowana została zarówno załoga własna ruchu Bielszowice, jak i pracownicy ruchów Halemba i Pokój. Po raz kolejny czasowa alokacja pracowników kopalni Ruda pomiędzy ruchami przyniosła konkretną korzyść, nie wspominając o wymianie doświadczeń pomiędzy załogami, która też jest bardzo istotna dla funkcjonowania wieloruchowej kopalni, jaką jest Ruda.

Brygady szybowe odpowiadają dziś w rudzkiej kopalni za bezpieczne prowadzenie transportu osób, materiałów i urobku. Przeprowadzają też niezbędne prace we wszystkich ośmiu szybach należących do ruchu Bielszowice. Dzięki wprowadzeniu załogi oddziału MPSZ1-B w miejsce firm obcych ruch Bielszowice zaoszczędził w mijającym roku ok. 3,6 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Błędem było odejście od dotowania górnictwa

Jak nie dopuścić do upadku spółek węglowych i czy podwyższać ceny węgla energetycznego. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 19 września 1996 r.

Raport: Kryzys w Cieśninie Ormuz wstrząsa rynkiem energii

Blokada kluczowych szlaków na Bliskim Wschodzie winduje ceny ropy i gazu, uderzając w domowe budżety oraz przemysł - zauważyli analitycy Allianz Trade. Jak dodali, choć rynek ropy ma szansę na stabilizację i spadki cen w IV kwartale 2026.r, to ceny gazu w Europie pozostaną pod presją.

Ekspertka: Wyższe ceny ropy w kontraktach spotowych nie muszą przełożyć się na stacje

Nawet jeśli kupowana teraz przez Orlen ropa w kontraktach spotowych będzie droższa niż ta w umowach długoterminowych, to nie musi to wpłynąć na ceny paliw na stacjach - wskazała w rozmowie z PAP analityczka biura Reflex Urszula Cieślak. Zwróciła uwagę, że taka sytuacja może ograniczyć marżę Orlenu.

Balczun: Negocjacje ws. budowy fabryki elektryków w Polsce mogą zamknąć się w najbliższych tygodniach

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun spodziewa się, że negocjacje z tajwańskim Foxconn ws. budowy fabryki aut elektrycznych i półprzewodników w Polsce zakończą się w najbliższych tygodniach. Dodał, że liczy, iż wiosną przyszłego roku wbita zostanie "pierwsza łopata" pod jej budowę.