Korzyści z awansu Polski do grona rynków rozwiniętych będą rozłożone w czasie

Korzyści z awansu Polski do grona rynków rozwiniętych będą rozłożone w czasie - uważają ekonomiści PIE. Wskazali, że udział Polski w indeksie krajów rozwiniętych będzie mniejszy niż w indeksie rynków rozwijających się, ale w grę wchodzi o wiele większy kapitał.

fot: ARC

Korzyści rozłożone w czasie

fot: ARC

Korzyści z awansu Polski do grona rynków rozwiniętych będą rozłożone w czasie - uważają ekonomiści PIE. Wskazali, że udział Polski w indeksie krajów rozwiniętych będzie mniejszy niż w indeksie rynków rozwijających się, ale w grę wchodzi o wiele większy kapitał.

Niedawno S&P Dow Jones Indices ogłosił, że zaklasyfikował Polskę do grona rynków rozwiniętych. Oznacza to, że nasz kraj został przeniesiony do koszyka S&P Developed BMI z koszyka &P Emerging BMI.

"S&P Dow Jones Indices ogłosił, że Polska spełnia, a nawet przewyższa, standardy rynków rozwiniętych. Metodologia S&P uwzględnia zarówno kryteria ilościowe, jak też jakościowe. Oceniane są m.in. poziom rozwoju gospodarczego, wielkość i płynność rynku, a także dostępność rynku dla inwestorów zagranicznych. W Polsce dochód narodowy brutto na mieszkańca wynosi około 25 520 dolarów, co znacznie przekracza wymagany przez S&P próg dla krajów rozwiniętych wynoszący 15 tys. dol. Według danych wykorzystanych przez S&P, w 2025 r. pełna kapitalizacja polskiego rynku wyniosła około 292 mld dol., natomiast mediana dziennej wartości obrotu około 364 mln dol. Oznacza to, że polska gospodarka wielokrotnie przekroczyła progi wielkości i płynności w każdej z tych kategorii, o których mowa w procesie klasyfikacji" - czytamy w Tygodniku Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Udział Polski w nowym koszyku wyniesie 0,15 proc. 

Decyzja S&P oznacza, że dołączy do S&P Developed BMI we wrześniu 2027 r. jako 27. państwo. Udział Polski w nowym koszyku wyniesie 0,15 proc. w stosunku do 1,3 proc. w koszyku krajów rozwiniętych.

"Niska waga Polski wynika nie tylko z rozmiaru krajowego rynku, ale również z bardzo wysokiej koncentracji globalnych indeksów. W S&P Emerging trzy kraje - Tajwan, Chiny i Indie - odpowiadają za prawie 75 proc. indeksu. Natomiast w koszyku Developed to Stany Zjednoczone samotnie odpowiadają za prawie 70 proc. Kapitalizacja free float Polski, biorąca pod uwagę jedynie akcje w obiegu, będzie w koszyku S&P Developed porównywalna do Norwegii (0,2 proc.) oraz Irlandii (0,1 proc.), co częściowo wynika z ograniczonego free float największych spółek - w wielu z nich znaczące udziały pozostają m.in. w rękach Skarbu Państwa" - napisali ekonomiści PIE w swojej publikacji.

Podkreślili jednocześnie, że mimo mniejszej wagi w grę wchodzi o wiele większy kapitał. Dodali, że "pula kapitału zarządzanego wobec rynków rozwiniętych jest 8-9 razy większa niż wobec rynków wschodzących".

"(..) dlatego patrząc na realną wartość, a nie sam procent, Polska niekoniecznie traci na tym awansie. Realne korzyści w postaci napływu kapitału będą rozłożone w czasie; kapitalizacja spółek na GPW wynosi ok. 30 proc. w porównaniu ze średnią unijną wynoszącą 50 proc., co pozostawia rynkowi przestrzeń do wzrostu i napływu kapitału" - czytamy w publikacji PIE.

Eksperci instytutu przypomnieli, że S&P jest trzecim z grona dostawców indeksów, który zdecydował się na przeniesienie naszego kraju z koszyka krajów rozwijających się do koszyka państw rozwiniętych. We wrześniu 2018 r. status rynku rozwiniętego przyznały Polsce FTSE Russell i Stoxx, dzięki czemu Polska została pierwszym krajem Europy Środkowo-Wschodniej zaklasyfikowanym w ten sposób przez FTSE Russell. Jednak część dostawców indeksów nie zmieniła klasyfikacji Polski.

"Najważniejszym wyjątkiem pozostaje MSCI. Polska nie znajduje się obecnie na liście obserwacyjnej kandydatów do awansu do kategorii Developed Markets. Innym przykładem ostrożności MSCI jest Korea Płd., która przez kilka lat pozostawała na liście obserwacyjnej, jednak nie otrzymała awansu. Oznacza to, że samo spełnienie części kryteriów ilościowych nie wystarcza. Istotne są również realne doświadczenia globalnych inwestorów i funkcjonowanie infrastruktury rynku" - czytamy w komunikacie PIE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na podwyżce CIT dla największych firm energetycznych i paliwowych budżet ma zyskać blisko 7 mld zł

Prawie 7 mld zł w trzy lata ma przynieść budżetowi podwyżka podatku CIT dla największych firm paliwowych i energetycznych - poinformowało MF w odpowiedzi na pytania PAP. Podwyżka ma wejść w życie od przyszłego roku.

1748950456 cpkkoncepcja

Planowane na 2027 r. nakłady na drogi i kolej wyniosą 62,4 mld zł

Planowane w projekcie budżetu na 2027 r. nakłady na drogi i kolej, bez środków na realizację budowy CPK, wyniosą 62,4 mld zł - poinformowało w piątek Ministerstwo Finansów. Z tej kwoty 26,4 mld zł to środki z budżetu państwa.

Domański: Deficyt państwa w 2027 r. planowany jest na poziomie 282,6 mld zł

Deficyt państwa w przyszłym roku zaplanowano na 282,6 mld zł, a wydatki na 977,6 mld zł - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Przyznał też, że tegoroczny deficyt jest nieznacznie wyższy od tego zapisanego w ustawie budżetowej na 2026 r.

Ile kosztuje ubezpieczenie na życie?

Wiele osób, rozważających zakup ubezpieczenia na życie, zastanawia się nad jego ceną. Na pytanie postawione w tytule nie da się jednak odpowiedzieć jedną kwotą. Składkę ubezpieczeniową wylicza się indywidualnie, a niektóre elementy tej kalkulacji, można elastycznie dopasować tak, aby podstawową ochronę mieć już za kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Praktycznie jest to wydatek porównywalny z abonamentem za telefon albo kilkoma kawami na mieście, czyli znacznie mniej, niż mogłoby się wydawać.