Orlen: ropa naftowa bezpośrednio od Rosjan

1358932979 zaklad produkcyjny 03

fot: Orlen

Zadłużenie netto grupy Orlen na koniec grudnia 2012 roku wyniosło 6 mld 762 mln zł i było o 827 mln zł niższe niż rok temu...

fot: Orlen

PKN Orlen podpisał w piątek (1 lutego) pierwszą w historii długoterminową umowę na dostawy ropy naftowej bezpośrednio od producenta - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe spółki. Partnerem kontraktu jest Rosneft Oil Company, największy rosyjski koncern naftowo-gazowy.

Umowa przewiduje dostawę prawie 18 mln ton ropy naftowej, a szacunkowa wartość kontraktu wyniesie około 46 mld złotych. Ustalony wolumen surowca typu REBCO zostanie dostarczony do PKN Orlen przez Rosneft Oil Company rurociągiem "Przyjaźń". Umowa obowiązuje od 1 lutego 2013 do 31 stycznia 2016 r. i przewiduje również możliwość realizacji dostaw alternatywną drogą morską do Gdańska.

- Kontrakt z Rosneft Oil Company zamyka proces kontraktacji ropy naftowej dla zakładu w Płocku na najbliższe lata. Tym samym zapewniliśmy prawie 80 proc. dostaw umowami długoterminowymi. Ale ten kontrakt ma również inne szczególne znaczenie, bowiem po raz pierwszy w ponad 12-letniej historii firmy podpisujemy długoterminową umowę na zakup surowca bezpośrednio z producentem - podkreślił Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen.

Oprócz podpisanego dziś kontraktu, koncern dysponuje dwoma umowami długoterminowymi na dostawy ropy naftowej do Płocka. Pod koniec 2012 roku przedłużona została na 3 kolejne lata umowa z Mercuria Energy Trading. W ubiegłym roku PKN zawarł również kontrakt z firmą Souz Petrolium, który będzie obowiązywał jeszcze przez dwa lata.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego