Orlen może mieć kłopot z dostawcami

Producenci biokomponentów nie dają za wygraną w batalii z płockim koncernem. O wparcie poproszą rząd. Straszą też antymonopolem.

PKN Orlen nie rozstrzygnął jeszcze przetargu elektronicznego na dostawy estrów metylowych w 2009 r., ale krajowi dostawcy nie mają zamiaru godzić się na — ich zdaniem — dyktat potentata.

— W tym tygodniu skierujemy pismo do premiera, ministra rolnictwa i ministra gospodarki. Poinformujemy w nim o nadużywaniu przez koncern dominującej pozycji rynkowej, która może mieć negatywne konsekwencje dla krajowej produkcji biokomponentów — mówi Tomasz Pańczyszyn, członek zarządu Krajowej Izby Biopaliw - napisał \"Puls Biznesu\".

Równe szanse
Orlen chce kupić do 550 tys. ton estrów. Wartość kontraktu szacowana jest na około 2,3 mld zł (577,5 mln EUR) przy cenie za tonę wynoszącą 1050 EUR. Na wyłonienie dostawcy ma on czas do 30 listopada. Po tym terminie ważność ofert wygasa.

— Aukcja już się odbyła. Zarząd musi tylko zatwierdzić jej wyniki — mówi Dawid Piekarz, rzecznik prasowy Orlenu.

Kiedy się to stanie?
— Nie potrafię tego powiedzieć. Posiedzenia odbywają się co tydzień, ale nie ujawniamy porządku ich obrad. Do końca roku przetarg na pewno zostanie rozstrzygnięty, by dostawy mogły rozpocząć się z początkiem 2009 r. — odpowiada Dawid Piekarz.

Krajowi dostawcy biokomponentów, mimo że nie zgadzają się z warunkami, jakie proponuje im Orlen, złożyli oferty wychodząc z założenia, że nieobecni nie mają racji. Do tej pory niewiele wskórali. Orlen w warunkach kontraktu zastrzegał sobie elastyczność, jeśli chodzi o wielkość dostaw estrów w granicach +/-25 proc. bez konieczności aneksowania umowy.

— Orlen zgodził się jedynie zmniejszyć ten próg do +/- 15 proc. Pozostałe postanowienia umowy pozostawił jak na razie bez zmian — twierdzi Tomasz Pańczyszyn.

Zdaniem przedstawicieli producentów biokomponentów, sprzyjają one importowi głównie z Niemiec, Austrii i USA.

— Zdajemy sobie sprawę z tego, że w Unii obowiązuje swobodny przepływ towarów. Szanujemy to. Chcemy tylko, by krajowe firmy mogły konkurować z zagranicznymi na równych warunkach — podkreśla Tomasz Pańczyszyn.

Jest to szczególnie istotne w sytuacji kiedy krajowy przemysł biokomponentów dopiero się rozwija, podczas gdy w Niemczech ma już silne podstawy.

— Na tyle silne, że tamtejsze władze zaostrzają politykę fiskalną wobec niemieckich producentów biokomponentów w związku z ich nadprodukcją — twierdzi Tomasz Pańczyszyn.

Próba dialogu
Krajowe firmy mogą być zmuszone jednak do przyjęcia umowy w kształcie, jaki proponuje im Orlen.

— Orlen uważa, że złożenie ofert w przetargu jest równoznaczne z akceptacją warunków kontraktu — mówi Tomasz Pańczyszyn.

W takiej sytuacji próby dalszego dialogu mogą okazać się bezowocne.

—Wówczas pozostanie nam skierowanie sprawy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów — mówi Tomasz Pańczyszyn.

W Polsce estry metylowe produkują Rafineria Trzebinia należąca do Orlenu, giełdowy Elstar Oils, Brasco Aleksandra Gudzowatego i Lotos Czechowice. Olej rzepakowy na potrzeby produkcji estrów tłoczy m.in. Zbigniew Komorowski związany niegdyś z PSL.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Górniczej o złożu Dębieńsko, transformacji Śląska i zagospodarowaniu wód kopalnianych

Co ze złożem Dębieńsko i JSW? Jak działa system aktywizacji zawodowej w górniczej spółce? Jaka powinna być transformacja naszego regionu? I jak zagospodarować infrastrukturę techniczną likwidowanych zakładów górniczych? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 26 czerwca. 

Lato, lato wszędzie!

Astronomiczne, kalendarzowe i… kolejowe. To ostatnie zaczęło się najprędzej – już w połowie czerwca. W trzeciej, tzw. letniej korekcie rozkładu jazdy na tory wróciły między innymi regularne połączenia z Częstochowy do Zakopanego.

Kanadyjczycy na Śląsku zadbają o dostęp do surowców krytycznych. Przejęli ważną inwestycję

Kinterra Capital Corp., kanadyjski fundusz private equity inwestujący w sektorze minerałów krytycznych, przejął zlokalizowany w Polsce projekt produkcji prekursora materiału katodowego (pCAM) i węglanu litu. To pierwsza inwestycja funduszu w Europie i zarazem projekt o strategicznym znaczeniu dla rozwoju europejskiej infrastruktury przetwarzania surowców krytycznych, kluczowych dla rozwoju nowoczesnej gospodarki i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw.

W kopalniach JSW licealiści przeprowadzili pokazy udzielania pierwszej pomocy

Młodzież z klas ratowniczych II LO w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Knurowie prowadziła pokazy udzielania pierwszej pomocy na fantomach. Akcję zorganizowano w ruchu Szczygłowice oraz ruchu Knurów.