Orlen chce kupić złoża w Libii
fot: ARC
Od roku PKN Orlen w tajemnicy próbuje odkupić od Ukraińców koncesje na poszukiwanie i wydobycie libijskiego gazu i nafty - twierdzi Piotr Kownacki
fot: ARC
Ukraińcy mają koncesje, które porządnie wyglądają. Są warte grzechu - powiedział Kownacki w rozmowie z Dziennikiem. Według ukraińskiej prasy, Naftogaz, który przeżywa kłopoty finansowe, ma dostęp do pól naftowych, których zasoby są szacowane na 220 mln ton ropy. Według Kownackiego, strona libijska miała naciskać na jak najszybsze rozpoczęcie wierceń w tym rejonie.
Z artykułu wynika, że rozmowy między Orlenem a Ukraińcami rozpoczęły się przed rokiem i były utrzymywane w ścisłej tajemnicy. Kownacki powiedział dziennikarzom, że osobiście powiedział o sprawie Jackowi Krawcowi, kiedy ten został prezesem Orlenu we wrześniu zeszłego roku. Krawiec zastąpił Wojciech Heydela, który z kolei został szefem spółki w maju, a kierował nią od lutego, kiedy zawieszono Kownackiego.
PKN Orlen nie skomentował doniesień Dziennika.