OPZZ negatywnie o projekcie budżetu 2010 r.
- Jeśli rząd uwzględni uwagi związków i poprawi budżet, zwłaszcza w tych punktach, które dotyczą polityki społecznej i zabezpieczenia świadczeń emerytalno-rentowych, to wówczas OPZZ złagodzi swoją decyzję - powiedział szef OPZZ.
Według Guza rząd nie realizuje deklaracji przedwyborczych, a plan finansowy po stronie wydatków nie jest odpowiedzią na kryzys. Dotyczy to głównie pomocy społecznej i bezrobocia. - Nie podzielamy optymizmu rządu w zakresie sytuacji społeczno-gospodarczej kraju i dumy rządu, że stan gospodarki jest dobry - podkreślił. Jego zdaniem przyszłoroczny budżet nie zapewni realizacji planu antykryzysowego; niepokoi też dynamika spożycia i brak wzrostu popytu konsumpcyjnego.
Związki uważają, że rząd chce zapewnić wzrost gospodarczy poprzez oszczędności w wydatkach budżetowych m.in. proponuje zmniejszenie wydatków na rynek pracy o ponad 19 proc. w porównaniu z 2009 rokiem, na opiekę zdrowotną - o ponad 17 proc. i budownictwo mieszkaniowe - o ponad 10 proc.
- Przy tych ograniczeniach wydatków, planowane są jednocześnie zwiększone dotacje dla Kancelarii Sejmu oraz Senatu, Kancelarii Prezydenta, na Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, Instytut Pamięci Narodowej i Trybunał Konstytucyjny - argumentował Guz.
OPZZ zwraca też uwagę, że mimo deklaracji rządu o niezwiększaniu podatków, rośnie fiskalizm państwa. Dochody podatkowe mają być nominalnie o 6 proc. większe w stosunku do 2009 r. Jeżeli spada zatrudnienia i będzie wzrastało bezrobocie, to skąd budżet ściągnie dodatkowe podatki? - pytał Guz.