Opublikowano projekt rozporządzenia do ustawy o cenach prądu z mechanizmem wyliczania rekompensat

fot: Maciej Dorosiński

Minister Tchórzewski, odnosząc się do zawiązywania przez spółki energetyczne rezerw na poczet działania ustawy o cenach prądu stwierdził, że "to decyzja ich organów, które muszą reagować na pojawiające się niepewności"

fot: Maciej Dorosiński

Mechanizm rekompensat dla sprzedawców prądu nie zagraża planom inwestycyjnym spółek energetycznych - powiedział PAP minister energii Krzysztof Tchórzewski. ME opublikowało projekt rozporządzenia do ustawy o cenach prądu z mechanizmem wyliczania rekompensat.

Przekazany do konsultacji projekt przede wszystkim zawiera formuły do określenia kwot rekompensat dla sprzedawców prądu za utrzymanie zeszłorocznych cen. Ustawa z grudnia 2018 r. ustala na rok 2019 ceny dla odbiorców końcowych energii elektrycznej na poziomie ich cenników, bądź taryf z 30 czerwca 2018 r. Różnica między ceną zakupu energii a ustaloną ustawą ceną sprzedaży będzie sprzedawcom rekompensowana ze specjalnego funduszu, zasilonego m.in. pieniędzmi ze sprzedaży dodatkowej puli uprawnień do emisji CO2.

Opublikowany projekt zawiera formuły wyznaczania średnioważonej ceny energii na rynku hurtowym. Różnica między nią, a ustaloną ceną sprzedaży będzie rekompensatą dla sprzedawcy. Cena ta będzie kalkulowana oddzielnie dla wszystkich typów umówi zawieranych w 2018 i 2019 r. oraz dla transakcji samodzielnego zakupu przez odbiorcę końcowego na giełdzie.

Jak podkreślił minister Tchórzewski, proponowany mechanizm zasadniczo jest oparty na danych z giełdy energii. - Rozwiązanie utrzymujące ceny energii w 2019 r. nie powoduje żadnych zagrożeń planów inwestycyjnych spółek energetycznych, zarówno krótko- jak i długoterminowych - zaznaczył. Podtrzymał szacunek, że koszt interwencji w związku z utrzymaniem cen z 2018 roku w 2019 roku będzie rzędu 9 mld zł.

Minister zaznaczył, że proponowany mechanizm wyliczenia różnicy ceny eliminuje możliwość takich działań, które by zwiększały poziom rekompensat. - Opiera się na "normalnej sytuacji rynkowej z czasu, gdy trend wzrostowy uprawnień do emisji CO2 już istniał. Dodatkowo, odnosi się do czasu, gdy sprzedawcy energii elektrycznej nie mieli jeszcze wiedzy, w jakim kierunku rozwinie się sytuacja, czyli że pojawią się rekompensaty - zastrzegł. Jak dodał, ministerstwo starało się uniknąć sytuacji, w której spółki obrotu (sprzedawcy prądu) stanęłyby w obliczu upadłości, ale i zapobiec możliwościom "wyciągania ręki po więcej", przy jednoczesnym poprawnym funkcjonowaniu rynku.

Jak wyjaśnił dyrektor Departamentu Elektroenergetyki i Ciepłownictwa ME Tomasz Świetlicki, mechanizm w rozporządzeniu zabezpiecza przed windowaniem cen przez sprzedawców, ponieważ tylko w niewielkim stopniu odnosi się do bieżących cen energii na giełdzie.

- W większości odnosimy się do cen w kontraktach na 2019 r., które już zostały zawarte. Manipulacja w tym zakresie jest już niemożliwa. Ten niewielki procent, w którym odnosimy się do cen bieżących jest zabezpieczany nadzorem Prezesa URE nad rynkiem energii oraz 100-proc. obligiem, które zwiększa płynność i powinno wyeliminować możliwość takich zachowań - powiedział Świetlicki.

Minister Tchórzewski, odnosząc się do zawiązywania przez spółki energetyczne rezerw na poczet działania ustawy o cenach prądu stwierdził, że "to decyzja ich organów, które muszą reagować na pojawiające się niepewności". - Przyjmuję do wiadomości takie działania ostrożnościowe - powiedział.

Jak dodał dyrektor Tomasz Świetlicki, rezerwy rozumie jako "niepewność formalną, bo do dziś nie było rozporządzenia, które wskazywałoby, jakie rekompensaty spółki uzyskają". - Formalnie nie było aktu, który można przedstawić akcjonariuszom jako zabezpieczenie przychodów. W momencie gdy rozporządzenie wejdzie w życie, wydaje się, że nie będzie uzasadnienia do dalszego utrzymywania tych rezerw - ocenił.

Minister Tchórzewski zapewnił jednocześnie, że "całą sytuację rozwiązujemy wspólnie z Komisją Europejską". - Zdobyliśmy duże zaufanie KE, do tego stopnia, że Komisja wspiera nas, sugerując niektóre rozwiązania, abyśmy byli w zgodzie z unijnymi przepisami. To jest konstruktywny dialog, który trwa już prawie cztery lata i w moim przekonaniu daje bardzo dobre efekty - powiedział. Jak dodał, "w niektórych sprawach ten dialog można uznać za zakończony, w niektórych trwa, ale nie w takiej formie, by to zagrażało utrzymaniu cen na poziomie z 30 czerwca 2018 r."

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.