Optymizm ulatuje w powietrze?

fot: Andrzej Bęben/ARC

1,9 bln m sześc. to wartości - jak przyznano podczas konferencji - maksymalne, czyli najbardziej optymistyczne..

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wiadomości z pola bitwy o gaz łupkowy nie przedzierały się do szerszej opinii przez Euro 2012. Tymczasem w ostatnich kilku tygodniach w historię wpisało się kilka ważkich wydarzeń.

Na początek numer 1 w branży, ExxonMobil, postanowił nie szukać w Polsce gazu łupkowego po tym, gdy "nie zaobserwowano stałego, komercyjnego poziomu przepływu węglowodorów (...) w dwóch otworach w basenie lubelskim i podlaskim". Czy rezygnacja to efekt powiązań koncernu z Rosnieftem, z którym EM ma eksploatować - zdaniem Waldemara Pawlaka - wielkie złoża ropy i gazu w rosyjskiej Arktyce i na Syberii?

Różne możliwości
- Moim zdaniem w grę może wchodzić wymiana koncesji. Sądzę jednak, że decyzja o wyjściu EM z Polski w 80 procentach wynikała z panującego u nas bałaganu legislacyjno-korupcyjnego. Przypomnę o zatrzymaniach osób odpowiedzialnych w resorcie środowiska za udzielanie koncesji. Taka firma musi dbać o PR. Możliwe jest - prawdopodobieństwo oceniam na 15 procent - że decyzja wynikła z powiązań biznesowych z Rosnieftem. I wreszcie jest możliwe, ale z maksymalnie 5-procentowym prawdopodobieństwem, że nie trafili na złoża. Nie chce mi się jednak wierzyć, by taki gigant wycofywał się po dwóch nieudanych podejściach - uważa prof. Mariusz-Orion Jędrysek, poseł Solidarnej Polski, b. Główny Geolog Kraju.

Nie wiadomo, ile EM wydał w Polsce na poszukiwania, z pewnością jednak niemało, skoro PGNiG do końca 2011 r. wyasygnował na ten cel 146 mln zł. Poszukiwania łupkowego do tanich nie należą. Koszt wywiercenia jednego otworu ze szczelinowaniem złoża to 15-20 mln USD. W USA to samo kosztuje od 5 do 10 mln USD.

Możliwe, że EM może pozwolić sobie na nietrafione inwestycje. Dla polskich firm operujących w łupkowej branży poszukiwania są bardzo kosztowne. I w ten sposób doszliśmy do kolejnego ważkiego wydarzenia, czyli umowy pięciu polskich spółek o współpracy w zakresie poszukiwań łupkowego.

Razem można więcej
4 lipca porozumienie podpisały: PGNiG, KGHM oraz Tauron, PGE i ENEA. Konsorcjum to planuje do końca 2016 r. wydać do 1,72 mld zł na wydobycie łupkowego na polu koncesyjnym w okolicy Wejherowa. Czy w takiej konstelacji polski czynnik może być liczącym się uczestnikiem gry o gaz łupkowy?

- Pozytywnie oceniam to porozumienie, jak i to, że w przedsięwzięcie zaangażował się KGHM, udzielając całej grupie potężnego, jak na nasze warunki, wsparcia finansowego - uważa prof. Jędrysek.

Chiński ruch
7 lipca optymizm u wierzących, że mamy tyle gazu łupkowego, iż możemy w przyszłości uniezależnić się od Gazpromu, mogła zmącić informacja z Chin. Otóż to państwo ogłosiło, że szuka zagranicznych inwestorów do szukania i wydobywania gazu łupkowego (zasoby - 36 bln m sześc.; polskie - 0,76 bln m sześc.). Czy dla Amerykanów chińskie pola nie będą czasem atrakcyjniejsze od polskich?

- Japonii i Korei Południowej powinno zależeć na tym, by w Polsce doszło do przemysłowego wydobycia gazu łupkowego. W Europie gaz ziemny jest najdroższy i ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale również polityczne. Jeśli Polska odniesie sukces, to rosyjski gaz ziemny stanieje również dla Japończyków i Koreańczyków. A Chińczycy swój gaz łupkowy wykorzystają na własne potrzeby. Ten rynek może być atrakcyjniejszy dla firm amerykańskich, jeśli w Polsce gazu łupkowego będzie mało. Uważam, że wiosenny raport, przedstawiony przez Państwowy Instytut Geologiczny, prezentuje zaniżone wartości - twierdzi poseł Solidarnej Polski.

40 procent dla Skarbu
Po tym, jak Ministerstwo Środowiska wydało sto kilkadziesiąt koncesji na poszukiwanie łupkowego, 10 lipca prasa poinformowała o tym, że Skarb Państwa ma (chce mieć) do 40 proc. udziałów w koncesjach wydobywczych gazu z łupków. Wcześniej ta koncepcja nie znajdowała w kręgach decydenckich posłuchu. Czy jest nadal realna? Zdaniem naszego rozmówcy: lepiej późno niż wcale, chociaż zadanie może być utrudnione wskutek braku odpowiednio kwalifikowanych instytucji w rodzaju Polskiej Służby Geologicznej, której zwolennikiem był i jest prof. Jędrysek. Takich wątpliwości nie ma Piotr Woźniak, który w radiu TOK FM 10 lipca powiedział:

- Kiedy państwo partycypuje w koncesji, ma bezpośredni dostęp do wszystkich informacji, wszystkich zamierzeń i planów spółek, związanych z koncesjami wydobywczymi, i bierze w nich udział...

Czas zweryfikuje oceny. Eksploatacja gazu łupkowego to nie linia kredytowa, którą można uruchomić najpóźniej w kilka miesięcy. Trzeba więc uzbroić się w cierpliwość.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW przegrała walkę o zwrot składki solidarnościowej. Chodzi o 1,6 mld zł

Minister energii wydał decyzję o odmowie zwrotu nadpłaty z tytułu składki solidarnościowej dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Stwierdził, że wniosek jest niezasadny – podała JSW w komunikacie w piątek, 14 sierpnia 2026 r. Zarząd spółki zamierza skorzystać z przysługującego prawa do wniesienia środków ochrony prawnej.

Miłosz Motyka: Na stacjach nie zabraknie paliwa w związku ze wznowieniem pakietu CPN

Minister energii Miłosz Motyka zapewnił w piątek, że w związku ze wznowieniem części pakietu Ceny Paliwa Niżej, na polskich stacjach nie zabraknie paliwa. Dodał, że ze względu na dynamiczną sytuację na Bliskim Wschodzie nie da się obecnie określić, czy program zostanie wydłużony.

Rewolucja w polskim ciepłownictwie. Ponad 200 miliardów złotych i pożegnanie z węglem

Nowa Strategia Transformacji Ciepłownictwa do 2040 r. po raz pierwszy wyznacza kompleksowy kierunek rozwoju ciepłownictwa systemowego, tworząc ramy dla jego modernizacji, zwiększenia efektywności i wzmocnienia konkurencyjności. Do realizacji tych celów służą 32 konkretne działania wspierające transformację sektora.

W PG Silesia nadal bez wypłat. Część pracowników otrzymała zaliczki

Pracownicy działu produkcyjnego PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach otrzymali zaliczki na poczet zaległych wypłat – przekazał Tomasz Szpyrka, szef ZZ „Kadra” w czechowickiej kopalni.