Oprócz transformacji energetycznej trzeba transformacji edukacyjnej

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Minister przemysłu Marzena Czarnecka

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Oprócz transformacji energetycznej nasuwa się potrzeba transformacji edukacyjnej; w 2030 r. zapotrzebowanie na specjalistów od czystej energii szacowane jest na 50 tys. osób - mówiła w piątek w Katowicach minister przemysłu Marzena Czarnecka.

Minister Czarnecka, która posiada tytuł dr hab. prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach i kieruje Katedrą Transformacji Energetycznej na tej uczelni, wygłosiła w trakcie tamtejszej piątkowej inauguracji roku akademickiego wykład inauguracyjny pt. Nauka i edukacja w transformacji Śląska, energetyki oraz przemysłu.

Jak mówiła minister, nawiązując do tytułu wykładu, Ślązacy mają szczególną cechę, którą docenia premier, tworząc w regionie ministerstwo mające m.in. pokazać, że transformacja jest możliwa, wykonalna i nastąpi odejście od paliw kopalnych w sposób, który będzie najbardziej łagodny społecznie i akceptowany.

Czarnecka stwierdziła, że droga do tego prowadzi przez edukację i naukę.

- Możliwości są dwie. Pierwsza to innowacyjność, nauka, robienie badań i prowadzenie działalności badawczej, która będzie kompletnie nowa i innowacyjna. Drugą nazywamy w ekonomii tzw. teorią renty zacofania polegającą na tym, że możemy skorzystać z tego, co już zostało wypracowane w innych krajach i z błędów poprzedników - wyjaśniła.

Uznała, że wybór drogi jest prosty i zgodny ze wskazaniem w tzw. raporcie Draghiego: idziemy do konkurencyjności. - To dążenie przez naukę i edukację. Więc zastanówmy się, gdzie jesteśmy, czy dobrze kształcimy - jeśli ten system ma być przekształcony w sposób szybki, czytelny społecznie i satysfakcjonujący dla wszystkich - zasugerowała.

Uznała, że to nie jest proste wobec nadmiaru edukacyjnego, wiążącego się z tym, że ilość dostępnych informacji jest nie do ogarnięcia, a są też wśród nich dezinformacje.

- Powinniśmy popracować, żeby studentów zainteresować tym, aby ta wiedza była pełna i była wiedzą, którą można by było skonsumować w sposób, który będzie dla nich użyteczny i która będzie pomagała im m.in. w transformacji właśnie - zwróciła się do społeczności akademickiej Czarnecka.

Zastrzegła, że pewnym kłopotem jest to, że obecne programy kształcenia uniwersytetów, szkół wyższych i prace badawcze nie nadążają za zapotrzebowaniem rynku. - To my, jako naukowcy, powinniśmy to być tą siłą napędową gospodarki i pokazać, jakie są możliwości rynkowe i możliwości gospodarcze - oceniła.

- Jednak - jak podała za badaniami obejmującymi 187 uniwersytetów ze świata - priorytety pozostają dotąd przy paliwach kopalnych: 62 proc. kierunków dotyczących energetyki skupia się na paliwach kopalnych, a tylko 32 proc. dotyczy szeroko rozumianej energetyki odnawialnej. Ten brak dekarbonizacji w edukacji powoduje, że wszyscy się skupiają na paliwach kopalnych - stwierdziła.

Jako wyjaśnienie wskazała finansowanie kierunków studiów i badań naukowych przez m.in. przedsiębiorców, którzy m.in. pochodzą z sektora paliw kopalnych. Drugim wyjaśnieniem są: przeświadczenie wewnętrzne, kultura i sposób edukacji od pokoleń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami