Opolskie: ECO che inwestować w fotowoltaikę i kolektory słoneczne

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zgodnie z projektem to rząd ma decydować, ile energii odnawialnej potrzebuje - m.in. dla spełnienia celów polityki klimatycznej UE

fot: Andrzej Bęben/ARC

Energetyka Cieplna Opolszczyzny SA, jedna z największych w Polsce spółek ciepłowniczych zamierza zainwestować w kolektory słoneczne i fotowoltaikę. Wybuduje je w Opolu i Kluczborku - poinformowała spółka.

Trzy naziemne instalacje do produkcji ciepła z energii słonecznej o łącznej mocy 600 kW powstaną w Opolu. Produkowane w nich ciepło będzie dostarczane do miejskiej sieci ciepłowniczej. Uruchomienie przewidywane jest za 1,5 roku.

W przyszłym roku oddana do użytku zostanie inna inwestycja firmy - farma fotowoltaiczna w Kluczborku o mocy 100 kW. Panele słoneczne o łącznej powierzchni ok. 550 mkw. podłączone zostaną do krajowego systemu dystrybucji energii elektrycznej. Spółka otrzymała już warunki techniczne na przyłączenie instalacji niezbędne do zawarcia umowy przyłączeniowej.

- To odpowiedni moment dla spółki, by zaangażować się w OZE finansowo i technologicznie. Nie interesują nas jedynie kolektory słoneczne i fotowoltaika, ale również energia uzyskana z wiatru. Należąca do grupy spółka ECO Kutno analizuje już możliwość budowy instalacji farmy wiatrowej na gruntach, w których jest posiadaniu - poinformował prezes ECO Wiesław Chmielowicz.

Spółka, równolegle z inwestycjami w OZE, zapowiada nową strategię, w tym m.in. zakup udziałów w spółkach ciepłowniczych (w skład grupy wchodzi obecnie 7 spółek produkujących i dostarczających ciepło i energię elektryczną), wprowadzenie nowych produktów (spółka uzyskała koncesję na obrót energią elektryczną) i rozwój kogeneracji.

- Chwilowo nasze działania inwestycyjne w zakresie budowy układów kogeneracyjnych zostały zawieszone z uwagi na brak rozstrzygnięć długoterminowych w zakresie wsparcia systemów kogeneracji przez państwo. Posiadamy jednak know-how, by realizować te inwestycje i czekamy na odpowiedni rynkowo moment - mówi prezes.

ECO prowadzi działalność energetyczną na terenie blisko 50 gmin na obszarze 10 województw kraju, dostarczając ciepło dla ponad pół miliona Polaków. Jak informuje spółka, wartość grupy w 2000 r. wynosiła 150 mln zł, a w roku 2014 - 700 mln zł. Największym partnerem i jednocześnie posiadaczem 53 proc. akcji jest Gmina Opole. Pozostałe udziały ma niemiecki koncern E.ON edis energia sp. z o.o.

Spółka informowała niedawno, że realizuje projekty służące ochronie środowiska, których wartość to ok. 45 mln zł. Chodzi o program KAWKA służący likwidacji starych pieców i kotłowni węglowych; modernizację starych i budowę nowych układów odpylania; likwidację grupowych węzłów cieplnych. KAWKA to ogólnopolski program służący likwidacji tzw. niskiej emisji. W jego ramach można uzyskać m.in. dofinansowanie do wymiany starych pieców opalanych np. węglem na bardziej ekologiczne źródła ciepła.

Podstawową działalnością większości spółek tworzących GK ECO jest produkcja oraz dystrybucja ciepła. W 2014 r. zysk netto GK ECO wyniósł blisko 29 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.