Opel: z Gliwic do USA

1362031312 opel cascada 14

fot: materiały producenta

Docelowo produkcja roczna kabrioletu ma sięgnąć 10 tys. sztuk

fot: materiały producenta

Pierwszy samochód na rynek Stanów Zjednoczonych zjechał w poniedziałek z linii produkcyjnej gliwickich zakładów Opla. To produkowany tam od 2013 r. kabriolet Cascada, który będzie teraz też sprzedawany pod należącą do koncernu General Motors marką Buick.

Liczący 4,7 metra długości model Cascada ze składanym materiałowym dachem produkowany jest w Gliwicach od lutego 2013 r. Dotąd powstawał pod markami Opel, Vauxhall i Holden. Roczna produkcja to kilka tysięcy egzemplarzy.

Pierwszy Buick Cascada na rynek północnoamerykański powstał w kolorze srebrnym. Ma 20-calowe, dwukolorowe obręcze kół i turbodoładowany czterocylindrowy silnik 1.6 o mocy 200 KM, współpracujący z sześciobiegową przekładnią automatyczną.

Cascada jest pierwszym Buickiem i pierwszym modelem w ogóle, który gliwickie zakłady będą eksportowały do Stanów Zjednoczonych. Zakład dotąd produkował kabriolety cascada na rynki europejskie (jako ople i vauxhalle), a w lutym 2015 r. rozpoczął eksport holdenów cascada do Australii i Nowej Zelandii.

- Jesteśmy zadowoleni, że samochody z Gliwic są powszechnie doceniane na całym świecie. Buick Cascada jest kolejnym dowodem wszechstronnego doświadczenia polskiego zespołu, ale też potwierdzeniem atrakcyjności projektowanych przez GM światowej klasy samochodów, które produkujemy - mówił podczas poniedziałkowej (20 listopada) uroczystości dyrektor zarządzający GM Manufacturing Poland Andrzej Korpak.

Konsul generalny z krakowskiego konsulatu Stanów Zjednoczonych Walter Braunohler zaznaczył, że "uwielbia Buicki".

- I uwielbiam kabriolety. Dzięki tak wspaniałej współpracy między naszymi krajami, ten elegancki kabriolet wkrótce pojawi się na amerykańskich drogach - wskazał.

Obecnie głównym produktem gliwickiego zakładu jest model astra piątej generacji (oficjalnie seryjna produkcja ruszyła pod koniec września br.). Tegoroczna produkcja nowej astry szacowana jest na ok. 25-30 tys. egzemplarzy. Wraz z dotychczasowymi modelami cała tegoroczna produkcja w Gliwicach powinna zamknąć się liczbą ok. 170 tys. samochodów.

W 2016 r. nowy model powinien wypełnić ok. 70 proc. całej produkcji. Według wcześniejszych ocen przedstawicieli zakładu przyszły rok nie powinien być gorszy niż obecny - wiele jednak będzie zależało od rynku.

Wdrożenie podstawowej odmiany nowego modelu (pięciodrzwiowy hatchback) oznaczało wycofanie z produkcji tej samej odmiany dotychczasowego. Astry IV nadal powstają jeszcze jako trzydrzwiowe hatchbacki (wersja GTC) oraz czterodrzwiowe sedany. Te wersje były wdrożone nieco później niż podstawowa (której produkcja ruszyła w listopadzie 2009 r.) i nieco dłużej będą produkowane.

Wraz z przygotowaniami do nowego modelu astry gliwicki zakład zwiększył zatrudnienie - z ok. 3 tys. osób w ub. roku, do 3,9 tys. Po blisko dwuletniej przerwie od 19 stycznia ruszyła trzecia zmiana. Zatrudniono ok. 500 nowych pracowników; Gliwice przejęły też ok. 300 pracowników ze swego oddziału w Tychach (dawna fabryka silników Isuzu), który jest przygotowywany pod kątem nowych projektów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pogorszyły się krótkoterminowe perspektywy inflacji

Pogorszyły się krótkoterminowe perspektywy inflacji ze względu na ryzyko dłuższego utrzymania się cen paliw na wysokim poziomie - napisali ekonomiści ING Banku Śląskiego w komentarzu do wtorkowych danych o inflacji.

Gaz w Europie drożeje, w IV kwartale może być 100 euro za MWh

Ceny gazu w Europie rosną. To będzie droga zima. Podziękuj Trumpowi

Zielone światło dla biogazowni w Rybniku. Utrzymano decyzję środowiskową

Decyzja środowiskowa dla budowy biogazowni w rybnickiej dzielnicy Niewiadom została utrzymana - informuje odpowiedzialna za inwestycję spółka Centrum Zielonej Energii.

Wstyd na cały świat. Financial Times opisał jeden z największych skandali w historii Polski. Co to za afera?

"Financial Times" opisał jeden z największych skandali w historii naszego kraju - powiedział we wtorek premier Donald Tusk odnosząc się do publikacji gazety. Jak mówił, tekst dotyczy przekazania przez Orlen "gigantycznych sum pieniędzy bez żadnej gwarancji uzyskania paliwa".