Olkusz: Badanie przyczyn wypadku nadal w toku
Wbrew informacjom, jakie zamieścił dzisiejszy (wtorek, 8 lutego) Dziennik Polski nie zakończyło się postępowanie wyjaśniające przyczyny i okoliczności wypadku, do jakiego doszło 18. stycznia w Kopalni Rud Cynku i Ołowiu Olkusz – Pomorzany.
Przypomnijmy, do zdarzenia doszło na poziomie 250 m. Podczas wiercenia otworów strzałowych prawdopodobnie detonowała resztka materiału wybuchowego w otworze z poprzedniego strzelania. W efekcie, śmierć poniósł 42-letni górnik.
Dziennik Polski powołując się na informacje Wyższego Urzędu Górniczego w artykule „Górnicy złamali prawo” napisał, że znane są już przyczyny wypadku.
Tymczasem Wojciech Jeziorowski, dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Krakowie jest kompletnie zaskoczony informacjami Dziennika Polskiego.
– Nie wiem, jak dziennikarze mogą powoływać się na informację WUG-u skoro, to my prowadzimy postępowanie. Nie mogą być znane przyczyny wypadku, skoro postępowanie jest w toku. Po wypadku nakazałem m.in. zabezpieczyć strop czoła przodka obudową, oberwać ociosy wyrobiska z brył skalnych, oznakować resztki odpalonych otworów, czyli tzw. fajek oraz zakotwić ociosy wyrobiska – stwierdził w rozmowie z portalem nettg.pl
Również Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy Wyższego Urzędu Górniczego, została zaskoczona publikacją Dziennika Polskiego. – Nie mamy jeszcze dokumentacji z urzędu, który prowadził postępowanie. Takie informacje na pewno nie pochodzą od nas – puentuje Talarczyk.