OKD: Inwokacja Polaków na cześć wydobycia
„Polsko, Ojczyzno moja,
Ty to widzisz przecie,
ileż tych naszych górników
błąka się po świecie.
Na wszystkich kontynentach,
w Azji i w Afryce,
a ci najwięksi szczęściarze
W Czeskiej Republice.
Tłumnie w czasach pamiętnych przybyli tu po to,
By z czeskimi braćmi czarne kopać złoto”...
Te oto strofy wyszły spod pióra polskiego sztygara Janusza Pielki. Ba, doczekały się nawet pierwszej publikacji na łamach „Hornika”, gazety czeskiego środowiska górniczego.
W taki niekonwencjonalny sposób polski górnik dał wyraz radości, jaka ogarnęła go po ustanowieniu rekordu OKD w wydobyciu. Przypomnijmy - polska brygada firmy Pol-Alpex 2” pracująca w kopalni „Karwina” została uznana za najlepszą w 2009 r.. Nasi w ciągu 12 miesięcy wydobyli 1,2 mln ton węgla.
Czytaj więcej:
W Czechach polscy górnicy znów biją rekordy
Na cześć rekordzistów wydano przyjęcie. Polaków podejmowali członkowie kadry kierowniczej ruchu „Darków” na czele z dyrektorem Boleslavem Kowalczykiem oraz dyrektorem operacyjnym OKD Leo Bayerem. Wspólnie z prezesem „Pol-Alpex-u” Ryszardem Szeithauerem przekazali oni polskim górnikom pamiątkowe zegarki – poinformował portal nettg.pl wydział prasowy spółki OKD w Ostrawie.
-Kiedy w drugiej połowie lat 70. zaczynałem pracę w górnictwie, powszechnie uważało się, że wynik pół miliona tom na pięć lat to jest wielki wynik. Wy wyeksploatowaliście w czasie jednego roku ponad dwa razy tyle” - przypomniał dyrektor Kowalczyk. Jak podkreślił, po piętnastu i więcej latach, od kiedy w kopalniach OKD pracują załogi firm zewnętrznych, nie ma już rozróżnia na górników „swoich” i „obcych”, ale na dobrych i jeszcze lepszych. A wy pokazaliście, że jesteście najlepszymi z najlepszych - dodał Kowalczyk.
Szef produkcji OKD Leo Bayer zauważył, iż wynik osiągnięto przy minimalnej liczbie wypadków. - Jest to dowód na to, że potraficie nie tylko pracować wydajnie, ale i bezpiecznie” - stwierdził Bayer, przekonując polskich górników, by nie zapominali także o potrzebie wychowania swoich następców.
-OKD nie planuje wydobycia na rok czy dwa, ale pragnie rozwijać działalność górniczą przez dziesiątki lat. Nasz właściciel, spółka NWR, uzyskała koncesję na eksploatację złóż byłej kopalni „Dębieńsko”. Bez górników, takich jak wy, trudno jednak myśleć o wznowieniu tam wydobycia” - dodał na zakończenie spotkania Leo Bayer.