Ok. 80 wniosków o odszkodowania po awarii w Zachodniopomorskim
Dradca dyrektora szczecińskiego oddziału Jarosław Dobrzyński poinformował w czwartek PAP, że o odszkodowania za spowodowanie strat na skutek długotrwałej przerwy w dostawie energii wystąpiły zarówno osoby prywatne, jak i firmy. Dobrzyński nie był jednak w stanie podać wielkości szacowanych przez wnioskodawców strat, ani wymienić nazw firm ubiegających się o odszkodowania od Enei.
Kilka dni po awarii jedne z największych przedsiębiorstw w regionie szacowały straty na wiele milionów, np. Stocznia Szczecińska Nowa oszacowała je na ponad 2 mln złotych, a Zakłady Chemiczne Police na ok. 10 mln złotych.
Dobrzyński wyjaśnił, że przy rozpatrywaniu wniosków, które należy kierować do Biura Obsługi Klienta, obowiązują określone procedury. Trzeba m.in. podać czas przerwy w dostawie energii, opisać rodzaj uszkodzenia, a nawet dostarczyć zepsuty sprzęt w celu oględzin. Jak poinformował doradca dyrektora, Enea Operator ma trzydzieści dni na ustosunkowanie się do wniosku i jeżeli uzna, że roszczenia są zasadne, to kieruje ten wniosek do swojego ubezpieczyciela, który dalej zajmuje się sprawą. Do firmy ubezpieczeniowej należy decyzja o ewentualnej wypłacie odszkodowania. Przed miesiącem obfite opady śniegu i deszczu spowodowały wyłączenie się czterech linii najwyższych i wysokich napięć, zasilających lewobrzeżną część Szczecina. Prawie całe miasto i okolice Szczecina zostały pozbawione prądu. W Szczecinie zasilanie udało się przywrócić w ciągu doby, ale były takie miejscowości w regionie, gdzie przez wiele dni od awarii mieszkańcy mieli prąd dostarczany wyłącznie dzięki agregatom.
Tydzień po awarii, którą specjaliści w dziedzinie energetyki określili mianem największej w czasach powojennych, wojewoda zachodniopomorski Marcin Zydorowicz powołał specjalny zespół do zbadania jej przyczyn i skutków.
Zespół ma m.in. analizować materiały przekazane przez dwie firmy dystrybuujące energię - Enea Operator i Polskie Sieci Energetyczne (PSE)- które są właścicielami uszkodzonych linii. Ten obszar działań nadzoruje szczeciński oddział Urzędu Regulacji Energetyki, który zbada też m.in. stan techniczny urządzeń, instalacji oraz stacji energetycznych.