Ogrzanie polskich domów powyżej europejskiej średniej

fot: Krystian Krawczyk

Ciepło z nowoczesnej elektrociepłowni ma do 2023 r. trafić do ok. 3 tys. gospodarstw domowych

fot: Krystian Krawczyk

 W 2021 r. przeciętnie 7 proc. Europejczyków miało problemy z ogrzaniem domu. Najgorzej wypadła Albania, w której na zimno narzekało 36 proc. społeczeństwa. W Polsce ten odsetek wyniósł 3 proc. chociaż w 2005 r. wynosił on prawie 34 proc. - poinformował w piątek HRE.

Analitycy think-tanku Heritage Real Estate (HRE), Bartosz Turek i Oskar Sękowski, przytoczyli dane Eurostatu, z których wynika, że co 14 mieszkaniec Unii Europejskiej narzeka na zimno w domu lub mieszkaniu. Odsetek gospodarstw, które mają problemy z właściwym ogrzaniem, wynosi na Starym Kontynencie 7 proc. Trzeba jednak pamiętać, że wyniki udostępniane przed Europejski Urząd Statystyczny są efektem subiektywnych ocen badanych. Wyniki zależą bowiem od indywidualnego odczucia termicznego - podkreślili eksperci.

Najgorzej w zestawieniu Eurostatu wypadła Albania - 36 proc. mieszkańców tego kraju narzeka na niedogrzanie domostw. Nieco lepsza sytuacja panuje w Macedonii Północnej i Bułgarii (po 24 proc.), Litwie (23 proc.) czy Turcji (20 proc.). Poniżej średniej wypadły też niektóre kraje Zachodnie. W Portugalii na chłód w domu uskarża się 16 proc. społeczeństwa, a w Hiszpanii 14 proc. Podobny problem ma 8 proc. Włochów i Maltańczyków.

Przyczyn niewłaściwie ogrzanych mieszkań można upatrywać w zarobkach. I tak kraje z najniższymi przeciętnymi zarobkami (Albania, Macedonia Północna, Bułgaria) mają także największy odsetek niewłaściwie ogrzanych gospodarstw - stwierdzili eksperci. Zwrócili uwagę na słaby wynik Litwy. Choć przeciętny Litwin ma do dyspozycji o 17 proc. większy roczny dochód niż Polak to i tak niemal 1/4 ludności tego kraju narzeka na niedogrzanie mieszkania - odnotowali. Powodem tej sytuacji jest fakt, że Litwini ogrzewają się przede wszystkim gazem. W bieżącym roku może być jeszcze gorzej, bo - jak podaje portal Truelithuania.com - zimą koszt ogrzewania dwupokojowego mieszkania może pochłonąć niemal 50 proc. średniej pensji Litwinów - wskazali. Innym czynnikiem jest stare sowieckie budownictwo które, o ile nie zostało poddane gruntownej renowacji, wymaga ardzo dużych nakładów energii na ogrzewanie.

Na szczycie zestawienia znalazła się Szwajcaria, w której nikt ( 0 proc.) nie skarży się na problemy z temperaturą panującą w domach. Innym alpejskim krajem z dobrym wynikiem - bo na piątym miejscu - okazała się Austria, w której problemy z ogrzewaniem deklaruje 2 proc. społeczeństwa. Na podium z wynikiem 1 proc. społeczeństwa znalazły się Norwegia, Islandia (w ich wypadku mowa o danych za 2020 r.) oraz Finlandia.

W Polsce 3,2 proc. populacji jest niezadowolona ze stopnia ogrzania swoich nieruchomości. Względem średniej europejskiej Polska wypada całkiem przyzwoicie - ocenili eksperci. Na 35 krajów nasz kraj znalazł się na 11 pozycji. Według nich miejsce Polski w zestawieniu Eurostatu jest efektem wielu lat powolnego awansu. Powody takiego rozwoju sytuacji są co najmniej trzy - wzrost wynagrodzeń, łagodniejsze zimy oraz postępująca termomodernizacja budynków - wskazali.

Jak przypomnieli analitycy HRE, jeszcze w 2005 roku na chłód w domu narzekało iemal 34 proc. Polaków. W tym samym czasie średni roczny dochód wg Eurostatu wzrósł w Polsce ponad 3 krotnie. Dodatkowo obecnie większą wagę przykłada się do efektywności energetycznej budynków poprzez inwestowanie w ich ocieplanie, efektywniejsze systemy grzewcze czy też odnawialne źródła energii - wyjaśnili. Zastrzegli, że na zmniejszenie się omawianego odsetka miał fakt, że ostatnie zimy nie były zbyt srogie.

O ile niski odsetek niewłaściwie ogrzanych nieruchomości w Polsce w 2021 roku mógł nas cieszyć, to trzeba mieć świadomość, że aktualny sezon grzewczy może być inny - zaznaczyli eksperci HRE. Za tym założeniem stoją rosnące ceny prądu i nośników energii. Jeszcze w sierpniu 2022 roku portal wysokienapięcie.pl szacował, że roczny koszt ogrzania domu gazem w sezonie 2022/23 roku będzie o 51 proc. wyższy niż rok wcześniej - przekazali. Jeszcze gorzej może być w przypadku osób korzystających z węgla. Ten wg danych GUS w sierpniu 2022 roku był o 157 proc. droższy niż rok wcześniej - dodali. Przy takim wzroście kosztów rządowe dopłaty w większości przypadków nie są w stanie zamortyzować podwyżek cen czarnego złota - prognozują.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Śląski rozpoczął rekrutację. Zaprasza na nowe kierunki studiów

Uniwersytet Śląski w Katowicach uruchomił rekrutację na nowy rok akademicki 2026/2027. Największa uczelnia w naszym regionie zaproponowała nowości, w tym bałkanistykę oraz technologie środowiskowe i nowoczesne materiały.

W środę na stacjach ceny w górę za diesla, benzyna bez zmian

W środę litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 - 6,54 zł, a oleju napędowego - 6,40 zł - wynika z wtorkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, względem wtorku wzrośnie cena maksymalna za litr diesla, a stawki za oba rodzaje benzyn pozostaną bez zmian.

Pełczyńska-Nałęcz: 31 mld zł z KPO spływa właśnie do Polski

31 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy spływa we wtorek do Polski - poinformowała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jak wyjaśniła, to pierwsza z trzech transz w tym roku, w którym do Polski trafi w sumie przeszło 100 mld zł.

Forum Energii: W 2025 r. wzrósł udział OZE w produkcji prądu, ale też import ropy i gazu

Udział odnawialnych źródeł w produkcji energii wzrósł o 0,7 pkt. proc. do 31,4 proc. w 2025 r. a udział węgla spadł o 3 pkt proc. do 52,2 proc. Zmniejszył się też import węgla, za to wzrósł import ropy i gazu - wynika z raportu opublikowanego we wtorek przez Forum Energii.