Ograniczenia podażowe na rynku pracy będą wzmacniać tempo wzrostu wynagrodzeń

1630333481 mondaynews

fot: mondaynews

Dobrą informacją jest to, że 1/3 Polaków nie chce gorszego traktowania zagranicznych firm

fot: mondaynews

W kolejnych miesiącach coraz silniej mogą być widoczne ograniczenia podażowe na rynku pracy, co będzie jeszcze wzmacniać tempo wzrostu wynagrodzeń - przewiduje PKO Bank Polski w komentarzu do piątkowych danych GUS.

Jak podał w piątek Główny Urząd Statystyczny, przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu 2021 r. wyniosło 5.843,75 zł, co oznacza wzrost o 9,5 proc. rdr. Zatrudnienie w tym sektorze rdr wzrosło o 0,9 proc., a mdm spadło o 0,2 proc.

Analitycy banku zwrócili uwagę, poziom nominalnych płac w sektorze przedsiębiorstw już w całości odrobił pandemiczne straty, nieco gorzej wygląda przeciętne zatrudnienie, które jest nadal o 94 tys. etatów niższe niż w lutym 2020. W samym sierpniu liczba etatów zmniejszyła się o ok. 10 tys., silniej niż wynikałoby z wzorca sezonowego.

Dodali, że jako przyczyny tego spadku GUS wymienia (obok sezonowości) zakończenie i nieprzedłużanie umów czasowych oraz pobieranie zasiłków chorobowych. Naszym zdaniem może to wynikać z odroczonej restrukturyzacji w firmach korzystających z Tarczy Finansowej, zakłóceń produkcji w przemyśle oraz problemów ze znalezieniem odpowiednich pracowników - podali.

Jak wskazali, podwyższone tempo wzrostu wynagrodzeń może być konsekwencją problemów z rekrutacją, naszym zdaniem możemy mieć też do czynienia z przesunięciem wypłat premii w niektórych branżach. Prawdopodobnie następuje także pewien wzrost żądań płacowych związanych z podwyższoną inflacją. Obecne tempo wzrostu wynagrodzeń ciągle wyprzedza tempo wzrostu cen. Nie widzimy na razie spirali płacowo-cenowej, chociaż narasta endogeniczna presja inflacyjna w gospodarce - podkreślili. Dodali, że realny wzrost wynagrodzeń jest możliwy dzięki bardzo dobrej sytuacji finansowej przedsiębiorstw, rosnącej produkcji i wydajności pracy.

Analitycy PKO BP zwrócili uwagę, że fundusz płac w sektorze wzrósł w sierpniu o 10,5 proc. rdr w ujęciu nominalnym oraz o 4,7 proc. rdr realnie. Dochody z pracy pozostają wsparciem dla konsumpcji, a wyhamowanie ich rocznej dynamiki wynika z wysokiej bazy statystycznej dla zatrudnienia - podali.

Wskazali, że obecny kształt procesów gospodarczych w Polsce wskazuje na prawdopodobną dalszą odbudowę zatrudnienia oraz kontynuację szybkiego wzrostu wynagrodzeń. W kolejnych miesiącach coraz silniej mogą być widoczne ograniczenia podażowe na rynku pracy, co będzie jeszcze wzmacniać tempo wzrostu wynagrodzeń - przewidują analitycy banku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Zaleją nas chińskie auta? Unia nie zatrzyma tej ekspansji w motoryzacji

Chiny są zbyt wielkim graczem, by można było zastopować ich motoryzacyjną ekspansję w Europie - powiedział Tomasz Bęben, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Wskazał jednak, że UE może ograniczyć uzależnienie od Kraju Środka i zadbać o uczciwą konkurencję.