OFE - nie widać końca sporu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jeśli chcemy, by część naszej składki emerytalnej trafiała również do OFE, wówczas musimy wypełnić specjalne oświadczenie i złożyć je w ZUS

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polski system emerytalny wymaga zmian - zgadzają się eksperci. Różnią się jednak w poglądach na temat tego, co należy z nim zrobić. Spór budzi m.in. to, czy w OFE należy pozostawić akcje o wartości ok. 150 mld zł, które pozostały w nich po ostatniej reformie.

"W dłużej perspektywie czeka nas poważna debata na temat systemu emerytalnego. Decyzja będzie zależała od obywateli" - powiedziała premier Beata Szydło w swoim expose.

Jak oceniła, wielkim wyzwaniem jest sprawa niskich emerytur. Zapowiedziała, że jej rząd będzie dążył do ich podnoszenia, szczególnie w przypadku najniższych świadczeń, niepozwalających na zaspokojenie podstawowych potrzeb.

"Możliwości zapewnienia przez państwo godnego życia starszemu pokoleniu uwarunkowane są głównie poziomem PKB. Mechanizmy gromadzenia środków na te cele to w istocie kwestia techniczna" - powiedziała szefowa rządu.

PAP zapytała ekspertów, co ich zdaniem nowy rząd powinien zrobić w tym obszarze.

- Mam nadzieję, że Prawo i Sprawiedliwość będzie kontynuować reformy poprzedniej koalicji PO-PSL i całkowicie zlikwiduje OFE jako część polskiego systemu emerytalnego. Powinniśmy oczywiście znaleźć rozwiązanie, które nie będzie generować problemów związanych z potencjalnymi roszczeniami o odszkodowania. Trzeba jednak zdjąć z polski ten absurdalny ciężar, jakim są OFE. Emerytur z tego żadnych nie będzie, a OFE służą tylko instytucjom finansowym i bankom. Dobrze byłoby, gdyby PiS pociągnął sprawę dalej. Mam nadzieję, że okaże się, że to nie banki rządzą w Polsce i uda się to zrobić - uważa prof. Leokadia Oręziak.

Jej zdaniem OFE nigdzie na świecie się nie sprawdziły.

- Jeśli ktoś popiera ten system, to albo ma w tym interes, bo jest powiązany z bankami i funduszami emerytalnymi, albo nie ma wystarczających informacji o szkodliwości tego systemu.

Zupełnie inne stanowisko zajmuje były wiceminister finansów w poprzednim rządzie PiS; w latach 1998-2002 prezes Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi Cezary Mech. Jak wskazał, największym problemem polskiego systemu emerytalnego jest to, że liczba osób w wieku emerytalnym w stosunku do tych, które są w wieku produkcyjnym będzie z roku na rok się zwiększać.

- Dlatego też widać dwa wyzwania, które stoją przed Polską. Pierwsze to zwiększenie dzietności, ponieważ jest ona obecnie niższa niż w Chinach, w których prowadzono politykę jednego dziecka. Ponadto, konieczne jest zabezpieczenie świadczeń dla starzejącego się pokolenia w postaci kapitałowej. Inaczej w systemie repartycyjnym opodatkowanie musiałoby znacząco wzrosnąć, bo w przeciwnym wypadku istotnie spadłyby świadczenia.

Dodał, że wraz ze starzeniem się społeczeństwa wzrosną również znacząco nakłady na opiekę zdrowotną. Zdaniem eksperta nowy rząd ma więc dwa wyjścia.

- Trudniejszym wyjściem, które popieram, jest zwiększenie roli segmentu kapitałowego w systemie emerytalnym - nie tylko odrestaurowanie OFE, ale nawet jego powiększenie. Należy również wprowadzić ułatwienia w trzecim filarze, związane z programami pracowniczymi. Ponadto postulować prywatną zapobiegliwość. Drugim, łatwiejszym rozwiązaniem - które jest prostą drogą do kryzysu - jest wykorzystanie wyroku TK, który pozwolił na to, żeby świadczenia emerytalne były uzależnione od możliwości finansowych państwa w danym momencie. To de facto oznacza odejście od systemu kapitałowego i wypłacanie emerytur obywatelskich, które będą coraz niższe wraz z pogarszaniem się sytuacji demograficznej. Ja tego drugiego scenariusza oczywiście nie popieram.

Według Mecha drugi scenariusz może oznaczać przejęcie 150 mld zł, które są obecnie w OFE i pozostawienie starzejącego się pokolenia bez pieniędzy, z długami oraz roszczeniami PTE.

Przeciwko przejmowaniu od OFE akcji o wartości 150 mld zł opowiedział się też Piotr Kuczyński z Xelion. Jego zdaniem dobrowolność powinna dotyczyć tylko tej część składki, która może być obecnie lokowana w OFE.

- Ten element składki mógłby trafić do OFE, ZUS albo funduszy inwestycyjnych. Decydowałby o tym obywatel. Jednocześnie zdecydowanie sprzeciwiam się przejęciu przez ZUS akcji, które mają obecnie OFE. To "załatwiłobyˮ polską giełdę na długie lata.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niepewność co do porozumienia USA-Iran nie ustępuje

Ceny gazu w Europie od zwyżek rozpoczynają nowy miesiąc. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz, ważnego szlaku transportowego nośników energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.