Oettinger: Rosja chce monopolu w energetyce

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Polska musi zaakceptować, że Niemcy będą likwidować swoje elektrownie jądrowe i Niemcy muszą zaakceptować, że Polska ma zamiar inwestować w elektrownie jądrowe. Myślę, że to normalny, demokratyczny proces - powiedział Oettinger

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Rosja chce monopolu w energetyce, a Unia Europejska konkurencyjności. UE chce też odejść od powiązania cen gazu z cenami ropy, bo przez to błękitne paliwo jest droższe. Rosja jest jednak temu przeciwna - uważa unijny komisarz ds. energii Guenther Oettinger.

Oettinger wziął udział w czwartkowej konferencji w Parlamencie Europejskim w Brukseli poświeconej rynkowi energii UE. Poruszył sprawę relacji energetycznych z Rosją, która jest największym dostawcą gazu ziemnego do UE.

Jak mówił, ciągle kwestią sporną pozostaje unijny trzeci pakiet energetyczny, który liberalizuje rynek energii w Europie.

- Kultura ekonomiczna w Rosji jest inna. Oni chcą znaleźć gaz, wydobyć go, przetransportować i wybudować elektrownie na gaz. Chcą monopolu, a my chcemy konkurencji. Chcemy gazociągów otwartych dla wszystkich, nie tylko dla tych, którzy je wybudowali. Interesy Rosji są w tej kwestii inne - powiedział.

Jak dodał, Rosja w przeciwieństwie do UE chce też, żeby ceny gazu ziemnego były cały czas powiązane z cenami ropy, a surowiec był sprzedawany w ramach długoterminowych kontraktów. To powoduje, że ceny błękitnego paliwa w tych kontraktach są dużo wyższe, niż na spotowym rynku energii (giełdach energii).

- Ropa stanie się w przyszłości droższa, a gaz tańszy. Dlatego nie chcemy, żeby ceny gazu były powiązane z cenami ropy naftowej - wyjaśnił komisarz.

Jego zdaniem nie można akceptować sytuacji, w której w niektórych państwach UE surowiec ten jest droższy, niż w innych.

- To jest ważne dla Polski i państw bałtyckich - powiedział.

Wspomniał też o gazie łupkowym. Ta kwestia została poruszona podczas niedawnego szczytu UE-Rosja w Jekaterynburgu. Jak powiedział komisarz, podczas tego spotkania prezydent Rosji Władimir Putin wskazał na "ryzyka środowiskowe" wiążące się z eksploatacja gazu łupkowego.

- Gaz łupkowy, w taki sposób, w jak jest wydobywany obecnie, jest prawie pozbawiony tego ryzyka - podkreślił.

Jego zdaniem Unia Europejska "musi mieć śmiałość" w tej sprawie i powinna podjąć wyzwanie związane z eksploatacją gazu łupkowego.

- Europejskie weto dla gazu łupkowego byłoby złym podejściem - dodał.

Organizatorem spotkania był były szef PE Jerzy Buzek. Wskazał on na znaczenie budowy w UE jednolitego rynku energii.

- Ceny energii w Europie są wysokie i wzrastają, podczas gdy w USA i Chinach spadają. Europa traci swoją konkurencyjność i to przekłada się na rachunki konsumentów i przedsiębiorstw. Może temu przeciwdziałać jednolity rynek energii. Jest to warunek konkurencyjności UE, a tym samym wzrostu gospodarczego, tworzenia nowych miejsc pracy i wzrostu dobrobytu obywateli UE - powiedział.

Jak dodał, ten wspólny rynek energii powinien powstać jak najszybciej, "zanim będzie za późno".

Również on zaapelował o odejście od indeksacji cen gazu cenami ropy naftowej. Wskazał tez na potrzebę likwidacji "wsyp energetycznych", czyli regionów w UE, które nie są bezpośrednio połączone z innymi państwami członkowskimi sieciami energii elektrycznej i gazowej. "Powiedzmy sobie jasno - nie będzie jednolitego rynku energii bez pełnej łączności w całym systemie (energetycznym) UE. Musimy upewnić się, że żaden region lub państwo członkowskie nie jest odizolowane od europejskich sieci" - zaznaczył.

W 2011 roku wszedł w życie tzw. III pakiet energetyczny, na który składają się dwie dyrektywy unijne: tzw. gazowa i o energii elektrycznej. Wymusza on dostęp konkurentów rosyjskiego koncernu Gazprom do gazociągów w UE oraz pozbawia dostawców kontroli nad przesyłem gazu. Pakiet ma stworzyć jednolity europejski rynek energii elektrycznej i rynek gazu do 2014 roku. Wdrożenie go ma ułatwić utrzymanie cen na możliwie najniższym poziomie oraz poprawić standard usług i bezpieczeństwo dostaw. Dzięki temu ma być zapewniona większa przejrzystość rynków detalicznych, a konsumenci będą lepiej chronieni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Gliwice likwidują „tykającą bombę”. Po 8 latach rusza usuwanie nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych

Miasto Gliwice rozpoczyna likwidację nielegalnego składowiska 1,5 tys. ton odpadów niebezpiecznych, które od ośmiu lat zalegają w hali magazynowej przy ul. Dojazdowej w Ligocie Zabrskiej. - Miasto pozyskało 99 procent dofinansowania z NFOŚiGW i ogłosiło przetarg na usunięcie oraz unieszkodliwienie odpadów – poinformowała we wtorek, 18 sierpnia 2026 r. Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic.

Fitch nie zmieni ratingu Polski

W piątek Fitch prawdopodobnie nie zmieni ratingu Polski; wciąż nie jest znany kształt przyszłorocznego budżetu i zakładana przez resort finansów trajektoria długu w kolejnych latach - ocenia główna ekonomistka na Polskę w Raiffeisen Bank International Dorota Strauch.

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.