Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 175.10 USD (+0.33%)

Srebro

85.84 USD (+0.54%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.89 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 175.10 USD (+0.33%)

Srebro

85.84 USD (+0.54%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.89 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Odpady: czy ostre przepisy powinny dotyczyć złomowisk?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Izba Gospodarcza Metali Nieżelaznych i Recyklingu popiera zaostrzenie przepisów, ale podkreśla, że niektóre z wymogów w odniesieniu do złomowisk mogą być nieracjonalne

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wymóg składania zabezpieczeń majątkowych (na okoliczność przyszłych możliwych roszczeń, m.in. mających pokryć koszt tzw. wykonania zastępczego - przyp. red.) dla składowisk złomu oraz obowiązek instalowania w złomowiskach nowych systemów monitoringu podważył w piątek, 7 lipca, prezes Izby Gospodarczej Metali Nieżelaznych i Recyklingu, który skomentował przyjęcie przez Sejm rządowego projektu ustawy o odpadach.

Przypomnijmy, że zasadniczym powodem nowelizacji były niedawne skandale związane z podpaleniami składowisk odpadów w Polsce. Nieuczciwe firmy korzystają z luk w prawie o odpadach. Najpierw zarabiają na sprowadzaniu do kraju (często nawet z innych kontynentów) odpadów, a po upływie trzech lat pozbywają się kłopotliwego balastu, np. likwidując działalność i znikając z rynku. Zgodnie z przepisami obowiązek utylizacji takich niebezpiecznych i "bezpańskich" lub zaniedbanych depozytów, spada na instytucje publiczne. Niebotyczne koszty neutralizacji pokrywane muszą być przez podatników (w budżetach samorządów i państwa).

Nowelizacja wprowadziła szereg obostrzeń. Do najistotniejszych należy obowiązek złożenia razem z wnioskiem o zezwolenie na prowadzenie składowiska odpadów, odpowiednich zabezpieczeń majątkowych np. w postaci depozytu bankowego. Ustawa wymusi też na przedsiębiorcach branży zagospodarowania odpadów kosztowne inwestycje na składowiskach, np. instalację systemów kamer, utrwalających obraz. W piątek posłowie przyjęli projekt rządowy.

- Rządowy projekt ustawy o odpadach stanowi ważny krok w celu ograniczenia patologii w szeroko rozumianej branży recyklingu. Cieszy nas, że w ustawie o odpadach uwzględniono część postulatów naszego sektora. Dobrą zmianą jest pozwolenie firmom odpadowym na prowadzenie działalności m.in. na gruntach dzierżawionych - napisał przedstawiciel Izby Gospdarczej Metali Nieżelaznych i Recyklingu.

Złom to cenny surowiec, a nie odpad niebezpieczny
Wytknął jednak, że zdaniem Izby niektóre rozwiązania będą dla złomowisk metali bardzo szkodliwe.
- Kwestionujemy wymóg składania zabezpieczeń związanych ze składowaniem złomu metali. Nie ma ekonomicznego, ani środowiskowego uzasadnienia do objęcia złomu systemem zabezpieczeń, a dla firm z sektora będzie to dużym obciążeniem. Szacujemy, że wprowadzenie tego zapisu będzie oznaczało dla branży koszt około 50 mln zł. Firmy mogłyby przeznaczyć te środki na inwestycje w dalszy rozwój. Kolejnym nieuzasadnionym obciążeniem dla firm będzie konieczność prowadzenia kontroli wizyjnej za pomocą kamer o odpowiedniej rozdzielczości. W przypadku firm złomowych wymiana monitoringu jest nieuzasadniona. Złom jest cennym surowcem, nie odpadem, dlatego place, na których jest składowany, są już dobrze chronione i monitorowane - napisał Kazimierz Poznański w komunikacie rozesłanym w piątek wieczorem do mediów.

Dlaczego rząd pilnie nowelizuje prawo?
Z uzasadnienia dołączonego przez projektodawców do tekstu noweli wynika, że "zaproponowane zmiany do ustawy mają ograniczyć nieprawidłowości, a w szczególności doprecyzować przepisy w zakresie ochrony przeciwpożarowej, a także postępowania w przypadku wystąpienia pożarów. W wielu przypadkach z wnioskiem o wydanie zezwolenia na gospodarowanie odpadami występują osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, których sytuacja finansowa lub majątkowa nie jest wystarczająca dla zabezpieczenia przed negatywnymi skutkami prowadzonej działalności np. w przypadku upadłości takich podmiotów lub celowego prowadzenia działalności z naruszeniem przepisów ochrony środowiska. Działania te prowadzą najczęściej do zaniechania przekazywania odpadów do przetworzenia uprawnionym podmiotom, co z kolei skutkuje nieuzasadnionym, nadmiernym nagromadzeniem odpadów, które często stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi" - czytamu w rządowym dokumencie.

Autorzy nowelizacji ustawy o odpadach podkreślają, że uwzględnili zmiany, których domagali się m.in. samorządowcy oraz służby ochrony środowiska i strażacy. Według statystyk zbieranych przez wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska w ostatnich latach odnotowano w Polsce aż 129 przypadków porzucenia odpadów. Koszt 308 tzw. wykonać zastępczych w latach 2013–2017 wszczęły 308 postępowań mających na celu przeprowadzenie wykonania zastępczego w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji w odniesieniu do decyzji wydanych w ww. postępowaniach, których koszt wynosił aż 12,35 mln zł. Nie zawsze jednak wszczynano egzekucję administracyjną, zatem koszt rzeczywisty był dużo większy.

Obostrzenia dla składowisk
Większość obostrzeń dotyczy odpadów niebezpiecznych dla zdrowia i życia ludzi oraz komunalnych. Ich składowiska pierwotnie powstawać miały tylko na terenie będącym własnością przedsiębiorcy lub użytkowanym przez niego wieczyście. W trakcie prac legislacyjnych dopuszczono jednak poprawkami dzierżawienie terenu na podstawie notarailnie zawartej umowy.

Po wejściu noweli w życie pojawią się m.in. rygorystyczne kontrole przeciwpożarowe i ochrony środowiska. Przewidziano drakońskie kary pieniężne lub więzienia. Wprowadzono tzw. "wilczy bilet", czyli wymóg niekaralności przedsiębiorcy za naruszenia odnośnych przepisów w przeszłości. Na etapie uzyskiwania zezwoleń wymagane będzie ustanowienie zabezpieczenia roszzczeń, ale ich wysokość i forma ustalane będą każdorazowo przez uprawnione organy, które powinny uwzględniać rodzaj, ilość odpadów oraz ich uciążliwość dla środowiska.

"Przedmiotowy obowiązek nie dotyczyłby odpadów obojętnych, a jedynie tych odpadów, którymi nieprawidłowe gospodarowanie odpadami mogłoby spowodować ryzyko dla zdrowia i życia ludzi oraz środowiska" - napisali w uzasadnieniu projektu autorzy nowelizacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.