Odbudować siłę polskiego górnictwa
fot: Maciej Dorosiński
Bardzo dobrze, że członkami Izby są zarówno podmioty, które w swojej działalności skupiają się głównie na wydobyciu oraz te, które zajmują się m.in. maszynami górniczymi czy rozwiązaniami dla branży. W ten sposób z Izbie mamy zrzeszone szeroko pojęte środowisko górnicze - przyznał wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski
fot: Maciej Dorosiński
Węgiel sam w sobie nie jest takim strasznym paliwem, które nam zatruwa powietrze. Bardziej – tzw. produkty węglopodobne czy po prostu śmieci – stwierdza wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, w rozmowie z dziennikiem Rzeczpospolita w czwartek, 28 grudnia.
- Z ministerstwami Rozwoju i Środowiska przygotowaliśmy ustawę, która prawdopodobnie będzie przyjęta na posiedzeniu rządu w styczniu. Wyklucza ona z obrotu i importu flotokoncentraty czy muły. Wyrugowanie paliwa, które jest rzeczywiście szkodliwe, jeśli chodzi o powietrze, powinno zdecydowanie nam pomóc – mówi minister .
Pytany, czy górnictwo na tym nie straci, bo także polskie kopalnie wydobywają paliwo niskiej jakości, Grzegorz Tobiszowski odpowiada:
„Owszem, ale przede wszystkim dla energetyki zawodowej. Muły dalej będą tam sprzedawane, gdyż elektrownie bardzo skutecznie oczyszczają spaliny i nie jest to problem dla jakości powietrza. Natomiast chcemy, żeby rynek odbiorcy indywidualnego zdominowały groszki o korzystnych parametrach. Dzięki ustawie chcemy też spowodować, żeby mieszkańcy wiedzieli, jaki węgiel kupują. Wprowadzimy certyfikację polskiego węgla”.
Grzegorz Tobiszowski w rozmowie z „Rz” podkreśla też, że zaplanowane są potężne inwestycje, które mają odbudować siłę wydobywczą polskiego górnictwa.