Konsorcjum Westinghouse-Bechtel zaprojektuje pierwszą polską elektrownię jądrową

fot: Maciej Dorosiński

Prezes Enei Mirosław Kowalik zastrzegł, że w grę nie wchodzi sprzedaż udziałów w spółce powołanej do budowy Ostrołęki C, w której Enea i Energa mają po połowie udziałów.

fot: Maciej Dorosiński

Konsorcjum Westinghouse i Bechtel oraz spółka Polskie Elektrownie Jądrowe w III kwartale planują podpisać kontrakt na prace projektowe dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej na Pomorzu. Projektowanie siłowni w technologii AP1000 potrwa minimum dwa lata.

- Budowa elektrowni jądrowej to niezwykle skomplikowany projekt, pierwszy tego typu w Polsce. Projektowanie takiego obiektu potrwa co najmniej dwa lata, a może nawet dłużej, zależnie od przyjętych założeń. Sam projekt jest podstawą do uruchomienia innych działań, związanych z budową odpowiedniej infrastruktury, procesem pozwoleń i licencjonowaniem, przygotowaniem specyfikacji dostawy głównych komponentów wyspy jądrowej, konwencjonalnej, czy układu chłodzenia - powiedział PAP prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik.

Jak dodał, Westinghouse planuje jak najszybciej podpisać trójstronne porozumienie z amerykańską firmą inżynieryjną Bechtel i spółką Polskie Elektrownie Jądrowe, jako potwierdzenie, że wszystkie strony akceptują koncepcję oraz strukturę, w jakiej będą realizowane prace projektowe dla pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce.

- Na III kwartał br. planowane jest zawarcie Engineering Services Contract - kontraktu na usługi inżynieryjne. To kontrakt na zaprojektowanie elektrowni w konkretnej technologii - AP1000 - i w określonej lokalizacji z dostosowaniem się i optymalizacją wymagań, które stawiają polskie przepisy, regulacje jak również inwestor - wyjaśnia Mirosław Kowalik.

Inwestor, czyli spółka Polskie Elektrownie Jądrowe zamierza go podpisać z konsorcjum, które utworzą Westinghouse i Bechtel.

- Będzie umowa znacząca, jeśli chodzi o wartość - mówi PAP p.o. prezesa PEJ Łukasz Młynarkiewicz. PEJ od początku realizacji projektu sygnalizowała, że modelem preferowanym realizacji projektu jest forma konsorcjum pomiędzy firmami Westinghouse i Bechtel. Na skutek naszych oczekiwań, ale i pewnych wymogów, wynikających z regulacji UE i rozmów z Komisją Europejską, oba podmioty mają dziś przekonanie, że modelem, w którym inwestycja powinna być realizowana jest właśnie model konsorcjum - wyjaśnia Młynarkiewicz. Jak dodaje szef PEJ, Westinghouse dysponuje unikalną technologią, a Bechtel jest w tym procesie potencjalnym wykonawcą.

- Z naszych rozmów z KE wynika, że podmioty te powinny występować jako jeden, czyli w konsorcjum względem PEJ - zaznacza Młynarkiewicz.

Kowalik podkreśla, że Bechtel wybudował ponad 80 reaktorów jądrowych w USA, a Westinghouse to z kolei niezawodna technologia i 130 lat doświadczenia.

- Przykład elektrowni jądrowej Vogtle, pokazuje, że nasza współpraca przynosi oczekiwane efekty. Blok nr 3 w Vogtle został właśnie zsynchronizowany z siecią, co jest olbrzymim sukcesem obu spółek. To dowód, że wybór technologii AP1000 jaki dokonał Polski rząd jest właściwy i daje największe szanse na realizację projektu w budżecie i zgodnie z harmonogramem - mówi prezes Westinghouse Polska. Jak przypomniał, AP1000 jest w pełni licencjonowany w USA, a przeniesienie go na grunt polski o kwestia spełnienia wymogów regulacyjnych, nad którymi czuwa Państwowa Agencja Atomistyki, i norm technicznych, jakie obowiązują w Polsce.

Kowalik podkreśla, że obok właściwego projektu elektrowni, trzeba zaprojektować całą strukturę wykonawczą, m.in. łańcuch dostaw.

- Właśnie temu celowi służą konferencje i spotkania z potencjalnymi dostawcami z Polski, organizowane przez Westinghouse i Bechtel. Bez współpracy z lokalnym przemysłem trudno sobie wyobrazić optymalizację projektu, w zakresie kosztów, harmonogramu i jakości wykonania - w pierwszej kolejności trzeba projekt optymalizować w oparciu o potencjał kraju, a potem regionu - podkreśla prezes Westinghouse Polska.

W trakcie co najmniej dwuletnich prac projektowych PEJ równolegle będzie prowadzić inne prace. Jak poinformowała PAP spółka, jej inżynierowie, jako przedstawiciele inwestora, będą brali czynny udział w projektowaniu obiektu, przedstawiając m.in. informacje i dane niezbędne do uwzględnienia w poszczególnych projektach, a następnie będą zaangażowani w analizy i weryfikację prac wykonywanych przez poszczególnych projektantów.

W tym samym czasie trwał będzie proces uzyskiwania wszystkich niezbędnych decyzji administracyjnych, a po uzyskaniu decyzji środowiskowej w 2023 r. PEJ będzie występować o m.in. tzw. decyzję lokalizacyjną czy też docelowo zezwolenie oraz pozwolenie na budowę. Równolegle do procesu projektowania obiektu spółka będzie tez prowadzić prace przygotowawcze na miejscu inwestycji, jak np. przygotowanie terenu pod fundamenty przyszłej elektrowni.

Spółka zaznaczyła, że prowadzi regularne ustalenia ze stroną rządową i na bieżąco współpracuje z inwestorami budującymi infrastrukturę towarzyszącą elektrowni jądrowej, taką jak linia kolejowa, droga dojazdowa, sieć przesyłowa. Pozostaje też w stałym kontakcie z lokalną społecznością i władzami samorządowymi w miejscu realizacji inwestycji. Funkcjonują i spotykają się dwie grupy robocze, w których zasiadają m.in. wójtowie oraz starostowie z regionu inwestycji, organizowane są kolejne spotkania informacyjne, a przedstawiciele spółki regularnie biorą udział w wydarzeniach istotnych dla mieszkańców - podkreśliła spółka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.