Ochrona byłego kamieniołomu w Górażdżach najpilniejszym zadaniem

fot: Tomasz Rzeczycki

Wyrobiska po eksploatacji wapienia objęto już ochroną w innych częściach Polski, np. koło wsi Lubin na wyspie Wolin

fot: Tomasz Rzeczycki

Nieszkodliwy dla ludzi gatunek węża zadomowił się na terenie dawnej kopalni odkrywkowej wapienia koło wsi Górażdże w gminie Gogolin. Uznano to za jedną z przesłanek do objęcia tego terenu ochroną w formie rezerwatu przyrody Gogolińskie Gniewosze. Jak uważa Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Opolu, utworzenie tego rezerwatu jest najpilniejszym zdaniem w skali województwa opolskiego.

Okolice Gogolina słyną z kamieniołomów wapienia. Część z nich jest eksploatowana, w jednym z nieczynnych utworzono składowisko odpadów komunalnych, natomiast część dawnych wyrobisk została zrekultywowana. Jeden z nich, znajdujący się na północ od Gogolina, pomiędzy wsiami Górżdże i Kamionek, znalazł się pod lupą zespołu przyrodników, którzy w marcu 2021 r. przygotowali ekspertyzę zwierającą propozycje utworzenia nowych rezerwatów.

- Ilość propozycji rezerwatów w ekspertyzie jest znaczna oraz obejmująca obszar całej Opolszczyzny. W związku z powyższym, do końca roku planowane jest podjęcie pierwszych formalnych kroków obejmujących, m.in. oględziny terenowe, wyznaczenie granic oraz rozmowy z zarządcami gruntów w celu ustanowienia w pierwszej kolejności 4 nowych rezerwatów na terenie Opolszczyzny. Jedną z propozycji, która będzie w pierwszej kolejności procedowana, jest proponowany rezerwat Gogolińskie Gniewosze - informuje Alicja Majewska, regionalny yrektor ochrony środowiska w Opolu.

Planowany rezerwat Gogolińskie Gniewosze miałby powierzchnię 30,1 ha. Obejmowałby fragment zrekultywowanego kamieniołomu leżącego na terenie Nadleśnictwa Strzelce Opolskie. Celem ochrony ma być zachowanie dla celów naukowych i dydaktycznych populacji niejadowitego węża gniewosza plamistego wraz z towarzyszącą fauną i florą ciepłolubną i siedliskami płazów.

Teren dawnego kamieniołomu wapienia pokryty jest różnego rodzaju roślinnością, będącą efektem celowych nasadzeń, a także samoistnego porastania pionierskimi gatunkami roślin. Miejsce to daje schronienie dla ciepłolubnych gatunków zwierząt.

- RDOŚ w Opolu na chwilę obecną wskazuje utworzenie rezerwatu Gogolińskie Gniewosze jako najpilniejsze i priorytetowe zadanie, które wymaga ochronny prawnej ze względu na przedmiot ochronny, jakim jest gniewosz plamisty (Coronella austriaca), którego populacja w tym miejscu jest znacząca w skali kraju - dodaje Alicja Majewska.

Oprócz rzadkiego i zagrożonego wyginięciem gniewosza plamistego zauważono na tym terenie także ściśle chronionego płaza - traszkę grzebieniastą oraz inne gatunki płazów, takie jak np.: ropucha zielona, rzekotka drzewna czy traszka zwyczajna. Spośród chronionych ptaków bytują na tym terenie błotniak stawowy, gąsiorek, jarzębatka czy dzięcioł czarny.

Planowany rezerwat przyrody nie byłby pierwszym w tej okolicy. Nieco na północ od niego, w sąsiedztwie czynnego kamieniołomu wapienia znajduje się niewielki rezerwat Kamień Śląski. Leży on nad złożem wapienia.

Przypadki objęcia ochroną terenów po eksploatacji wapienia miały już miejsce także w innych częściach Polski. Przykładowo na terenie Wolińskiego Parku Narodowego jednym z chronionych miejsc są wyrobiska po odkrywkowej eksploatacji kredy niedaleko wsi Lubin.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1725970113 krzysztofgawkowski kprm

Gawkowski: Polska i Europa muszą budować sojusz na rzecz powstania "europejskiego Starlinka"

Sytuacja związana z ograniczeniem działania Starlinków w Ukrainie wraca do normy; przywrócono już łączność wojskową - poinformował w czwartek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Były prezes Orlenu straci immunitet i trafi do aresztu? Jest wniosek

Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości, poinformował w mediach społecznościowych, że  skierował do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli wniosek o uchylenie immunitetu europosła Daniela Obajtka, byłego prezesa Orlenu.

Szukasz pracy? Trwa rekrutacja do fabryki po dawnym Rafako

Jelcz szuka pracowników do fabryki w Raciborzu, która ma rozpocząć produkcję w przyszłym roku. 

Ministrowie radzą nad rewizją ważnej dyrektywy

Ryszard Pawlik: Istotne jest by w tym swoistym wyścigu z czasem oraz próbach łączenia trochę przysłowiowego ognia z wodą – godzenia odmiennych interesów i punktów widzenia – nie stracić z pola widzenia tego, co jest w reformie ETS kluczowe czyli ograniczenie wpływu tego systemu na ceny energii elektrycznej w UE.