Oceny: tego rynek energii wymaga od konsumentów

fot: ARC

Wszystkie operacje w portalu dokonywane są bezpłatnie

fot: ARC

Konsumenci powinni być coraz bardziej świadomi regulacji i swoich praw, aby korzystać na liberalizacji rynku energii - ocenia Federacja Konsumentów. Według niej konsumenci, zmieniając sprzedawcę prądu, często dają się oszukiwać.

Jak mówił w piątek na konferencji prasowej prawnik z Federacji Andrzej Bućko, bardzo duży procent trafiających do niej skarg dotyczących rynku energii odnosi się do oszustw, wprowadzania w błąd czy niedoinformowania przy zmianie sprzedawcy energii. "Jakość obsługi klienta przez polskie przedsiębiorstwa energetyczne, duże i małe, nie jest specjalnie wysoka, a to dlatego, że większość firm nie boi się utraty klientów i specjalnie nie walczy o nowych" - ocenił.

Prezes FK Kamil Pluskwa-Dąbrowski uważa, że aby skorzystać na zmianach rynku energii, konsumenci powinni być coraz bardziej świadomi swoich praw i regulacji.

- Mniej świadomi częściej są oszukiwani, bądź tracą na zmianach - ocenił.

- Osoba podająca się za montera czy inkasenta, ale zawsze podająca się za przedstawiciela dotychczasowego sprzedawcy, prosi o podpisanie jakiegoś protokołu, np. oględzin licznika, który w rzeczywistości jest umową z nowym sprzedawcą. Konsument orientuje się zazwyczaj w sytuacji po miesiącu, gdy przychodzi rachunek z nowej firmy - mówił Bućko, opisując jedną z najczęstszych praktyk podawaną w skargach.

Podkreślił, że oczywiście taką umowę można wypowiedzieć, ale tu firmy stosują różne procedery - kary umowne, odszkodowania itp. W takiej sytuacji lepiej czekać na pozew, a nie reagować na żądania zapłaty kary - ocenił. Zauważył jednak, że często ludzie płacą "dla świętego spokoju".

Prawnik FK przypomniał, że od umowy zawartej poza siedzibą firmy można bez konsekwencji odstąpić w ciągu 10 dni, składając pisemne oświadczenie. Był jednak przypadek, że jedna z firm przyjmując takie oświadczenie podsuwała klientom do podpisu rzekome pokwitowanie przyjęcia, które w rzeczywistości było wycofaniem wypowiedzenia.

Bućko ocenił, że efektem takich praktyk jest coraz bardziej powszechne przekonanie, zwłaszcza wśród osób starszych, iż zmiana sprzedawcy energii to wyłącznie sposób na ich oszukanie.

Federacja wskazała też inny mechanizm, często opisywany w skargach do niej. Chodzi o właścicieli domów, którzy dostali rachunek na kilka-kilkanaście tys. zł za energię za ostatnich kilka lat, bo okazało się, że przez ten czas inkasent po prostu nie odczytywał im licznika. Okres rozliczeniowy konsumenta nie może być dłuższy niż rok - przypomniał Bućko. Jak dodał, po reklamacjach sprzedawcy w końcu się przyznają, że nie sczytywali licznika, ale dalej twierdzą, że zapłata się należy.

- Nie do końca, bo należności za energię elektryczną przedawniają się już po dwóch latach - podkreślił.

Bućko przestrzegł przed zgadzaniem się na propozycje rozłożenia takich rachunków na raty, bo może to zostać zinterpretowane jako uznanie tej wierzytelności, co zamyka możliwości dochodzenia swoich praw przed sądem.

Kamil Pluskwa-Dąbrowski zwrócił z kolei uwagę na plany rozwoju inteligentnej sieci energetycznej, której częścią są inteligentne liczniki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.