Oceny: NIK negatywnie o KZK GOP

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na razie każdego dnia miejskie autobusy przewożą ok. 1,3 tys. osób

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

NIK negatywnie ocenia kilka obszarów działalności największego organizatora komunikacji miejskiej w aglomeracji katowickiej. Wytyka m.in. faworyzowanie gminnych przewoźników przy dużych przetargach i nierzetelne przygotowanie specyfikacji dwóch dużych projektów.

Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego w Katowicach (KZK GOP) w obszernym wystąpieniu odnosi się do ustaleń NIK. Powołuje się na nieuwzględnienie przez Izbę w poszczególnych przypadkach stanu prawnego, faktycznego lub szeregu innych okoliczności.

Przedmiotem kontroli Najwyższej Izby Kontroli były "wybrane zagadnienia funkcjonowania" KZK GOP w latach 2010-2014. Izba - jak wynika z opublikowanych w piątek wyników kontroli - dopatrzyła się nieprawidłowości m.in. przy wybranych zamówieniach publicznych, przy realizacji dwóch projektów unijnych, w zakresie kosztów działalności i sprawozdawczości budżetowej i finansowej, a także przy postępowaniach ze skargami pasażerów.

W najobszerniejszej części swego wystąpienia NIK wskazuje na przeprowadzenie przez Związek czterech przetargów na usługi przewozowe (warte łącznie blisko miliard złotych) w sposób ograniczający potencjalnych wykonawców, a zatem utrudniający uczciwą konkurencję. Działania naruszające tę zasadę - według NIK - wynikały ze stosowania przez Związek tzw. polityki regulowanej konkurencji, polegającej na "promowaniu podmiotów komunalnych dla ochrony miejsc pracy".

"Warunki udzielenia przez KZK GOP zamówień na wykonywanie usług publicznego transportu zbiorowego w ramach ww. czterech postępowań formułowane były w ten sposób, że podmiotami, które je spełniały w pełnym zakresie były wyłącznie spółki transportowe, których jedynymi udziałowcami były gminy będące jednocześnie członkami Związku" - uznała Izba. Efektem miał być wzrost cen nabywanych usług i tym samym wpływ na wielkość wydatków KZK GOP.

NIK m.in. wskazała, że w 2013 r. KZK połączył w jednym pakiecie przetargowym 181 linii zobowiązując wykonawcę do dysponowania 611 autobusami. Wymaganie to spełniało - według Izby - jedynie konsorcjum trzech największych gminnych przewoźników z regionu. W efekcie spółki te obsługiwały łącznie 60 proc. linii KZK.

KZK GOP broni się m.in., że udziałem we wskazanych przetargach byli zainteresowani inni przewoźnicy (jak Arriva, Mobilis czy Veolia, które składały zapytania w poszczególnych postępowaniach). W największym zakwestionowanym przez NIK przetargu z 2013 r. dopuszczono m.in. podwykonawstwo. Wszystkie postępowania dopuszczały udział konsorcjów wykonawców. Prócz tego protesty w dwóch wcześniejszych przetargach oddalała Krajowa Izba Odwoławcza (KIO).

KZK wyjaśnił też, że pojęcia "polityka regulowanej konkurencji" i "promowanie podmiotów komunalnych dla ochrony miejsc pracy" w opracowanym przez Ernst&Young planie rozwoju Związku są rozróżnione jako "przeciwstawne opcje sposobu organizacji rynku usług przewozowych". Ponadto wskazuje, że konkurencja regulowana to model, w którym przewoźnicy konkurują nie na konkretnych trasach, a o zamówienia organizatora, a przez to wykonują także przewozy w porach i na kierunkach deficytowych finansowo.
Niezależnie od tego Związek podkreśla, że stosuje model przetargów nieograniczonych, odrzucając opcję bezpośredniego udzielania zleceń spółkom komunalnym. Wskazuje też, że w przetargach na obsługę pojedynczych linii w ostatnich latach ceny wzrastały znacznie szybciej niż w przetargach kwestionowanych przez NIK.

Inna nieprawidłowość w Związku - zdaniem Izby - to niesporządzenie 32 miesięcznych sprawozdań z wykonania planu dochodów i wydatków budżetowych. KZK GOP zaznaczył, że NIK w tym kontekście uznała Biuro Związku za jednostkę budżetową, podczas gdy nią nie jest - jako, że KZK nie jest jednostką samorządu i nie posiada wydzielonych jednostek, na których ciąży taki obowiązek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.