Obligacje skarbowe - najbardziej bezpieczna forma oszczędzania

1580114710 gory pixabay

fot: pixabay

Emitentem obligacji skarbowych jest państwo, więc ryzyko straty pieniędzy jest bardzo niewielkie

fot: pixabay

Obligacje skarbowe to jedna z najprostszych, najbardziej dostępnych i – co najważniejsze – najbardziej bezpiecznych form oszczędzania. Niestety, też najmniej zyskownych.

Obligacje skarbowe – dla kogo?
Dla osób, które mają niewielką tolerancję na ryzyko - obligacje skarbowe przez lata wydawały się idealną formą ochrony kapitału. Ich emitentem jest państwo, więc ryzyko straty pieniędzy jest bardzo niewielkie. Oczywiście, państwo może zbankrutować, ale dzieje się to niezwykle rzadko. Wystarczy więc unikać obligacji emitowanych przez niektóre - bardzo nieliczne - kraje. Jak nieliczne, świadczy to, że obligacje są uważane za bezpieczniejsze - nawet od lokat bankowych. Pamiętajmy bowiem, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny udziela gwarancji wyłącznie dla lokat, których równowartość nie przekracza 100 tys. euro. W wypadku obligacji skarbowych taki limit nie istnieje.

Słabości obligacji
Słabością obligacji skarbowych jest natomiast ich niska zyskowność. Polskie obligacje skarbowe - oprocentowane w granicach 2-3 procent - w obecnej sytuacji gospodarczej nie dają nawet ochrony majątku. Inflacja jest dla tej formy oszczędzania zabójcza - a właśnie w Polsce idzie ona dość gwałtownie w górę. W styczniu 2020 r. - według oficjalnych danych - wyniosła 3,5 proc. Ekonomiści spodziewają się, że niebawem wzrośnie do 4,5 proc. Później - jak prognozuje Narodowy Bank Polski - zacznie spadać, ale nie ma takiej gwarancji. Tym bardziej że w Polsce mamy częściowo importowaną inflację, spowodowaną sytuacją w gospodarce światowej. Drugim „silnikiem” napędzającym inflację są w Polsce transfery socjalne - o ich zakończeniu nie ma obecnie mowy.

Co dla obligacji oznacza inflacja?
Co to oznacza dla posiadacza obligacji skarbowych? Stratę. Obligacje skarbowe kupowane są z perspektywą bezpiecznej ochrony swoich oszczędności. Niestety, w obecnej sytuacji nie ma takich gwarancji. Ich posiadacze muszą więc rozważyć, czy kupno obligacji skarbowych rzeczywiście jest dzisiaj dobrym interesem. Dotyczy to zresztą nie tylko obligacji skarbowych emitowanych przez polski rząd. Z podobną sytuacją - a często nawet gorszą - mamy do czynienia w wielu krajach europejskich. Choćby w Niemczech, które emitują obligacje z ujemną stopą zwrotu. W lepszej sytuacji są natomiast posiadacze obligacji amerykańskich, choć w końcu ubiegłego roku ich rentowność wzrosła, co oznacza mniejszą stopę zwrotu dla inwestorów. Jeśli więc w obecnej sytuacji decydujemy się na kupno obligacji skarbowych, to wyłącznie dla ich bezpieczeństwa i nadziei, że inflacja zostanie zduszona, a ten instrument będzie chronił nasze oszczędności. Ale tylko nadziei…

Chcesz dowiedzieć się więcej? Czytaj o obligacjach skarbowych i zajrzyj do funduszy inwestycyjnych zawierających je w swoim portfelu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.

Inżynier pilnie poszukiwany, by skorzystać na boomie w branży półprzewodników

Światowa branża półprzewodników do 2030 r. będzie potrzebować ok. milion dodatkowych specjalistów, w tym ponad 100 tys. inżynierów w Europie - wynika z opublikowanego w piątek raportu ManpowerGroup. Polska powinna mocniej postawić na kształcenie takich pracowników - uważają eksperci firmy.

W kwietniu tempo wzrostu płac było najniższe od września 2023 r.

W kwietniu wynagrodzenia w ujęciu realnym nadal rosły, jednak tempo ich wzrostu było najniższe od września 2023 r. - napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu do danych GUS.

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.