Obawy o eskalację konfliktu na Ukrainie zepchnęły WIG20 w dół

Przez całą czwartkową sesję na GPW przewagę miała podaż. W drugiej części sesji spadki nasiliły się po informacjach o zaostrzeniu sytuacji na Ukrainie i ostatecznie WIG20 zakończył notowania spadkiem o 1,7 proc. Najmocniej zniżkowały kursy firm ukraińskich, a grupujący je indeks spadł o 5,5 proc. Po przecenie o 7 proc. najniżej od 52 tygodni notowany był wchodzący w skład WIG20 Mercator.

Utrzymujemy się w reżimie podwyższonej zmienności, gdzie po 2-3 sesjach lepszych, przychodzą 2-3 sesje słabsze. W czwartek inwestorzy weszli w tryb isk-off, pod wpływem doniesień o zaostrzeniu sytuacji na Ukrainie. Akcje generalnie taniały na wszystkich rynkach, a wśród najmocniej przecenianych znalazły się, postrzegane jako bardziej ryzykowne, spółki technologiczne. Na GPW najmocniejsza przecena dotknęła firmy ukraińskie. Mocniej zachowywały się aktywa uważane za bezpieczne - obligacje skarbowe czy złoto, którego notowania zbliżyły się 1,9 tys. dol. za uncję, najwyższego poziomu od 8 miesięcy. W sytuacji WIG20 w nieco szerszym horyzoncie, czwartkowy spadek niewiele zmienia - indeks znajduje się w konsolidacji, w przedziale 2.150-2.250 pkt. - powiedział PAP Biznes kierownik zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego BM BNP Paribas Michał Krajczewski.

Po otwarciu na poziomie 2.215 pkt., w ciągu pierwszych kilkudziesięciu minut sesji indeks WIG20 stracił ponad 20 pkt. Kolejne kilka godzin upłynęło na rynku pod znakiem stabilizacji, która po godzinie 14 zakończyła się wybiciem w dół. Spadek kursów nasilił się po tym, jak ambasador USA przy ONZ Linda Thomas-Greenfield poinformowała, że dowody wskazują na podjęcie przez Rosję kroków w kierunku inwazji. Niedługo później prezydent USA Joe Biden stwierdził w rozmowie z dziennikarzami, że wszystkie wskazania, jakie mamy, mówią o tym, że Rosja jest gotowa do wejścia na Ukrainę i może dojść do tego w ciągu najbliższych dni. Między 14 i 15 WIG20 spadł o ponad 20 pkt., a po krótkiej konsolidacji zniżkował kolejne 15 pkt. Przed 16 indeks ustanowił sesyjne minimum na poziomie 2.169 pkt. Na zamknięciu WIG20 spadł o 1,7 proc. w odniesieniu do poprzedniego zamknięcia i zakończył czwartek na poziomie 2.175,61 pkt.

Podobna była skala spadków pozostałych głównych indeksów GPW. WIG zniżkował o 1,8 proc. do 66.409,08 pkt., mWIG40 stracił 2,2 proc. i zakończył sesję na 5.030,31 pkt., a sWIG80 poszedł w dół o 1,5 proc. do 19.185,22 pkt.

Podobnie na wydarzenia na Ukrainie reagowały inne europejskie giełdy, a WIG20 naśladował ruchy niemieckiego DAX. Kiedy kończyła się sesję na GPW notowania w Niemczech spadały o 0,9 proc. Od spadków o ponad 1 proc. rozpoczęły notowania także główne indeksy w USA.

Spadkom kursów na GPW towarzyszyły umiarkowane obroty, które na rynku akcji wyniosły ok. 900 mln zł. Z tej kwoty 700 mln zł przypadło na firmy z WIG20. Liderem obrotów było PZU (68,1 mln zł), wyprzedzając pod tym względem KGHM (67,4 mln zł) i PKN Orlen (64,1 mln zł).

Trudno przewidywać jak zakończy się konsolidacja na WIG20. Wybicie może nastąpić pod wpływem newsów z Ukrainy, jeśli okażą się wyjątkowo negatywne lub pozytywne, ale chyba nie sposób przewidzieć, w którym kierunku rozwinie się sytuacja. Jeśli sytuację na Wschodzie pominąć i skupić się na fundamentach, to sytuacja również nie jest klarowna. Jest jasne, że w 2022 roku dojdzie do spowolnienia wzrostu gospodarczego, a FED będzie podnosił stopy procentowe. W tych warunkach zyski firm nie będą rosły tak szybko, jak w wyjątkowo dobrym pod tym względem 2021 roku. Jeszcze przez jakiś czas rynki akcji będą się dostosowywały do tej sytuacji - dodał Michał Krajczewski.

Wszystkie 14 indeksów branżowych zakończyło czwartkową sesję na minusie - WIG-Energia, WIG-Leki i WIG-Chemia zniżkowały po ponad 3 proc.

Liderem spadków w WIG20 był Mercator - kurs akcji zniżkował o 7 proc. do 63,70 zł, ustanawiając nowe, 52-tyg. minimum.

O 5,2 proc. zniżkowały akcje JSW, które po kolejnej nieudanej próbie przekroczenia 50 zł, znalazły się na poziomie 44,55 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.