O związkach Wojciecha Korfantego z górnictwem
fot: Archiwum Konstantego Wolnego
Wojciech Korfanty w wyrobisku górniczym na dole w kopalni węgla kamiennego „Wyzwolenie” w roku 1929
fot: Archiwum Konstantego Wolnego
Wojciech Korfanty przyszedł na świat 20 kwietnia 1873 roku w robotniczej osadzie Sadzawka, w powiecie katowickim (obecnie Siemianowice Śląskie przy ul. Mysłowickiej). Korfantowie byli gorliwymi katolikami. Wojciech został ochrzczony w Siemianowicach Śląskich w nieistniejącym już kościółku w parafii należącej do kościoła pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego, gdzie na pamiątkę zabudowano tablicę pamiątkową.
Rodzina Korfantych mieszkała w małym, skromnym domku. Wojciech był najstarszym z pięciorga rodzeństwa, obok Rozalii, Andrzeja, Juliana i Jana. Matka Karolina (1849-1928) z domu Klecha, zajmowała się gospodarstwem domowym, a ojciec Józef (1846-1916) ciężko pracował na utrzymanie rodziny jako górnik na dole w kopalni węgla kamiennego „Fanny”; dostawał skromny zarobek od pracodawcy węglowego Rheihebahna. We wspomnieniach z 35-letniej pracy publicznej Korfanty napisał potem: „Języka polskiego nauczyłem się od matki z dzieła ks. Piotra Skargi, pt.: „Żywoty Świętych”, które śp. ojciec otrzymał na pamiątkę po opuszczeniu szkoły ludowej”. Rodzice zadbali, aby Wojciech otrzymał staranne wykształcenie.
W 1895 Wojciech studiował na politechnice w Charlottenburgu pod Berlinem, ale podczas wakacji przebywał na Górnym Śląsku, gdzie dorywczo pracował w kopalni. Później działając na rzecz włączenia części Górnego Śląska do macierzy w licznych manifestach i odezwach powstańczych i plebiscytowych odnosił się również do barci górników.
18 kwietnia 1923 roku Wojciech Korfanty otrzymał tytuł Doktora Honoris Causa Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Fakt ten potwierdza następujący list z 20 kwietnia 1923 roku do JM Rektora Akademii Górniczej w Krakowie – prof. Jana Studniarskiego – z podziękowaniem za nadanie tytułu: \"Wasza Magnificencjo!
Niniejszym składam najuniżeńsze dzięki Waszej Magnificencji i Kolegium Panów Profesorów za wielki zaszczyt, którym mnie obdarzyli przez wybranie mnie doktorem Akademii Górniczej. Zaszczyt ten należycie sobie cenię i przyrzekam, że o ile moje wpływy sięgają, zawsze przyczyniać się będę do rozwoju Akademii, która naszemu życiu gospodarczemu i państwowemu ma zapewnić potrzebną równowagę. Szczęść Boże! Wojciech Korfanty.\"
Z rektorem Studniarskim Korfanty pozostawał w przyjaznych stosunkach, czego dowodem może być inny list Korfantego z maja 1923 roku nawiązujący do przygotowań do uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę nowego gmachu AG. \"Wielce Szanowny Panie Rektorze! Nawiązując do treści listu z dn. 16 bm. uprzejmie zapytuję się, czyby nie było wskazanem, aby oprócz proponowanej delegacji sztygarów również wydelegować 3 starych górników z Górnego Śląska, sądzę bowiem że byłoby zupełnie odpowiedniem aby i górnicy znaleźli się na tej uroczystości. W oczekiwaniu łaskawej odpowiedzi pozostaję z głębokim poważaniem - W. Korfanty\".
W 1923 roku Korfanty został honorowym członkiem Stowarzyszenia Polskich Inżynierów Górniczych i Hutniczych.
Podczas uroczystości pogrzebowych Wojciecha Korfantego wśród żegnających go za trumną kroczyli górnicy, w tym jego zięć, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego inż. Tadeusz Ullmann.
Czytaj też o Wojciechu Korfantym:
Tablica Wojciecha Korfantego w Pradze
Recenzja: Śląska opowieść o Wojciechu Korfantym
Adam Maksymowicz: Korfanty - hetman ludu śląskiego
Adam Maksymowicz: Biblioteka Wojciecha Korfantego
Korfanty – człowiek niezłomny
Rok Korfantego - kulminacyjne wydarzenia w sierpniu