NWR ociaga się z uruchomieniem wydobycia z Morcinka

Morcinek ARC

fot: ARC

Teren badawczy Morcinka należy do grupy New World Resources

fot: ARC

Koncern New World Resources odkłada plany uruchomienia wydobycia w zlikwidowanej kopalni „Morcinek” w Zebrzydowicach-Kaczycach. Fedrunek miał pierwotnie ruszyć w 2010 r. Dziś nieoficjalnie mówi się o opóźnieniu inwestycji przynajmniej o pięć lat.

Produkcja węgla w „Morcinku” została wstrzymana w 1998 roku. Kilka miesięcy później kopalnię zlikwidowano. W 2002 r. złożami zainteresowali się Czesi, planując dotarcie do nich od strony kopalni „ČSM”. Spółka NWR uzyskała koncesję na rozpoznanie złoża ocenianego przez geologów na ok. 60 mln ton węgla najwyższej jakości. W październiku 2007 r. podpisano list intencyjny pomiędzy NWR a Jastrzębską Spółka Węglową, zawierający zarys interesów obu stron przy realizacji projektu. Głośno było wówczas o powołaniu do działalności polsko-czeskiej spółki, która w przyszłości miałaby zająć się eksploatacją surowca. Plany czeskiego inwestora gasły jednak z miesiąca na miesiąc. Dziwi zatem treść komunikatu, jaki nadszedł do naszej redakcji: „Projekt Morcinek jest aktualny. Firma NWR prowadzi rozmowy z Jastrzębską Spółką Węglową o projekcie „Morcinek”. Obydwie strony dążą do tego, by kontynuować projekt.”

Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW, nie kryje zdziwienia: – Nic nie wiadomo o żadnych rozmowach. Strona czeska od pewnego czasu nie przejawia żadnej aktywności w sprawie „Morcinka”. Zlikwidowaliśmy nawet stanowisko pełnomocnika, który prowadził sprawy planowanego przedsięwzięcia – wyjaśnia. JSW ma szerokie plany inwestycyjne, które mogą jej przynieść spore zyski. W tej sytuacji przystąpienie do wspólnego przedsięwzięcia nie ma większego sensu. Niektórzy eksperci uważają, że Czesi celowo odwlekają ostateczną decyzję, przyglądając się koniunkturze na ryku węgla, by – jeśli zajdzie taka potrzeba – bez zobowiązań wycofać się z projektu.

Teoretycznie na wznowieniu wydobycia mogłyby skorzystać jedynie przygraniczne gminy po polskiej stronie.

– Owszem, w grę wchodzi opłata eksploatacyjna. Ale czy na pewno? Czesi eksploatowali do niedawna metan z „Morcinka”, a gmina nic z tego nie miała. Poza tym od momentu uchwalenia nowego planu przestrzennego na terenie byłego obszaru górniczego, buduje się bez zabezpieczeń przeciw szkodom górniczym. To nonsens fedrować w tych warunkach – rozkłada ręce Piotr Fojcik, sekretarz UG Zebrzydowie.

Z drugiej strony w gminie o zatrudnienie jest coraz trudniej. Kto wie, może gdyby udało się wynegocjować z czeskim inwestorem dobre warunki, znalazłyby się nowe miejsca pracy, a przy okazji sposób na zabezpieczenie budynków?

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.