Nowy tydzień złoty rozpoczął osłabieniem

fot: ARC

Państwo czeka na podatki od obywateli...

fot: ARC

Początek poniedziałkowego handlu przyniósł osłabienie złotego. Ekonomiści wskazują, że to skutek m.in. spadku wskaźnika PMI dla polskiego przemysłu oraz konfliktu na Ukrainie. Lepiej radzi sobie warszawska giełda. Po godz. 10.30 euro kosztowało 4,21 zł, a dolar 3,20 zł.

Wyznacznikiem nastrojów na rynkach europejskich jest publikacja indeksów PMI - wskazali w porannym komentarzu analitycy Banku Millennium. Dodali, że w dalszym ciągu silny wpływ na zachowanie inwestorów będą miały czynniki geopolityczne. - Wciąż lepiej powinny natomiast radzić sobie aktywa postrzegane za najbezpieczniejsze, w tym obligacje amerykańskie, frank szwajcarski - dodali.

W poniedziałek Bank HSBC oraz firma Markit poinformowały, że wskaźnik PMI, obrazujący kondycję sektora przemysłowego, wyniósł w sierpniu br. 49,0 pkt.; poziom 50 pkt. stanowi granicę pomiędzy rozwojem sektora, a jego spowolnieniem. W lipcu wskaźnik ten wynosił jeszcze 49,4 pkt. To szósty z rzędu spadek PMI.

- Wskaźnik koniunktury w polskim przetwórstwie przemysłowym osiągnął najniższy poziom od maja 2013 r. (...). Wyniki badania koniunktury sygnalizują znaczące ryzyko w dół dla naszej prognozy wzrostu gospodarczego w trzecim kwartale - oceniają ekonomiści Banku Credit Agricole.

Z kolei analityczka z DM BGŻ Dorota Sierakowska podkreśliła, że poniedziałkowy handel na rynkach walutowych powinien przebiegać spokojnie. - W USA obchodzone jest Święto Pracy i aktywność inwestorów będzie przytłumiona. Na bardziej znaczące zmiany notowań par walutowych prawdopodobnie trzeba będzie więc poczekać co najmniej do wtorku - stwierdziła.

Analitycy X-Trade Brokers wskazali natomiast, że podczas sesji azjatyckiej inwestorzy poznali sporo odczytów z tamtejszych gospodarek, które w większości wypadły lekko poniżej oczekiwań oraz poniżej ostatnich odczytów. - Niemniej jednak nie spowodowały one większych zawirowań na rynku giełdowym. Indeks Hang Seng pozostawał pod wpływem mieszanych nastrojów wśród inwestorów w reakcji na opublikowane odczyt PMI dla przemysłu w Chinach - napisali w porannym komentarzu.

HSBC Holdings i Markit Economics podały, że indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze przemysłowym Chin, wyniósł w sierpniu 50,2 pkt. wobec 51,7 pkt. na koniec poprzedniego miesiąca. Wstępnie szacowano 50,3 pkt.

- Europejskie giełdy otworzyły się dosyć płasko - informują analitycy XTB. Dodali, że dla inwestorów istotne będą informacje dot. czwartkowych decyzji EBC. - Jakiekolwiek informacje dotyczące dalszych działań ze strony banku centralnego powinny pozytywnie wpłynąć na rynek giełdowy i umożliwić wzrosty na europejskich parkietach - dodali.

W ich ocenie dla inwestorów liczyć się będą także wiadomości napływające z Ukrainy. Po godz. 10.30 WIG30 zyskiwał 0,44 proc., a WIG20 rósł o 0,45 proc. Z kolei niemiecki DAX tracił 0,10 proc., a francuski CAC40 spadał o 0,42 proc. Kolejny dzień zniżkowała giełda w Rosji, gdzie indeks RTS tracił 1,38 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

SRK podsumowała pierwsze półrocze 2026 r. Transformacja na wielu poziomach

Za każdą darowizną stoją nowe inwestycje, za projektami - rozwój gospodarki, a za doświadczeniem ze Śląska - rosnące zainteresowanie Europy. Pierwsze półrocze 2026 roku to dowód, że SRK skutecznie wyznacza kierunek przemian.  

Letnie święto na Nikiszu. Odpust u Babci Anny

Tegoroczny Jarmark u Babci Anny odbędzie się w niedzielę, 26 lipca. Jak zwykle będzie towarzyszył odpustowi w parafii św. Anny w katowickim Nikiszowcu.

Unijny plan elektryfikacji się nie uda? Jest analiza

Kierunek zmian wskazany w przedstawionym przez Komisję Europejską planie działania na rzecz elektryfikacji jest właściwy, ale można wątpić w realizację zakładanego w nim tempa wzrostu udział energii elektrycznej w całkowitym zużyciu energii - wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 43 - prof. Robert Krzysztofik | Geograf społeczno-ekonomiczny

O transformacji regionu rozmawiamy z profesorem Robertem Krzysztofikiem, dyrektorem Instytutu Geografii Społeczno-Ekonomicznej i Gospodarki Przestrzennej na Wydziale Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pytamy dlaczego transformację warto przede wszystkim uważnie obserwować i mądrze nią kierować, oraz na ile plany przygotowane kilka lat temu zachowają aktualność za dekadę lub dwie.