Nowy brukselski pomysł na walkę z węglem

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wśród 20 czynnych kopalń węgla kamiennego w Polsce tylko cztery w ub.r. eksploatowały pokłady niemetanowe.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Proponowane przez Brukselę przepisy zakładające ograniczenie emisji metanu nie mają wiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.

W momencie gdy ostatnie wydarzenia w Ukrainie wywołały zwiększone zapotrzebowanie na węgiel, w Brukseli mają nowy pomysł na szybką likwidację górnictwa węgla kamiennego w Polsce. Rada Europejska właśnie wzięła się za projekt rozporządzenia w sprawie ograniczania emisji metanu w sektorze energetycznym. Ma ono ustanowić przepisy dotyczące dokładnych pomiarów, sprawozdawczości i weryfikacji w zakresie emisji metanu w sektorze energetycznym w Unii Europejskiej, jak również ograniczenia tych emisji, w tym poprzez wykrywanie wycieków, nieszczelności, przeglądy naprawcze oraz ograniczenie dotyczące odpowietrzania i spalania na pochodniach. Lwia część proponowanych przepisów nijak się ma do rzeczywistości.

Rygorystyczne podejście
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej jest odpowiedzią na zobowiązania UE do realizacji zasadniczego celu, jakim jest osiągnięcie neutralności klimatycznej całej unijnej gospodarki do 2050 r. Cel ten określony został w Europejskim Zielonym Ładzie, a także w przyjętej przez Komisję Europejską w październiku 2020 r. unijnej „strategii metanowej”.

Dotyczy emisji metanu z sektora energetycznego, które z założenia, aby osiągnąć pożądany poziom redukcji emisji gazów cieplarnianych, powinny do 2030 r. zmniejszyć się o około 30 proc. w porównaniu z 2020 r. Projekt ujmuje w ramy prawne monitorowanie, raportowanie i ograniczanie emisji metanu zwłaszcza w górnictwie węgla kamiennego. Nad projektem przepisów, z którymi wyszła Komisja Europejska, debatowali przedstawiciele zespołu, w którego skład weszli eksperci z Państwowego Instytutu Geologicznego-Państwowego Instytutu Badawczego, Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Lubelskiego Węgla Bogdanka, Polskiej Grupy Górniczej, Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz Wyższego Urzędu Górniczego.

Szczególne ich zaniepokojenie wzbudziły zwłaszcza rygorystyczne kryteria projektu rozporządzenia, powodujące niemożliwe technicznie i trudne do oszacowania koszty dostosowania przemysłu, w szczególności węgla kamiennego, do proponowanych wymogów, bądź skutkujące wręcz likwidacją górnictwa węgla kamiennego. Mówi się w nim bowiem o zakazie emisji metanu z szybów wentylacyjnych czy stacji odmetanowania. „Mając na uwadze przewidzianą Umową społeczną z marca 2021 r. transformację górnictwa, sądzić należy, że redukcja mocy wydobywczych w kolejnych latach, spowodowana stopniową likwidacją kopalń, skutkować będzie obniżeniem poziomu emisji metanu, jednak wskaźnik emisji utrzymywać się będzie znacznie powyżej 8 t na kilotonę węgla. Przyjęty w Rozporządzeniu wskaźnik jest nieadekwatny i zakłada z góry konieczność likwidacji kopalń lub obłożenie wydobycia dodatkowymi kosztami związanymi z opłatami środowiskowymi, czyli karami po 2027 r. W odniesieniu do sektora górnictwa, a zwłaszcza górnictwa węgla energetycznego w Polsce, zapisy rozporządzenia są wysoce szkodliwe i nieadekwatne do głoszonych haseł sprawiedliwej transformacji” – zwrócili uwagę polscy eksperci.

Niezgodnie z programem restrukturyzacji
Analizując przepisy projektu, nie można pominąć rygorystycznego podejścia do precyzji rejestrowanych pomiarów metanu. Obecnie metanowe zakłady górnicze monitorują emisję metanu szybami wentylacyjnymi za pomocą metanometrii automatycznej. Jednakże dostosowanie systemu pomiarowego do wymogów rozporządzenia wiązać się będzie z potrzebą inwestycji związanych z zakupem odpowiedniego sprzętu. O dziwo, z tego wymogu nie przewiduje się zwolnień nawet dla kopalń niemetanowych lub o znikomej ilości tego gazu! Nie wspominając już o tym, że cele emisyjne i klimatyczne zaprezentowane w projekcie są niezgodne z przyjętym przez Polskę i poddanym notyfikacji w Komisji Europejskiej programem restrukturyzacji górnictwa, zakładającym stopniowe wygaszanie wydobycia węgla w Polsce do 2049 r.

Rozporządzenie ma ponadto objąć emisję metanu ze zlikwidowanych i zamkniętych podziemnych kopalń węgla. Do roku od wejścia w życie będzie trzeba sporządzić ich wykaz do 50 lat wstecz! Ma on zawierać m.in. granice kopalni i schematy wyrobisk oraz wyniki pomiarów stężenia metanu na wszystkich wymienionych i możliwych do zidentyfikowania źródłach emisji metanu. Słowem, istne kuriozum. Dość powiedzieć, że w przypadku Górnośląskiego Zagłębia Węglowego i Dolnośląskiego Zagłębia Węglowego – jak wskazali polscy eksperci – dokonanie takiego spisu wraz z opomiarowaniem stężenia metanu stanowić będzie ogromne wyzwanie organizacyjno-techniczne, a także finansowe, chociażby z uwagi na znaczną liczbę zlikwidowanych kopalń i czas, który upłynął od ich likwidacji.

Mamy zatem kolejną prawną bombę wymierzoną w polskie górnictwo, którą trzeba będzie skutecznie rozbroić.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.

Górnicza spółka wygrała proces z ekologami. Poszło o koncesję

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów.