Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.52 PLN (+2.01%)

KGHM Polska Miedź S.A.

282.60 PLN (-0.49%)

ORLEN S.A.

128.40 PLN (-0.33%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.48 PLN (+0.89%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.22 PLN (+2.22%)

Enea S.A.

21.06 PLN (+2.03%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (-0.82%)

Złoto

5 061.70 USD (-0.44%)

Srebro

81.34 USD (-3.06%)

Ropa naftowa

103.14 USD (+1.44%)

Gaz ziemny

3.13 USD (-3.72%)

Miedź

5.76 USD (-1.19%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Nowe wyzwania dla energetyki

fot: Krystian Krawczyk

Eksperci niechętnie spekulują o tym, jak ceny energii zachowają się po ich uwolnieniu

fot: Krystian Krawczyk

Rozpoczęcie zmian, które przyciągną nowe państwa, jako sygnatariuszy umowy będzie głównym tematem listopadowej Konferencji Traktatu Karty Energetycznej (TKE) w Warszawie. Dzięki m.in. tej umowie udało się utworzyć drogi eksportu surowców energetycznych z kaspijskich złóż.

Traktat Karty Energetycznej z 1994 r. to kontynuacja Europejskiej Deklaracji Karty Energetycznej, podpisanej w 1991 r. przez ówczesną Wspólnotę Europejską z Międzypaństwowym Komitetem Gospodarczym - ostatnią strukturą Związku Radzieckiego, kierowaną wówczas przez Michaiła Gorbaczowa. Deklaracja miała za zadanie utworzenie platformy kontaktowej z rozpadającym się ZSRR - głównym dostawcą surowców energetycznych dla Europy.

TKE jest jedyną międzynarodową umową, która w pełni reguluje kwestie energetyczne, obejmując zarówno państwa-producentów energii, konsumentów oraz kraje tranzytowe - podkreślił sekretarz generalny Karty Energetycznej Urban Rusnak. Jego zdaniem, ponieważ od czasu przyjęcia Traktatu sytuacja na świecie w kwestiach energetycznych uległa bardzo poważnym zmianom, dlatego umowa, obejmująca dziś UE i większość państw poradzieckich (Rosja i Białoruś Traktat podpisały, ale nie ratyfikowały - red.) powinna rozszerzyć swój zasięg, przede wszystkim na takie kraje jak Chiny, Indie czy Brazylia.

W środę w Warszawie odbyły się konsultacje pomiędzy przedstawicielami Ministerstwa Gospodarki, a sekretarzem generalnym Karty Energetycznej, poświęcone organizowanej w Warszawie pod koniec listopada Konferencji TKE - corocznego międzynarodowego szczytu w ramach Karty Energetycznej.

- Zaproponowałem, co spotkało się z poparciem polskiego rządu, by tegoroczna Konferencja była poświęcona kwestiom strategicznym jak globalne zarządzanie energią. Skuteczne zarządzanie wymaga pewnych i jasnych zasad, które Traktat definiuje - powiedział Rusnak. - Jeżeli nie będziemy w stanie zmienić się, tak by zaoferować innym krajom atrakcyjne zasady uczestnictwa, to w przyszłości my będziemy musieli dostosować się do ich zasad. I wtedy najważniejsze kwestie energetyczne będą się decydować gdzie indziej.

Uważa on, iż w kontekście globalnym weszliśmy w okres dużej niestabilności w obszarze energii. Zmieniają się główni producenci i konsumenci, zmieniają się technologie, co ma bardzo duży wpływ na stosunki między państwami na polu energii.

- W Europie mamy do czynienia z prywatyzacją, w innych częściach świata - z nacjonalizacją w sektorze energii. Pojawiły się technologie łupkowe czy wiercenia podmorskie na dużych głębokościach, pojawili się nowi wielcy konsumenci jak Chiny czy Indie, a największy konsument energii - USA i pozostałe państwa Ameryki Północnej - zmierzają w kierunku uniezależnienia się od zagranicznych surowców.

Jego zdaniem, przykładem sukcesu opartego w jakimś stopniu na Traktacie Karty Energetycznej był rozwój wydobycia surowców w krajach basenu Morza Kaspijskiego. Przypomniał, że w latach 90. nie było żadnej drogi eksportu surowców z tego regionu, żadnego połączenia z rynkami, a żeby je zbudować, potrzebne były poważne inwestycje, w dodatku w nieprzewidywalnym otoczeniu politycznym.

Dla inwestorów z zewnątrz członkostwo tych krajów w TKE było czynnikiem podnoszącym zaufanie. O tyle ważnym, że w czasie rozpoczęcia budowy rurociągów ceny energii na świecie były niskie, baryłka ropy kosztowała 10-15 dolarów. Na mocy TKE inwestorzy mieli pewne gwarancje, które skłoniły ich do wejścia w ten region - podkreślił Rusnak.

Jak mówił, w efekcie świat zyskał nowy region produkcyjny, który staje się coraz ważniejszy nie tylko dla Europy, ale również np. dla Chin czy państw Azji Południowo-Wschodniej, które już planują budowę rurociągów z basenu Morza Kaspijskiego.

- Nasze zasady pozwoliły rozwinąć ten region - ocenił.

Rusnak zastrzegł też, że TKE nie jest lekarstwem na wszystkie problemy.

- Przykładem może być konflikt gazowy na Ukrainie w 2009 r. W tym przypadku strony sporu nie zdecydowały się na sięgnięcie po możliwości, jakie daje im TKE. Każdy ma wybór, czy użyć jakiegoś narzędzia czy nie, i nie można go potępiać za to, że go nie użył - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Basen Górniczy czeka na kolejne inwestycje

Przebudowa Nabrzeża Węglowego – Etap II oraz Nabrzeża Administracyjnego w Basenie Górniczym to inwestycja stanowiąca kontynuację prowadzonych obecnie prac związanych z rozbudową Nabrzeża Węglowego oraz Nabrzeża Rudowego. Ma na celu zwiększenie potencjału operacyjnego Portu Gdańsk w zakresie obsługi ładunków.

Rosa: Górnictwo nie ma setek lat przyszłości, ale dziś to filar bezpieczeństwa

- Nasz miks energetyczny i bezpieczeństwo państwa – czy nam się to podoba, czy nie – wciąż opierają się na węglu. Z mojej perspektywy o wiele lepszy jest polski, śląski węgiel, niż ten importowany - podkreśla posłanka Monika Rosa z Koalicji Obywatelskiej.

Śladami rodu Borsigów

Na terenie obecnego Zabrza potęgę przemysłową budowało niegdyś kilka rodów fabrykanckich. Jednym z nich byli Borsigowie, ród niemieckich przemysłowców, który odegrał kluczową rolę w industrializacji Śląska. Założycielem potęgi był August Borsig, twórca fabryk lokomotyw i zakładów przemysłowych (m.in. w Zabrzu/Biskupicach). Rodzina ta znacząco wpłynęła na krajobraz przemysłowy regionu, budując kopalnie i huty, a także inwestując w infrastrukturę społeczną. Pozostawili po sobie niemało pamiątek, w tym kopalnię Ludwik, osiedle patronackie Borsigwerk czy biskupicki zameczek. Historię rodu przypomniały Wrazidloki, zabierając nas w podróż po Biskupicach, a przy okazji po terenie dawnej kopalni.

Deja: Duża redukcja zatrudnienia w PGG to największe wyzwanie w historii

Polska Grupa Górnicza zatrudnia 35 tysięcy osób. W tym roku zakładamy zmniejszenie zatrudnienia o około 14 proc., to jest około 5 tysięcy pracowników. To największe wyzwanie w historii naszej spółki - mówi Łukasz Deja, prezes Polskiej Grupy Górniczej w rozmowie z portalem WNP.