Nowe taryfy na prąd spowodują wzrost inflacji o 0,15 pkt proc.

fot: Krystian Krawczyk

Węgiel odchodzi, wkracza do gry gaz

fot: Krystian Krawczyk

Nowe taryfy przełożą się na wzrost przeciętnego rachunku za prąd o około 3 proc. i spowodują wzrost inflacji CPI o 0,15 pkt proc. w styczniu - spodziewają się ekonomiści Santander Bank Polska.

Ekonomiści Santander Bank Polska odnieśli się w czwartkowym komentarzu do podjętych dzień wcześniej decyzji Urzędu Regulacji Energetyki (URE) dotyczących średnich taryf na prąd dla gospodarstw domowych i taryfy za dystrybucję gazu ziemnego. “Urząd Regulacji Energetyki (URE) obniżył taryfy za dystrybucję gazu ziemnego o 1,7 proc. ze skutkiem od stycznia, co spowoduje spadek całkowitych rachunków za gaz ziemny o 0,5 proc.“ - wyliczyli.

“Z kolei ceny energii elektrycznej spadną o 1 proc., a ceny dystrybucji energii elektrycznej wzrosną średnio o 7,6 proc. Wzrost taryfy dystrybucyjnej dotyczy opłaty OZE oraz mocowej, o których planowanym wzroście wiedzieliśmy od dawna, a także opłaty jakościowej“ - zauważyli. Dodali, że zmiany taryfy dystrybucyjnej są mniej więcej zgodne z ich oczekiwaniami.

“Spodziewamy się, że nowe taryfy przełożą się na wzrost przeciętnego rachunku za prąd o około 3 proc. i spowodują wzrost inflacji CPI o 0,15 pkt proc. w styczniu“ - wskazali ekonomiści Santandera.

Zgodnie z ostatnimi danymi GUS, w listopadzie 2025 r. ceny wzrosły rdr o 2,5 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 0,1 proc.

Prezes URE Renata Mroczek poinformowała w środę, że średnia cena w taryfach na energię elektryczną dla gospodarstw domowych wyniesie od 1 stycznia 495,16 zł za MWh netto. Dla większości gospodarstw korzystających z taryf wzrost całego rachunku za energię wyniesie ok. 3 proc.

Nowe taryfy wejdą w życie 1 stycznia 2026 r. 31 grudnia kończy się okres, w którym gospodarstwa domowe miały prawo korzystać z zamrożonej ceny energii w wysokości 500 zł za MWh. Jeżeli od 1 stycznia gospodarstwo domowe dalej będzie korzystało z cen taryfowych, za samą energię elektryczną zapłaci minimalnie mniej niż w 2025 r.

Wzrośnie jednak druga, dystrybucyjna część rachunku, zawierająca opłaty sieciowe i inne: kogeneracyjną, mocową, OZE, jakościową. W środę Prezes URE zatwierdziła taryfy na przyszły rok pięciu największym dystrybutorom energii elektrycznej. Taryfy dystrybucyjne wzrosną średnio o 9,36 proc. w porównaniu z taryfami na 2025 r. Natomiast stawki opłat dystrybucyjnych uwzględniające dodatkowe opłaty zawarte na rachunku gospodarstwa domowego, jak kogeneracyjna, mocowa, OZE, jakościowa, wzrosną średnio o ok. 7,6 proc.

Jak podkreślił URE, jest to związane z koniecznością ponoszenia nakładów inwestycyjnych na rozbudowę oraz modernizację sieci przesyłowych i dystrybucyjnych przez przedsiębiorców odpowiedzialnych za infrastrukturę sieciową w naszym kraju. Dodatkowo na poziom taryf dystrybucyjnych ma wpływ taryfa przesyłowa Polskich Sieci Elektroenergetycznych oraz inflacja.

URE poinformował także o zatwierdzeniu przyszłorocznych stawek za dystrybucję gazu przez największego krajowego dystrybutora, Polską Spółkę Gazownictwa. Średnio dla grup taryfowych, w których są gospodarstwa domowe, spadną o 1,7 proc., co przy utrzymaniu obecnych cen w taryfie największego detalicznego sprzedawcy gazu PGNiG OD oznacza ok. 1 proc. spadek rachunku. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.