Nowe rosyjskie gazociągi służą celom politycznym

1477730625 nord stream gazociag nord stream com

fot: nord-stream.com

Komisja Europejska podjęła decyzję, dzięki której rosyjski Gazprom będzie mógł znacznie zwiększyć wykorzystywanie gazociągu OPAL, czyli lądowej odnogi Nord Streamu

fot: nord-stream.com

Plany budowy nowych gazociągów z jednej strony służą umacnianiu wpływów Moskwy w wybranych państwach UE, z drugiej - antagonizowaniu państw Wspólnoty. Dzięki nowym połączeniom Rosji udałoby się ograniczyć, a w perspektywie wyeliminować, tranzyt gazu przez Ukrainę - napisano w raporcie OSW.

W raporcie poświęconym aktualnym problemom rosyjskiego sektora gazowego ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia Szymon Kardaś zauważył, że budowa nowych gazociągów jest tradycyjnie traktowana przez Rosję jako jeden ze środków służących utrzymaniu, a w dłuższej perspektywie czasowej nawet umocnieniu rosyjskiej pozycji na europejskim rynku.

Chodzi m. in o gazociąg Nord Stream 2, który ma powstać na dnie Bałtyku, równolegle do uruchomionego w 2011 roku gazociągu Nord Stream. Ma to być dwunitkowa magistrala gazowa o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec. Ma być gotowy pod koniec 2019 roku. Projektowi sprzeciwiają się Polska, kraje bałtyckie i Ukraina. Polska uważa, że inwestycja ma charakter polityczny, a jej realizacja zaburzy możliwość budowania sprawnej unii energetycznej i powoduje zwiększenie uzależnienia od rosyjskiego surowca.

Oficjalnym uzasadnieniem rosyjskich planów budowy nowych połączeń jest prognozowany wzrost zapotrzebowania na gaz w Europie. Według danych Gazpromu, w 2020 roku popyt ten wzrośnie o ok. 80 mld m sześc, a w 2030 łącznie o ok. 200 mld m sześc. w stosunku do 2014 roku.

Jednak - jak wskazuje Kardaś - z analizy zakontraktowanych dostaw gazu, istniejących mocy przesyłowych oraz zakres ich wykorzystania, wynika, że w 2014 roku rosyjski eksport do państw europejskich - łącznie z Turcją - wyniósł ok. 150 mld m sześc błękitnego paliwa. Tymczasem łączne moce przesyłowe to ponad 300 mld m sześc. rocznie. Planowana rozbudowa infrastruktury przesyłowej wskazuje - zdaniem eksperta - na brak racjonalności ekonomicznej rosyjskiej polityki.

"Stąd kluczowe na obecnym etapie wydają się motywacje o charakterze politycznym; ograniczenie, a docelowo rezygnacja z Ukrainy jako kraju tranzytowego; wzmacnianie wpływów politycznych w wybranych państwach UE i rozbijanie solidarności między państwami członkowskimi wspólnoty. Długofalowo jednak, dzięki rozbudowie infrastruktury, Rosja może osiągnąć istotne korzyści prawne (zwiększanie mocy przesyłowych może się okazać skutecznym środkiem częściowego rozwiązania problemów prawnych występujących w relacjach rosyjsko-unijnych) oraz ekonomiczne - może umożliwić wpływanie na poziom cen gazu na europejskich rynkach spotowych" - napisał ekspert.

W jego opinii realizacja przez Moskwę wspólnych projektów rurociągowych z wybranymi państwami UE jest obecnie wykorzystywana głównie jako narzędzie służące osiąganiu celów politycznych - zarówno wobec Ukrainy, jak i w relacjach z Unią Europejską.

"Porozumienie w sprawie budowy 3. i 4. nitki gazociągu Nord Stream czy plany dotyczące Turkish Streamu są kolejnym potwierdzeniem tego, że Rosja konsekwentnie dąży do realizacji strategicznego celu politycznego, jakim jest wybudowanie infrastruktury umożliwiającej rezygnację z tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy" - podkreslił.

Turecki Potok, to gazociąg z Rosji przez Morze Czarne do europejskiej części Turcji i dalej do granicy z Grecją. W przyszłości ma być doprowadzony na południe Włoch przez Grecję i Morze Jońskie.

Długość czarnomorskiej części magistrali wynosi ok. 910 km, a lądowej w Turcji - 180 km. Gazociąg ma kosztować 11,4 mld euro. Pierwsza nitka będzie przeznaczona na potrzeby rynku tureckiego, a druga ma służyć tranzytowi gazu do Europy Południowej. Każdą z dwóch nitek będzie można rocznie przesyłać 15,75 mld m sześć. gazu. Początek prac nad budową pierwszej nitki, dostarczającej gaz wyłącznie na potrzeby Turcji, jest zapowiedziane na pierwsze półrocze 2017 roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.