Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.11 PLN (-1.87%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.20 PLN (+1.86%)

ORLEN S.A.

131.46 PLN (-1.16%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.77%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.32 PLN (-1.71%)

Enea S.A.

24.26 PLN (-1.46%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.05 PLN (-2.07%)

Złoto

4 755.92 USD (+1.13%)

Srebro

74.63 USD (-1.20%)

Ropa naftowa

102.45 USD (-1.11%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.28%)

Miedź

5.65 USD (-0.12%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.11 PLN (-1.87%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.20 PLN (+1.86%)

ORLEN S.A.

131.46 PLN (-1.16%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.77%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.32 PLN (-1.71%)

Enea S.A.

24.26 PLN (-1.46%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.05 PLN (-2.07%)

Złoto

4 755.92 USD (+1.13%)

Srebro

74.63 USD (-1.20%)

Ropa naftowa

102.45 USD (-1.11%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.28%)

Miedź

5.65 USD (-0.12%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Nowe rosyjskie gazociągi służą celom politycznym

Nord stream gazociag nord stream com

fot: nord-stream.com

Komisja Europejska podjęła decyzję, dzięki której rosyjski Gazprom będzie mógł znacznie zwiększyć wykorzystywanie gazociągu OPAL, czyli lądowej odnogi Nord Streamu

fot: nord-stream.com

Plany budowy nowych gazociągów z jednej strony służą umacnianiu wpływów Moskwy w wybranych państwach UE, z drugiej - antagonizowaniu państw Wspólnoty. Dzięki nowym połączeniom Rosji udałoby się ograniczyć, a w perspektywie wyeliminować, tranzyt gazu przez Ukrainę - napisano w raporcie OSW.

W raporcie poświęconym aktualnym problemom rosyjskiego sektora gazowego ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia Szymon Kardaś zauważył, że budowa nowych gazociągów jest tradycyjnie traktowana przez Rosję jako jeden ze środków służących utrzymaniu, a w dłuższej perspektywie czasowej nawet umocnieniu rosyjskiej pozycji na europejskim rynku.

Chodzi m. in o gazociąg Nord Stream 2, który ma powstać na dnie Bałtyku, równolegle do uruchomionego w 2011 roku gazociągu Nord Stream. Ma to być dwunitkowa magistrala gazowa o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec. Ma być gotowy pod koniec 2019 roku. Projektowi sprzeciwiają się Polska, kraje bałtyckie i Ukraina. Polska uważa, że inwestycja ma charakter polityczny, a jej realizacja zaburzy możliwość budowania sprawnej unii energetycznej i powoduje zwiększenie uzależnienia od rosyjskiego surowca.

Oficjalnym uzasadnieniem rosyjskich planów budowy nowych połączeń jest prognozowany wzrost zapotrzebowania na gaz w Europie. Według danych Gazpromu, w 2020 roku popyt ten wzrośnie o ok. 80 mld m sześc, a w 2030 łącznie o ok. 200 mld m sześc. w stosunku do 2014 roku.

Jednak - jak wskazuje Kardaś - z analizy zakontraktowanych dostaw gazu, istniejących mocy przesyłowych oraz zakres ich wykorzystania, wynika, że w 2014 roku rosyjski eksport do państw europejskich - łącznie z Turcją - wyniósł ok. 150 mld m sześc błękitnego paliwa. Tymczasem łączne moce przesyłowe to ponad 300 mld m sześc. rocznie. Planowana rozbudowa infrastruktury przesyłowej wskazuje - zdaniem eksperta - na brak racjonalności ekonomicznej rosyjskiej polityki.

"Stąd kluczowe na obecnym etapie wydają się motywacje o charakterze politycznym; ograniczenie, a docelowo rezygnacja z Ukrainy jako kraju tranzytowego; wzmacnianie wpływów politycznych w wybranych państwach UE i rozbijanie solidarności między państwami członkowskimi wspólnoty. Długofalowo jednak, dzięki rozbudowie infrastruktury, Rosja może osiągnąć istotne korzyści prawne (zwiększanie mocy przesyłowych może się okazać skutecznym środkiem częściowego rozwiązania problemów prawnych występujących w relacjach rosyjsko-unijnych) oraz ekonomiczne - może umożliwić wpływanie na poziom cen gazu na europejskich rynkach spotowych" - napisał ekspert.

W jego opinii realizacja przez Moskwę wspólnych projektów rurociągowych z wybranymi państwami UE jest obecnie wykorzystywana głównie jako narzędzie służące osiąganiu celów politycznych - zarówno wobec Ukrainy, jak i w relacjach z Unią Europejską.

"Porozumienie w sprawie budowy 3. i 4. nitki gazociągu Nord Stream czy plany dotyczące Turkish Streamu są kolejnym potwierdzeniem tego, że Rosja konsekwentnie dąży do realizacji strategicznego celu politycznego, jakim jest wybudowanie infrastruktury umożliwiającej rezygnację z tranzytu gazu przez terytorium Ukrainy" - podkreslił.

Turecki Potok, to gazociąg z Rosji przez Morze Czarne do europejskiej części Turcji i dalej do granicy z Grecją. W przyszłości ma być doprowadzony na południe Włoch przez Grecję i Morze Jońskie.

Długość czarnomorskiej części magistrali wynosi ok. 910 km, a lądowej w Turcji - 180 km. Gazociąg ma kosztować 11,4 mld euro. Pierwsza nitka będzie przeznaczona na potrzeby rynku tureckiego, a druga ma służyć tranzytowi gazu do Europy Południowej. Każdą z dwóch nitek będzie można rocznie przesyłać 15,75 mld m sześć. gazu. Początek prac nad budową pierwszej nitki, dostarczającej gaz wyłącznie na potrzeby Turcji, jest zapowiedziane na pierwsze półrocze 2017 roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zarządca autostrady A4 Katowice-Kraków: Podwyżka opłat za przejazd nie odzwierciedla kosztów

Wprowadzana od 1 kwietnia podwyżka opłat za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 Katowice-Kraków nie odzwierciedla w pełni realnego wzrostu kosztów - napisał w rozesłanym we wtorek oświadczeniu zarządca koncesyjnego odcinka A4, spółka Stalexport Autostrada Małopolska.

Złoto w dół, węgiel w górę!

Cena węgla w portach ARA w marcu sięgnęła już prawie 135 USD za tonę. Złoto oraz inne metale szlachetne – srebro, pallad i platyna zaliczyły z kolei w marcu mocne spadki.

ETS nie jest zły, ale skorygować go warto, by nie przejadać dochodów

System EU ETS nie jest zły, ale wymaga korekty. W związku z planowaną rewizją unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji, Instrat – przedstawia propozycje zmian i obala mity narosłe wokół niego. ETS był fundamentem unijnej polityki klimatycznej, jednak wymaga usprawnień, rekalibracji i lepszego zarządzania, aby spełnić zakładane cele.

Prezes ARP: Rozmowy z KGHM o kredycie kupieckim dla Fabryki Przewodów Energetycznych w Będzinie

Fabryka Przewodów Energetycznych w Będzinie ma zamówienia na 100 mln zł, ale potrzebuje dodatkowego kapitału, by odzyskać płynność i móc je realizować - wskazał prezes ARP Bartłomiej Babuśka. Dodał, że trwają rozmowy z KGHM o kredycie kupieckim dla FPE Będzin - kluczowego dostawcy dla energetyki i kolei.