Nowa Zelandia: kopalnię zamienią w grób-pomnik

1415443863 pike river stuff co nz

fot: stuff.co.nz

Wejście do upadowej w nowozelandzkiej kopalni po eksplozji w 2010 r.

fot: stuff.co.nz

Największa w Nowej Zelandii spółka węglowa Solid Energy podjęła decyzję, że nie uruchomi ponownie kopalni Pike River i mimo koncesji nie będzie kontynuować w niej wydobycia węgla. Przedsiębiorca uznał, że ryzyko wystąpienia śmiertelnych wypadków jest wciąż zbyt wysokie.

Szef Solid Energy Pip Dunphy powiedział, że ma świadomość, iż decyzja rozczaruje rodziny 29 górników, którzy zginęli w serii wybuchów w kopalni w 2010 r. Zdaniem firmy dotarcie do szczątków ofiar, których wciąż nie wydobyto, byłoby zbyt ryzykowne.

- Nie do zaakceptowania byłyby jakiekolwiek kolejne ofiary śmiertelne. Nie możemy dopuścić, by kolejne rodziny przechodziły to cierpienie, które stało się udziałem rodzin ofiar w kopalni Pike. Nie przyłożymy do tego ręki - telewizji TVNZ cytowała przedstawiciela zarządu firmy.

Postanowiono już, że kopalnia będzie przekształcona w symboliczny grób-pomnik górników, którzy zostali w niej pogrzebani - donosi portal mining.com.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.