Kopalnia Szczygłowice pod względem ilości wydzielanego metanu zajmuje drugie miejsce w Polsce. Nic więc dziwnego, że na zabezpieczenia związane z profilaktyką przeciwmetanową wydaje się tu spore pieniądze i wielką wagę przykłada się do przestrzegania norm bezpieczeństwa.
- Wszelkie najnowocześniejsze rozwiązania stosowane w zabezpieczeniu metanometrycznym zastosowane są właśnie w naszej kopalni - mówi dyrektor do spraw pracy Adam Przywara, niegdyś pracujący jako dyspozytor metanometryczny.
Monitoring wydzielania metanu prowadzony jest w sposób ciągły, kontrolowane jest nie tylko wydzielanie metanu, ale również przepływ i skład powietrza. W centralnym miejscu na ścianie w dyspozytorni umieszczony jest schemat przewietrzania kopalni. Zaznaczono na nim tamy wentylacyjne, sygnalizację urządzeń wyłączających napięcie w urządzeniach elektrycznych oraz czujniki informujące o pracy wentylatorów. Wszystkie te dane, które w sposób zbiorczy umieszczone są na tablicy, wyświetlane są także na sześciu monitorach ustawionych na dyspozytorskim pulpicie.
- Tu zaznaczone są szyby peryferyjne, na podstawie tego wskaźnika wiemy, że w każdym z nich są dwa wentylatory, a aktualnie pracujący oznaczony jest na zielono - wyjaśnia dyrektor.
Pewne zmiany parametrów są sygnalizowane także akustycznie. W razie jakiejkolwiek awarii systemu na ekranach monitorów pokazuje się komunikat sygnalizujący niebezpieczeństwo na czerwono.
Zasadnicza część tej pomiarowej maszynerii to centrala CMC 3. W jej skład, prócz skomplikowanej aparatury umieszczonej na powierzchni kopalni, wchodzi prawie 200 czujników zamontowanych we wszystkich ścianach wydobywczych.
- Obecnie funkcjonująca w Szczygłowicach centrala to urządzenie cyfrowe. Wszystkie zapisy urządzeń są archiwizowane, nie ma możliwości ingerencji w ich wskazania – tłumaczy dyspozytor Ireneusz Zioło.
Zapisane na dysku wyniki pomiarów przechowywać można praktycznie wiecznie. Poprzednie analogowe urządzenia miały między innymi tę wadę, że dokonywały pomiary, co 4 minuty. Dziś pomiar wykonywany jest non stop.
W dyspozytorni pracuje sześciu dyspozytorów, którzy pełnią dyżur w sposób ciągły, po dwóch na zmianie. Jeden musi być stale obecny przy dyspozytorskim pulpicie, drugi, co jakiś czas zjeżdża pod ziemię.
- Dyspozytor metanometrii, aby dobrze wykonywać swoją pracę musi znać dół, i orientować się w funkcjonowaniu obsługiwanej przez siebie aparatury – tłumaczy dyrektor Przywara.
Do tej pracy trzeba mieć specjalne predyspozycje, towarzyszy jej duże obciążenie psychiczne wiążące się z poczuciem odpowiedzialności za bezpieczeństwo wszystkich pracowników kopalni. Konieczne jest prawie równoczesne kontaktowanie się z kilkunastoma osobami. Patrząc na schemat, po pierwsze widzieć trzeba całą kopalnię z występującymi w różnych rejonach zagrożeniami, po drugie w każdym z miejsc trzeba widzieć pracujących ludzi.